Ponad 5 tysięcy dzieci bez domu na Boże Narodzenie. Kryzys, który obciąża sumienie rządu
To jest kolejna zimowa porażka rządu – porażka, którą trudno ubrać w słowa, kiedy patrzy się na liczby. Ponad 5274 dzieci spędzi te święta w zakwaterowaniu tymczasowym, często w jednym pokoju, często w hałasie i w lęku. Trudno to nazwać domem. Trudno to nazwać czymkolwiek innym niż systemową klęską.
Opublikowane w zasadzie tuż przed Bożym Narodzeniem dane Departamentu Mieszkalnictwa pokazują, że w październiku z tymczasowego zakwaterowania skorzystało 16 766 osób: 11 492 dorosłych i właśnie 5274 dzieci. Wzrost w porównaniu z wrześniem może wydawać się „niewielki”, bo to 152 osoby, ale za każdym z tych numerów stoi człowiek, rodzina, dziecko. A trend jest bezwzględny: w ciągu roku liczba osób wymagających awaryjnego zakwaterowania wzrosła o 1800, czyli 12%.
Wśród dorosłych bezdomność rośnie u każdego – mężczyzn, kobiet i seniorów, wiec mężczyzn w kryzysie bezdomności jest już 6873 – o prawie 10% więcej niż rok temu. Kobiet 4619 – wzrost o 14%, natomiast seniorów powyżej 65. roku życia: 267, czyli o 17,6% więcej.
To właśnie te liczby sprawiły, że rzecznik Sinn Féin ds. mieszkalnictwa Eoin Ó Broin nazwał obecny poziom bezdomności „najwyższym w historii nowożytnej”. Według niego „wzrósł każdy rodzaj bezdomności”, a najnowsze dane RTB (35-procentowy wzrost wypowiedzeń umów przez wynajmujących) pokazują, że sytuacja dopiero się zaostrzy. Ó Broin apeluje do ministra Jamesa Browne’a o sześciomiesięczny zakaz eksmisji, wskazując, że bez ekstremalnych działań liczby będą rosnąć z miesiąca na miesiąc. Jego ostrzeżenie jest proste: jeśli rząd nie wprowadzi natychmiastowych decyzji, Irlandia wejdzie w święta z „najwyższym poziomem bezdomności w historii”.
Trudno odmówić tej diagnozie trafności.
Focus Ireland nazywa sytuację „rozdzierającą serce”, a dyrektor generalny Pat Dennigan przypomina, że dla części najmłodszych to będzie drugi, a nawet trzeci rok otwierania prezentów w schronisku. „Dzieciom bezdomnym codziennie odbiera się dzieciństwo” – mówi Dennigan, wyznaczając moralną granicę, której państwo już dawno nie powinno było przekroczyć.
Swoje obawy zgłasza też Depaul Ireland, określając sytuację jako „punkt zwrotny”. Organizacje pomocowe przyjmują do wiadomości nowy rządowy plan „Dostarczanie domów, budowanie społeczności”, ale nie kryją, że ocena będzie zależeć wyłącznie od efektów. Jak zauważa Simon Communities of Ireland, jeśli nie nadejdą pilne działania, bezdomność będzie rosła również w 2026 roku.
W tym roku bezdomność na święta dotknie 629 dzieci więcej niż rok temu, a to nie jest margines błędu, to rosnąca generacja, która wchodzi w życie z piętnem systemowego zaniedbania.
Rząd odpowiada, że przygotował wieloletni plan, a wydatki na mieszkalnictwo są rekordowe. Problem polega na tym, że rekordowa bezdomność dzieje się teraz, nie za dekadę. W każdym raporcie, w każdym komunikacie organizacji pomocowych, pobrzmiewa ta sama nuta: plan może być ambitny, ale rzeczywistość idzie w przeciwną stronę. Dublin Simon stwierdza wprost: liczba 16 766 osób w schroniskach wymaga natychmiastowej interwencji. Nie za rok. Nie po analizach. Teraz.
W październiku połowę osób w zakwaterowaniu tymczasowym stanowili obywatele Irlandii. Resztę migranci spoza EOG (29,8%) i obywatele Wielkiej Brytanii/EOG (20%). Bezdomność nie jest zjawiskiem ograniczonym do jednej grupy i wciąga wszystkich, których system mieszkaniowy przestaje chronić.
Nie ma w tym roku jednak bardziej surowej i boleśnie symbolicznej liczby niż 5274. To nie statystyka. To dzieci, które w najbliższe święta zasną na obcym materacu, w obcym budynku, często bez choinki, często bez przestrzeni, często z poczuciem, że ich świat nie jest bezpieczny. I warto też pomyśleć, że gdy kraj śpiewa kolędy, one pytają rodziców, kiedy będą mogły „wrócić do domu”? Ta odpowiedź, po raz kolejny, zależy od polityków.
Niestety opowieść o bezdomnych dzieciach jeszcze się nie kończy, ona właśnie zaczyna wchodzić w decydującą fazę, bo patrząc na te bezdomne dzieci, należy widzieć ich dramat, a także ostrzeżenie, że granica społecznej wytrzymałości została już przekroczona. Tylko, czy ten rząd się tym przejmie?
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Mick Haupt on Unsplash
