Przełom w parlamencie: Dáil przegłosował zniesienie limitu pasażerów na lotnisku w Dublinie
Irlandzki parlament wykonał kluczowy krok w kierunku transformacji lotniczej infrastruktury transportowej kraju. Dáil przyjął ustawę o lotnisku w Dublinie (przepustowość pasażerska), która w praktyce otwiera drogę do zniesienia dotychczasowego, restrykcyjnego limitu trzydziestu dwóch milionów pasażerów rocznie. Nowe przepisy przyznają ministrowi transportu Darraghowi O’Brienowi bezpośrednie uprawnienia do modyfikacji lub całkowitego usunięcia tego pułapu, który obowiązywał od 2007 roku jako jeden z warunków ówczesnego pozwolenia na budowę.
Minister O’Brien argumentował potrzebę zmian dobrem publicznym i interesem gospodarczym państwa, podkreślając, że dotychczasowe ograniczenia liczby podróżnych przestały służyć Irlandii oraz mieszkańcom. Podczas ostatecznego głosowania projekt zyskał zdecydowane poparcie deputowanych – za przyjęciem nowych przepisów opowiedziało się 118 posłów, natomiast przeciw było 28. Ustawa skierowana została teraz do wyższej izby parlamentu – Seanad, gdzie debata nad nią odbyć się ma w przyszłym tygodniu.
Mimo wyraźnej większości głosów, proces legislacyjny wywołał głębokie oburzenie wśród polityków opozycji oraz przedstawicieli koalicyjnej Partii Zielonych. Krytyka dotyczyła przede wszystkim drastycznego ograniczenia czasu na dyskusję, co uniemożliwiło rozpatrzenie wielu zgłoszonych poprawek. Lider Partii Zielonych Roderic O’Gorman ostro potępił decyzję rządu o zastosowaniu tak zwanej parlamentarnej gilotyny, która zamknęła debatę nad kluczowymi projektami. Sytuację tę nazwał wydarzeniem bezprecedensowym, wskazując, że nad przepisami kształtującymi infrastrukturę energetyczną i transportową na najbliższe ćwierćwiecze pozwolono debatować zaledwie przez dwie godziny.
Kontrowersje wokół przepustowości lotniska zbiegły się w czasie z przyjęciem przez Dáil innego strategicznego dokumentu – ustawy o strategicznych rezerwach gazu, która umożliwia budowę terminalu LNG w estuarium Shannon, w pobliżu miejscowości Cahircon w hrabstwie Clare.
Projekt ten przeszedł stosunkiem głosów 90 do 57.
Połączenie decyzji o rozbudowie lotniska z zielonym światłem dla nowej infrastruktury opartej na paliwach kopalnych wywołało falę zarzutów, że rząd ośmiesza własne zobowiązania dotyczące redukcji emisji dwutlenku węgla.
Premier Micheál Martin odpierał te zarzuty na forum parlamentu, argumentując, że utworzenie terminalu w hrabstwie Clare jest niezbędnym krokiem w celu zagwarantowania bezpieczeństwa energetycznego kraju, a nie wycofaniem się z walki ze zmianami klimatycznymi.
Część opozycji pozostaje jednak sceptyczna. Przedstawiciele Socjaldemokratów oraz Partii Pracy zwracali uwagę na fakt, że w tekście ustawy zabrakło twardych gwarancji prawnych zapewniających, że importowany gaz będzie wykorzystywany wyłącznie w sytuacjach nadzwyczajnych, a nie w ramach normalnego, codziennego zużycia.
*
Zarówno debata nad przyszłością lotniska w Dublinie, jak i nad bezpieczeństwem energetycznym kraju pokazują, jak trudne okazuje się godzenie dynamicznego wzrostu gospodarczego z ambitnymi celami klimatycznymi, które trzeba odrzucić, aby Irlandia mogła nie tylko się rozwijać, ale normalnie funkcjonować.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Fot. Dublin Airport
