Mundur znów przyciąga. Coraz więcej młodych ludzi chce iść do wojska
Jeszcze kilka lat temu irlandzkie Siły Obronne miały poważny problem z rekrutacją. Koszary pustoszały szybciej, niż udawało się przyciągać nowych żołnierzy, a liczba odejść budziła realne obawy o przyszłość armii. Dziś jednak coś wyraźnie się zmienia i mundur znów zaczyna przyciągać młodych ludzi.
Najświeższe dane pokazują, że zainteresowanie służbą wojskową w Irlandii rośnie w tempie jakiego nie widziano od lat. W 2025 roku do Sił Obronnych wpłynęło aż 16 510 podań o przyjęcie do służby, a to wzrost o 24 procent w porównaniu z rokiem wcześniejszym, kiedy złożono 13 348 wniosków. Jeszcze wyraźniej widać skalę zmiany, gdy spojrzy się nieco dalej wstecz. W 2022 roku liczba podań wynosiła zaledwie 8043. Innymi słowy, w ciągu trzech lat zainteresowanie służbą wojskową w Irlandii praktycznie się podwoiło.
Za tym wzrostem idzie także większa liczba przyjęć do armii i w roku ubiegłym do Sił Obronnych powołano 790 osób. To największa liczba nowych żołnierzy od dwóch dekad i jednocześnie wzrost o 12 procent w porównaniu z 2024 rokiem, kiedy do służby przyjęto 708 rekrutów. Minister obrony Helen McEntee podkreśla, że ten trend nie jest przypadkowy. W ostatnich latach rząd wprowadził szereg zmian mających zachęcić młodych ludzi do wyboru kariery wojskowej i zatrzymać tych, którzy już służą. Efekty zaczynają być widoczne, bo po kilku latach spadków liczebność irlandzkich Sił Obronnych zaczęła się stabilizować. W 2025 roku odnotowano nawet niewielki wzrost netto i liczba żołnierzy zwiększyła się o niemal 200 osób, a na początku 2026 roku w Stałych Siłach Obronnych służyło 7767 żołnierzy.
Jednym z kluczowych elementów zmian są warunki pracy. Podniesiono maksymalny wiek przyjęcia do służby oraz zmieniono wiek przejścia na emeryturę. Rozszerzono także dostęp do prywatnej opieki zdrowotnej dla całego personelu wojskowego. Wprowadzono również przepisy dotyczące czasu pracy, dostosowane do unijnej dyrektywy w tym zakresie, choć, jak łatwo się domyślić, armia wciąż pozostaje miejscem, gdzie nie wszystko da się zmieścić w sztywnym grafiku.
Zmiany objęły także Marynarkę Wojenną, która przez lata zmagała się z poważnym kryzysem kadrowym. Dodatek za służbę patrolową dla marynarzy został podwojony po dziesięciu dniach spędzonych na morzu w ciągu roku, a specjalna ulga podatkowa dla personelu marynarki została przedłużona aż do 2029 roku.
Rząd próbuje również nadrobić zaległości w wynagrodzeniach i wszyscy żołnierze otrzymali podwyżkę płac w ubiegłym miesiącu, a kolejna podwyżka planowana jest na czerwiec.
Mimo rosnącego zainteresowania wyzwaniem pozostaje przekształcenie ogromnej liczby zgłoszeń w realne wzmocnienie armii. Proces rekrutacji jest długi i wymagający, a tylko część kandydatów przechodzi wszystkie etapy selekcji. Dlatego minister obrony wyznaczyła kolejny cel i do 2026 roku Siły Obronne przyjąć chcą 850 nowych rekrutów rocznie, natomiast do 24 lutego tego roku powołano już 158 osób.
Dla wielu młodych ludzi służba w wojsku zaczyna znów wyglądać jak realna ścieżka kariery, stabilna praca, pewne wynagrodzenie i możliwość zdobycia specjalistycznych umiejętności. W świecie, w którym rynek pracy bywa coraz bardziej niepewny, mundur odzyskuje coś, co przez lata wydawało się utracone: prestiż i poczucie sensu. Irlandia pozostaje oczywiście państwem neutralnym i nie utrzymuje wielkiej armii, jednak rosnące zainteresowanie służbą pokazuje, że młode pokolenie coraz częściej patrzy na Siły Obronne nie jak na relikt przeszłości, lecz jak na nowoczesną instytucję państwa.
A w czasach, gdy świat wokół staje się coraz bardziej niespokojny, taka zmiana nastrojów może okazać się dla kraju cenniejsza niż niejeden program rekrutacyjny.
Bogdan Feręc
Źr. Breaking News
Fot. Public domain Hibernian
