Lewica w rozkroku, czyli kto kogo pocałuje, żeby zostać prezydentem?
Słońce powoli zachodzi nad zielonymi pastwiskami, a wraz z nim blednie wizja lewicowej jedności w nadchodzących wyborach prezydenckich w Irlandii. Wygląda na to, że marzenie o wspólnym kandydacie, który zjednoczyłby niektóre siły narodu, rozbija się o twardą skałę politycznej rzeczywistości, a dokładniej o Sinn Féin. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami, jest coraz mniej prawdopodobne, żeby Sinn Féin,
