Kaczyński o rozmowie Kohlem: twierdził, że Niemcy „dały nam” ziemie zachodnie i mamy być wdzięczni
Prezes PiS ujawnia kulisy spotkania z Helmutem Kohlem. W jego relacji kanclerz przedstawiał obecne granice tak, jakby były niemieckim „gestem” wobec Polski.
Jarosław Kaczyński podczas ECR Kongresu Młodych wrócił we wspomnieniach do swojej rozmowy z kanclerzem Helmutem Kohlem z początku lat 90. Jak relacjonuje, usłyszał wtedy, że Polacy „powinni być wdzięczni” Niemcom za ziemie zachodnie.
Łaskawi Niemcy
Według prezesa PiS, Kohl przedstawił w rozmowie prostą narrację: Rosjanie zabrali Polsce Kresy, a Niemcy „w zamian” przekazały nam swoje ziemie na zachodzie. Z tego – jak mówi Kaczyński – kanclerz wywodził tezę, że Polska ma powód do wdzięczności wobec Berlina.
Miałem kiedyś jedną w życiu rozmowę z Kohlem. Otóż Kohl w trakcie tej bardzo nieudanej rozmowy w pewnym momencie stwierdził, że my powinniśmy być im wdzięczni, bo Rosjanie nam zabrali Polskę Wschodnią, a myśmy im dali, a myśmy – czyli Niemcy – dali nam za to swoje ziemie zachodnie
– wspomina.
Lider PiS zdecydowanie odrzuca takie myślenie. Przypomina, że po II wojnie światowej Niemcy zostały całkowicie rozgromione, a o kształcie granic w Europie zdecydowały zwycięskie mocarstwa, bez realnego wpływu Berlina.
Niemcy musieli przyjąć to, co postanowili alianci. Twierdzenie, że „dali nam” ziemie zachodnie, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością
– wskazuje.
Niebezpieczna postawa Niemiec
Kaczyński zwraca uwagę, że podobne podejście wciąż bywa obecne w niemieckiej klasie politycznej i opinii publicznej. W jego ocenie część elit w Berlinie traktuje obecny stan granic jako rodzaj „gestu” wobec Polski, a nie jako konsekwencję własnej agresji i przegranej wojny.
Prezes PiS łączy ten epizod z szerszym zarzutem wobec niemieckiej polityki pamięci: skoncentrowanej na Holokauście, ale marginalizującej skalę zbrodni i rabunku wobec Polaków. Przypomina, że w czasie okupacji Niemcy nie tylko mordowali, ale i na masową skalę wywozili mienie z polskich domów.
To powinna być część niemieckiej świadomości. W praktyce jest wypierana
– podkreśla.
Wspomnienie rozmowy z Kohlem Kaczyński wykorzystuje jako argument, że w relacjach z Niemcami Polska nie może rezygnować z twardego artykułowania własnej perspektywy historycznej. Jego zdaniem „uprzejme milczenie” w takich sytuacjach tylko utrwala narrację, w której Polska ma być dłużnikiem, a nie ofiarą niemieckiej polityki w XX wieku.
/ad
Radio Wnet
Fot. wikipedia.org/ German Federal Archive – Helmut Kohl
