Jednym głosem z Brukselą. Irlandia i europejska linia w sprawie rosyjskiej energii – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Jednym głosem z Brukselą. Irlandia i europejska linia w sprawie rosyjskiej energii

W polityce europejskiej są momenty, gdy państwa mówią różnymi głosami, spierają się o szczegóły i targują o przecinki, ale są też takie, gdy narracja staje się niemal identyczna – słowo w słowo. Właśnie z takim przypadkiem mamy do czynienia w sprawie ewentualnego powrotu Europy do rosyjskich węglowodorów. Stanowisko przedstawione przez irlandzki rząd brzmi niemal jak echo deklaracji płynących z instytucji Unii Europejskiej.

Wicepremier Irlandii Simon Harris stwierdził w Brukseli, że pozwolenie Rosji na czerpanie finansowych korzyści ze sprzedaży ropy i gazu Europie byłoby „całkowicie nikczemne”. Wypowiedź padła podczas spotkania ministrów finansów państw UE i była reakcją na sygnały z Moskwy, że Kreml pozostaje gotowy do wznowienia energetycznej współpracy z europejskimi klientami. Rosyjskie deklaracje pojawiły się w momencie, gdy napięcia na Bliskim Wschodzie wywołały kolejne obawy o stabilność globalnych dostaw ropy.

Irlandzka reakcja jest zdecydowana, ale uderza w niej coś jeszcze, bo jej niemal pełna zbieżność z retoryką instytucji europejskich. Harris podkreślił, że Unia musi zachować „niezachwiane stanowisko” wobec sankcji gospodarczych nałożonych na Rosję po inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Sankcje, jak zaznaczył, pozostają jednym z głównych narzędzi presji mających doprowadzić do zakończenia wojny w Europie. Od czterech lat mają, dodam.

Polityczny sens tej deklaracji jest oczywisty, a jeszcze przed rosyjską agresją Europa była w dużym stopniu uzależniona od surowców energetycznych z Rosji. Od tamtej pory Unia stopniowo odchodzi od rosyjskiej ropy i gazu, budując bardziej zróżnicowany system dostaw. Harris przyznał, że sytuacja energetyczna Europy jest dziś bardziej stabilna niż trzy lata temu, ale jednocześnie ostrzegł, że kontynent wciąż pozostaje zbyt zależny od dostaw energii z innych części świata. W jego wypowiedziach pojawił się też wątek geopolityczny. Wicepremier wskazał, że próba wykorzystania przez Rosję kryzysu na Bliskim Wschodzie, co przyczynić się ma do zwiększenia sprzedaży surowców, byłaby moralnie nie do przyjęcia. Jak stwierdził, wizja, w której Kreml finansowo korzysta z konfliktów i napięć w regionie Zatoki Perskiej, jest „absolutnie nikczemna”.

Harris podkreślił również, że państwa UE powinny być przygotowane na działania w przypadku pogłębienia się kryzysu energetycznego. Jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie szybko się nie zakończą, konieczne może być wspólne analizowanie skutków gospodarczych konfliktu i podejmowanie kolejnych decyzji na poziomie europejskim. Jednocześnie irlandzki rząd obserwuje sytuację na rynku energii. Spadek cen ropy, który nastąpił w ostatnim czasie, jest, jak zaznaczył wicepremier, dowodem na dużą zmienność obecnej sytuacji. Dublin monitoruje rozwój wydarzeń i przygotowuje się na różne scenariusze.

***

Warto jednak zwrócić uwagę na coś więcej niż samą treść tej deklaracji. Jej ton, argumenty, a nawet konstrukcja zdań są niemal identyczne z komunikatami, które od miesięcy pojawiają się w dokumentach i wystąpieniach unijnych instytucji. W praktyce oznacza to, że stanowisko Dublina jest w pełni zsynchronizowane z linią Brukseli. Nie jest to zresztą żadna sensacja ani europejski wyjątek. W wielu sprawach, szczególnie dotyczących polityki zagranicznej i ekonomii, komunikaty rządów państw członkowskich są niemal lustrzanym odbiciem oświadczeń Komisji Europejskiej czy Rady UE. Wspólny język staje się więc częścią mechanizmu politycznego, który pokazywać ma jakoby jedność wspólnoty, choć może też wskazywać na dyktat unijnych instytucji.

Można to jednak interpretować na dwa sposoby. Z jednej strony jest to dowód spójności europejskiej polityki wobec Rosji, która od początku wojny w Ukrainie opiera się na sankcjach i ograniczaniu współpracy gospodarczej. Z drugiej strony pokazuje, jak silnie komunikacja państw członkowskich w kluczowych kwestiach jest zsynchronizowana z przekazem instytucji unijnych.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by FlyD on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Dublin przyspiesza,
Ketchup – płacimy
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.