Finansowy lot bez obciążeń. Ryanair zresetował swoje zadłużenie i zostawił konkurencję w tyle
Irlandzki gigant podniebnych podróży oficjalnie wkroczył w zupełnie nową erę swojej rynkowej działalności. Przewoźnik, który przez dekady rewolucjonizował europejski rynek lotniczy, sfinalizował właśnie transakcję o historycznym znaczeniu dla swojej struktury kapitałowej. Poprzez całkowitą spłatę ostatniej transzy obligacji o imponującej wartości jednego miliarda i dwustu milionów euro, Grupa Ryanair stała się przedsiębiorstwem praktycznie wolnym od jakichkolwiek długów.
To spektakularne osiągnięcie zamyka wieloletni etap budowania pozycji rynkowej opartej na zewnętrznym finansowaniu i otwiera rozdział absolutnej niezależności finansowej, co w realiach współczesnego lotnictwa komercyjnego jest zjawiskiem bezprecedensowym.
Szczególnego smaku całej sytuacji dodaje fakt, że sytuacja, w której konto dłużne linii lotniczej wskazuje zero, ma miejsce po raz pierwszy od momentu giełdowego debiutu spółki w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym siódmym roku. Przez niemal trzy dekady Ryanair dynamicznie inwestował w rozbudowę siatki połączeń, jednak dopiero teraz może pochwalić się unikalnym statusem. Największym beneficjentem tej transformacji jest potężna, licząca obecnie aż sześćset dwadzieścia maszyn flota Boeingów 737. Wszystkie te samoloty są od tej chwili całkowicie wolne od jakichkolwiek obciążeń zastawowych czy leasingowych, stanowiąc stuprocentową, bezpieczną własność irlandzkiego holdingu.
Dyrektor finansowy Grupy Ryanair Neil Sorahan nie krył dumy, określając moment spłaty mianem kamienia milowego. Przypomniał, że to gigantyczne zobowiązanie finansowe zostało zaciągnięte w okresie bezprecedensowego kryzysu wywołanego pandemią COVID-19, kiedy cała globalna turystyka i lotnictwo walczyły o przetrwanie.
Skuteczne i terminowe rozliczenie się z pożyczkodawcami, połączone z wyrazami wdzięczności za ich wieloletnie zaufanie, udowodniło niesamowitą odporność modelu biznesowego firmy na rynkowe wstrząsy. Kondycję finansową przewoźnika potwierdzają również stabilne, wysokie oceny ratingowe na poziomie BBB+ przyznane przez renomowane agencje Fitch Ratings oraz S&P, które w połączeniu z ogromną płynnością gotówkową stawiają firmę na uprzywilejowanej pozycji.
Ta finansowa dominacja drastycznie pogłębia przepaść kosztową, jaka dzieli Ryanaira od pozostałych graczy na europejskim niebie. Podczas gdy większość tradycyjnych i niskokosztowych konkurentów ugina się pod ciężarem drogich, długoterminowych kredytów oraz niezwykle kosztownych umów leasingu maszyn, irlandzki przewoźnik operuje na zupełnie innych warunkach. Brak konieczności obsługi zadłużenia pozwala spółce na agresywne wejście w wymagający sezon letni, charakteryzujący się dynamicznym wzrostem liczby pasażerów, przy jednoczesnym zachowaniu niezwykle niskich, dumpingowych wręcz cen biletów, z którymi rywale po prostu nie będą w stanie konkurować.
Perspektywy na przyszłość rysują się więc dla holdingu w jasnych barwach, a odzyskana wolność kapitałowa nie oznacza bynajmniej spowolnienia ekspansji. Władze spółki już teraz kreślą niezwykle ambitne plany, zakładające zwiększenie rocznego ruchu pasażerskiego do poziomu trzystu milionów podróżnych do roku obrotowego dwa tysiące trzydziestego czwartego.
Żeby to osiągnąć, Ryanair planuje od dwa tysiące dwudziestego dziewiątego roku odbierać nawet do pięćdziesięciu nowoczesnych maszyn Boeing MAX-10 rocznie. Choć obecnie firma cieszy się statusem bezdłużnym, jej kierownictwo nie wyklucza, że w przyszłości, w celu realizacji planowanych gigantycznych inwestycji strukturalnych, okazjonalnie powróci na rynek obligacji, jednak tym razem zrobi to z pozycji absolutnego lidera dyktującego własne warunki.
Bogdan Feręc
Źr. Ryanair
Photo by Niels Baars on Unsplash
