Felieton sobotni Jana A. Kowalskiego: Bój się Tusku! – Mateusz Cię teraz rozliczy :)
Przy obecnym poparciu dla Rozwoju+, partia ta ma szansę na 6 do 10 mandatów poselskich w przyszłym Sejmie. Teraz liczy 40 posłów. Prosta arytmetyka dotrze w końcu do głów członków. Do pierwszego, Sławomira Skwarka, już dotarła i dlatego wrócił do PiS. Po nim zrozumieją to następni.
Miałem dziś napisać o rzeczywistej sytuacji Polaków, komentując 32. pozycję naszego państwa w Europie (na 36 państw) pod względem zamożności na osobę. Wyprzedzamy Serbię, Czarnogórę, Macedonię Północną i Albanię.
Jednak wczoraj miała miejsce w Sejmie szopka, którą postanowiłem skomentować. Mowa rzecz jasna o taktycznym sojuszu pomiędzy ugrupowaniem Rozwój+ Mateusza Morawieckiego, a Koalicją 13 Grudnia pod wodzą Donalda Tuska. Efektem tego jest stanowisko wicemarszałka Sejmu dla Marcina Horały z Rozwój+ i … zapowiedź bezwzględnego rozliczenia rządu;)
Przez parę minut próbowałem sobie przypomnieć czy kiedykolwiek napisaliśmy na naszym portalu cokolwiek pozytywnego o Mateuszu Morawieckim. Po kwerendzie wyszło mi, że nigdy. Nigdy nie napisaliśmy najmniejszej nawet pochwały dla byłego premiera z PiS. Wręcz przeciwnie.
Dlaczego?
W dużym skrócie: Mateusz Morawiecki mając do wyboru interes globalistów i wielkich korporacji lub interes Polski i Polaków, zawsze wybierał ten pierwszy. Dało się to odczuć zwłaszcza w trakcie II kadencji Prawa i Sprawiedliwości (2019-23), od operacji C-19 poczynając.
Jarosław Kaczyński, który miał wtedy pewne problemy ze zdrowiem, dał się ograć ambitnemu Mateuszowi jak dziecko. To już jednak historia.
Co osiągnie Mateusz Morawiecki dziś z niepotrzebnym Polsce projektem nowej, europejskiej i cywilizowanej prawicy?
Po pierwsze, odbierając kilka procent głosów PiS i nie przekraczając 5%, Rozwój+ może uniemożliwić odsunięcie od władzy Koalicji 13 XII.
Po drugie, pomoże PiS odzyskać wiarygodność i poparcie elektoratu miasteczek i wsi. Jarosław Kaczyński, choć sam wyhodował żmiję na własnej piersi i dołożył od siebie (5+), teraz może tylko zyskać. Odium zdrady i odpowiedzialności za porażkę w 2023 obciąża teraz nie jego, ale byłego premiera. Już widać, że Prezes z lubością rozgrywa ten wygodny dla siebie scenariusz.
Wracając do pierwszego, przy obecnym poparciu dla Rozwoju+, partia ta ma szansę na 6 do 10 mandatów poselskich w przyszłym Sejmie. Teraz liczy 40 posłów. Prosta arytmetyka dotrze w końcu do głów członków. Do pierwszego, Sławomira Skwarka, już dotarła i dlatego wrócił do PiS. Po nim zrozumieją to pozostali członkowie Rozwój+ z mniejszych ośrodków. Przy Mateuszu Morawieckim pozostanie Marcin Horała i 8 (słownie: ośmiu) obecnych posłów z ośrodków wielkomiejskich, a partia dostanie w wyborach 1,5% głosów (o ile przetrwa).
Na koniec, nie może przecież nie być po trzecie;). Po trzecie zatem, bardzo spóźnił się Mateusz Morawiecki ze swoim projektem nowoczesnej prawicy, wymarzonej przez Klausa Schwaba. Następuje w Europie koniec tego projektu. Wystarczy spojrzeć na Niemcy. Wystarczy spojrzeć na Francję.
W nadchodzącej Europie ugrupowanie Mateusza Morawieckiego już jest anachronizmem.
Jan Azja Kowalski
