BRICS jako symptom i katalizator pękającego porządku światowego – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

BRICS jako symptom i katalizator pękającego porządku światowego

Magnetyczna siła BRICS jest dziś zjawiskiem trudnym do zignorowania. Coraz większa część Globalnego Południa wykazuje zainteresowanie dołączeniem lub zacieśnieniem współpracy z grupą BRICS, choć Zachód niekiedy używa określenia „ugrupowanie”. Ten wzrost nie jest przypadkowy i stanowi objaw świata przeciążonego geopolitycznymi napięciami, gospodarczą niepewnością oraz rosnącym rozczarowaniem wobec porażek i hipokryzji istniejącego porządku międzynarodowego, w dużej mierze kształtowanego przez Zachód. W kontekście wojny w Europie, narastających napięć w Azji oraz słabnących globalnych instytucji, kluczowe staje się pytanie, czy BRICS może realnie współtworzyć nowy układ sił na świecie?

Atrakcyjność BRICS nie wynika z jednej, spójnej wizji przyszłości ludzkości. Jej źródłem jest raczej wspólne doświadczenie frustracji wielu państw Globalnego Południa wobec systemu postrzeganego jako nieproporcjonalnie faworyzującego Zachód, szczególnie poprzez mechanizmy takie jak dominacja dolara amerykańskiego. W tym sensie BRICS funkcjonuje przede wszystkim jako platforma – symbol i narzędzie dążenia do świata wielobiegunowego, w którym państwa spoza Zachodu zyskują realny i zbiorowy wpływ na wydarzenia ekonomiczne. Samo dążenie do członkostwa z BRICS jest często także deklaracją poszukiwania alternatywnej przestrzeni politycznej.

Szczególny rozdźwięk budzą inicjatywy takie jak rozliczenia handlowe w walutach lokalnych, działalność Nowego Banku Rozwoju oraz dyskusje o alternatywnych systemach komunikacji finansowej. W warunkach rosnących w siłę bloków politycznych i gospodarczych BRICS jawi się jako potencjalna strefa ochronna – głównie dla państw, które obawiają się konieczności dokonywania jednoznacznego wyboru między Zachodem a chińsko-rosyjskim układem ekonomicznym. BRICS, niezależnie od ocen krytyków, oferuje przestrzeń dyplomatyczną oraz możliwość negocjowania wspólnych interesów, nawet jeśli wpływ poszczególnych członków pozostaje nierówny.

Jednocześnie ekspansja BRICS odzwierciedla głębszą potrzebę uznania oraz większego wpływu na globalne zarządzanie. Jednak przełożenie tej reakcji na realną systemową alternatywę pozostaje ogromnym wyzwaniem. Największym problemem jest jednak wewnętrzna asymetria, zwłaszcza dominacja gospodarcza Chin. Ambicje Pekinu, w tym w kontekście do przejęcia kontroli nad Tajwanem, budzą niepokój innych członków, szczególnie Indii. Powstaje więc fundamentalne pytanie, czy projekt wielobiegunowości może być wiarygodny, jeśli przynajmniej jeden z uczestników dąży do wyraźnego prymatu. Nie jest też tajemnicą, że i Rosja zaczęła być postrzegana w taki sam sposób, ale tu wpływ na oceny ma napaść na Ukrainę.

Brak wspólnego rdzenia ideologicznego dodatkowo komplikuje całą sytuację i wizje przyszłości grupy różnią się znacząco, czyli od indyjskiego reformowanego multilateralizmu, przez chiński model kapitalizmu państwowego, po południowoafrykańskie i brazylijskie akcenty współpracy rozwojowej Południe–Południe. Te koncepcje, co warto zaznaczyć, często wchodzą ze sobą w konflikt, a napięcia bilateralne, takie jak spór graniczny między Indiami a Chinami oraz Chinami a Rosją, często przypominają o głęboko zakorzenionych sprzecznościach. To z kolei w pewien sposób chroni Zachód przed pełną ekspansją grupy BRICS, która obecnie, mogłaby być znacznie dalej, niż jest obecnie i kilka lat temu objąć ekonomiczną dominację na świcie.

Instytucjonalnie BRICS pozostaje strukturą stosunkowo luźną, bo nie posiada odpowiedników struktur takich jak Rada Bezpieczeństwa ONZ czy rozbudowane ramy regulacyjne UE. Budowa stabilnych i wiarygodnych instytucji wymaga dekad, a dodatkowym obciążeniem pozostaje pozycja Rosji po inwazji na Ukrainę. Dla części obserwatorów wzmacnia to obraz BRICS jako sojuszu państw sankcjonowanych lub niezadowolonych z zachodniego systemu gospodarczego, co komplikuje jego globalne postrzeganie. Jednocześnie zbyt głęboka integracja Rosji z alternatywną architekturę finansową stanowi ryzyko dla pozostałych członków i tu także pojawiają się hamulce bezpieczeństwa.

Mimo tych ograniczeń BRICS prawdopodobnie odegra znaczącą rolę w kształtowaniu rodzącego się porządku światowego, choć nie stanie się jego jedynym architektem. Znaczenie grupy polega raczej na przyspieszaniu procesów zmian i destabilizowaniu dotychczasowych układów sił. BRICS stanowi więc najważniejszy symbol postępującego rozkładu globalnej potęgi od Zachodu ku szerszemu spektrum aktorów. Nawet stopniowe postępy w dedolaryzacji i alternatywnych systemach płatności wymuszają adaptację istniejących struktur finansowych.

BRICS działa również jako megafon dla postulatów reformy globalnych instytucji, więc od Rady Bezpieczeństwa ONZ po kwestie handlu i sprawiedliwości klimatycznej, co nawiasem mówiąc, jest też widoczne w przypadku hegemona Zachodu, czyli Stanów Zjednoczonych. Co interesujące, już samo zaistnienie w grupie BRICS zwiększa siłę przetargową mniejszych państw, które chcą być uczestnikami nowego układu sił gospodarczych, zmusza zachodnie mocarstwa do rewizji strategii.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz przyszłości to nie świat kierowany przez BRICS, lecz raczej rozdrobniony i konkurencyjny „świat multipleksowy”. W takim układzie BRICS będzie jednym z kluczowych bloków, a reprezentującym znaczną część populacji i globalnej produkcji, ale ograniczonym przez własne sprzeczności, w tym nieprzerwaną rywalizację chińsko-indyjską, różnice systemów politycznych i sprzeczne interesy strategiczne.

BRICS nie tworzy więc samodzielnie zasad nowego ładu, grupa podważa natomiast fundamenty starego i domaga się współudziału w pisaniu kolejnego rozdziału globalnej historii ekonomii. Jego sukces nie będzie mierzony zdolnością do stworzenia nowej hegemonii, lecz możliwością ograniczenia dominacji pojedynczego centrum siły i realnym włączeniem Globalnego Południa do procesu decyzyjnego. W tym sensie znaczenie BRICS polega nie na zastąpieniu jednego porządku drugim, lecz na wymuszeniu świata bardziej złożonego, mniej przewidywalnego i bardziej wielobiegunowego, ale też takiego, który, aby działać sprawnie, musi rozmawiać, nie zaś narzucać.

Bogdan Feręc

Źr. Info Brics

Graf. Wygenerowana przez AI

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Autobusowe kamery re
Cena wywoławcza to
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.