„Bez atomu będzie problem”. Polska wobec energetycznej niepewności
– Musimy inwestować w stabilne źródła energii – mówił dr Mariusz Patej. Ekspert wskazywał, że Polska potrzebuje przyspieszenia programu energetyki jądrowej, ponieważ obecny miks energetyczny pozostaje bardzo podatny na światowe kryzysy.

W tym artykule:
- Konflikt wokół Iranu wpływa na cały rynek energii
- „Musimy inwestować w stabilne źródła energii”
- Polska straciła dekady w energetyce jądrowej
- Ukraina to szansa dla Orlenu
https://share.transistor.fm/e/c95c6e8f#?secret=u3HNnF3VvJ
Konflikt wokół Iranu wpływa na cały rynek energii
Mariusz Patej zwracał uwagę, że światowe rynki energetyczne wciąż pozostają bardzo wrażliwe na sytuację wokół Iranu i cieśniny Ormuz. Jego zdaniem nawet ewentualne porozumienie pokojowe nie oznaczałoby szybkiego powrotu do stabilności.
– Rynek został zdestabilizowany. Nawet jeżeli rozmowy przyniosą skutek w postaci pokoju czy trwałego zawieszenia walk, to i tak dochodzenie do normalności zajmie jakiś czas – mówił ekspert.
Patej podkreślał, że sytuacja ma znaczenie również dla Polski, która w swoim miksie energetycznym coraz mocniej opiera się na imporcie gazu LNG z państw Zatoki Perskiej, m.in. z Kataru.
– Ten gaz ma być paliwem przejściowym, ma zastępować węgiel i widzimy, że jeżeli ten miks energetyczny nie będzie dobrze przemyślany, to polska gospodarka może mieć poważne problemy związane z niestabilnościami na świecie, na które nie mamy wpływu – oceniał.
„Musimy inwestować w stabilne źródła energii”
Analityk Warsaw Institute przekonywał, że Polska musi budować własny model transformacji energetycznej, uwzględniający lokalne warunki klimatyczne i gospodarcze. Jak zaznaczał, rozwiązania skuteczne w innych państwach nie zawsze będą działały w Polsce.
– Każdy kraj ma swoją specyfikę. W Danii bardziej wieje niż świeci. W Maroko kraj o dużym nasłonecznieniu inwestuje w energetykę opartą o energię słoneczną – mówił.Wysokie ceny energii. „Europa sama osłabia własną gospodarkę”Eksperci związani z energetyką i geopolityką alarmują, że Europa coraz bardziej traci konkurencyjność wobec Stanów Zjedn…
Patej zwracał uwagę, że Polska ma ograniczone warunki zarówno dla energetyki słonecznej, jak i wiatrowej, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. W jego ocenie właśnie dlatego konieczne jest przyspieszenie inwestycji w energetykę jądrową.
– Musimy inwestować w stabilne źródła energii. Jeżeli chcemy mieć energetykę niskoemisyjną, musimy przyspieszyć program budowy energetyki jądrowej, tej dużej i też opartej o SMR – mówił ekspert.
Polska straciła dekady w energetyce jądrowej
W rozmowie pojawił się również problem wieloletnich zaniedbań związanych z rozwojem energetyki atomowej w Polsce. Patej przyznał, że przez dekady kraj praktycznie przestał rozwijać własne kadry i zaplecze technologiczne w tym obszarze.
Ekspert zaznaczał jednak, że część specjalistów nadal pozostaje związana z sektorem energetycznym, a Polska uczestniczy już w międzynarodowych łańcuchach dostaw dla branży jądrowej.
– Kapitał ludzki się częściowo rozproszył, ale na szczęście częściowo. Mamy wiele przedsiębiorstw, które uczestniczą w łańcuchu dostaw dla energetyki jądrowej – mówił.
Patej zwracał uwagę, że wielu polskich specjalistów zdobywało doświadczenie za granicą i mogłoby wrócić do kraju wraz z rozwojem inwestycji. Jednocześnie podkreślał, że rozwój atomu wymaga politycznej stabilności i wieloletniego konsensusu ponad podziałami.
– Mam nadzieję, że kolejne rządy nie będą blokować rozwoju energetyki jądrowej, bo bez takiego konsensusu projekty o takim horyzoncie czasowym nie będą mogły być zrealizowane – mówił.Energetyka węglowa do czasu atomu? Prof. Tokarski: nie wygaszajmy BełchatowaEnergetyka węglowa pozostaje potrzebna Polsce do czasu budowy atomu – przekonuje prof. Stanisław Tokarski, wskazując na …
Ukraina to szansa dla Orlenu
Ekspert komentował także możliwą rolę Polski w odbudowie ukraińskiego rynku paliwowego po zakończeniu wojny. Jak przypominał, już dziś Orlen jest jednym z ważniejszych dostawców paliw na Ukrainę.
– Ukraina musi kupować produkty ropopochodne, ponieważ jej przemysł rafineryjny został zniszczony. To jest wyzwanie dla państwa, ale też szansa dla takich koncernów jak Orlen – mówił Patej.
Analityk wskazywał również na znaczenie projektów infrastrukturalnych, które mogłyby połączyć ukraiński sektor wydobywczy z polskimi rafineriami.
– Gdyby powstał planowany od wielu lat łącznik Adamowo–Brody, to być może ukraińska ropa mogłaby być przetwarzana w rafineriach Orlenu czy innych europejskich zakładach – oceniał.
Autorzy:

