Akcyza sypnęła rządowi milionami – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Akcyza sypnęła rządowi milionami

Kiedy paliwo drożeje, zwykły kierowca zaciska zęby, a Skarb Państwa, choć mówi, że wcale tego nie chciał, liczy dodatkowe monety w kasie. Ostatni miesiąc przyniósł temu potwierdzenie aż nazbyt wyraźne. W marcu rząd zainkasował dodatkowe 6 milionów euro z akcyzy, bo benzyna i olej napędowy poszły w górę jak balon ogrzewany wojennym żarem z Iranu. Prosty mechanizm, jak z podręcznika do ekonomii: rosną ceny na stacjach, rosną wpływy do państwowego portfela.

Nowe dane pokazują jednak bardziej złożony obraz i marzec przyniósł solidne 0,5 mld euro z akcyzy, czyli wzrost o 1,2 proc. rok do roku, jednak cały pierwszy kwartał wygląda skromniej. Wpływy wyniosły 1,5 mld euro, więc o 18 mln euro mniej niż rok wcześniej. Krytycy widzą w marcowym skoku dowód na to, że rząd korzysta na drożyźnie. Ministrowie odpowiadają, spokojnie, to tylko chwilowe odbicie, a ogólnie akcyza w tym roku raczej się kurczy. Zwłaszcza że 25 marca zadziałała tarcza w postaci obniżki podatku. Olej napędowy potaniał na papierze o 20 centów za litr, benzyna – o 15. Rząd zapewnia, że marcu nie zdążyło to jeszcze odbić się w danych, ale kwiecień pokaże prawdziwy efekt. W teorii wpływy powinny spaść, ale w praktyce, jak to w budżetowych historiach bywa, nic nie jest takie pewne.

Na drugim planie widać, że VAT trzyma budżet w ryzach znacznie mocniej niż akcyza. Marzec przyniósł ponad 7-procentowy wzrost na tym polu, do 3,3 mld euro. W skali roku to już 8 mld, co w świecie pełnym niepokoju brzmi jak dowód, że konsumenci wciąż mają ochotę wydawać, zamiast chować pieniądze pod materac. Dochody podatkowe w całym kwartale urosły do 22,6 mld euro, a to 3,4-procentowy wzrost, jeśli nie liczyć jednorazowego zastrzyku od Apple z poprzedniego roku.

Wpływy z podatku dochodowego od firm lekko drgnęły w górę w marcu, do 2,1 mld euro, ale cały rok pokazuje delikatne wyhamowanie. Rekordy poprzednich lat najwyraźniej zaczynają się stabilizować. Za to podatek dochodowy od osób fizycznych wygląda wyjątkowo zdrowo: 2,8 mld euro w marcu, prawie 8 procent więcej niż rok temu, a w kwartale 8,7 mld euro – wzrost o 6,1 procent. Gospodarka zatrudnia, ludzie pracują, państwo pobiera, czyli normalnie, jak to w Irlandii.

Mimo tych wzrostowych wpływów w kasie wciąż zieje deficyt, a państwowa kasa jest 0,2 mld euro na minusie za pierwszy kwartał. Rok temu mieliśmy solidną nadwyżkę, ale wtedy Apple zrobił państwu prezent, a teraz rząd wcześniej niż zwykle przelał środki do długoterminowych funduszy, gdzie oszczędza na gorsze czasy. Wydatki rosną szybciej, co sygnalizował wcześniej minister finansów, więc do 29,6 mld euro w pierwszym kwartale, z czego wydatki brutto podskoczyły o 6,4 procent. Opieka zdrowotna rośnie w tempie 7,2 proc., choć budżet przewidywał 4,8. Edukacja też potrzebuje więcej – szczególnie w zakresie potrzeb specjalnych i planowanego strajku nauczycieli.

Na to wszystko nakłada się wciąż globalne, czyli niestabilność, wojna i utrzymująca się pomimo „pozytywnych” zwrotów akcji niepewność na rynkach energetycznych. Simon Harris mówi, że to „poważny moment dla świata”, a decyzje poprzednich oraz najbliższych godzin mogą przeważyć szalę gospodarki w jedną lub drugą stronę. Wtedy żaden rząd, jak podkreśla, nie będzie w stanie całkowicie zamortyzować wstrząsu.

Jednocześnie Harris próbuje wlać w ludzi odrobinę otuchy, twierdząc, że kraj jest dziś lepiej przygotowany na ekonomiczną zawieruchę, niż było to kiedykolwiek. Pakiet wsparcia o wartości 250 milionów euro, jak mówi, znacznie przewyższa dodatkowe wpływy z podatków związane z drożejącym paliwem.

Jack Chambers z kolei brzmi jak człowiek, który stąpa po cienkim lodzie i mówi o potrzebie „rozsądnego i zrównoważonego” podejścia, czyli nic nowego, ale podkreśla rosnące wydatki.

Wniosek jest tutaj prosty i choć akcyza w marcu dorzuciła państwu kilka dodatkowych milionów, cały system finansów publicznych przypomina dziś mechanizm pracujący pod napięciem. Dochody są solidne, ale wydatki galopują. Wojna w tle podkręca ryzyko, a władza próbuje jednocześnie uspokajać, tłumaczyć i udowadniać, że ma plan. Jednak, czy ona go ma?

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Jakub Żerdzicki on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Rynki odzyskują odd
Galway, dzieci i wie
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.