Ideologia ponad pragmatyzmem: Opór Departamentu Wydatków Publicznych spycha klasę pracującą na skraj bezdomności
Irlandzki kryzys mieszkaniowy wkracza w kolejną, niezwykle niebezpieczną fazę. Program budownictwa czynszowego, reklamowany jako zbawienie dla osób o niskich i średnich dochodach, właśnie zderza się ze ścianą biurokracji i finansowej nieustępliwości.
Zamiast realnego wsparcia osób, którzy nie kwalifikują się na mieszkania socjalne, a jednocześnie nie są w stanie udźwignąć drakońskich stawek na wolnym rynku, Departament Wydatków Publicznych i Reform wykazuje rażący brak elastyczności. Ta systemowa bierność może mieć tylko jeden tragiczny finał, czyli gwałtowny wzrost bezdomności wśród pracujących mieszkańców kraju.
Model skazany na porażkę przez brak rządowego wsparcia
Założenia systemu czynszowego „cost rental”, wprowadzonego w 2021 roku, były klarowne i obiecujące. Miało to być rozwiązanie skrojone pod klasę średnią i mniej zamożnych pracowników, a w Dublinie próg dochodowy po opodatkowaniu wynosi poniżej 66 000 euro. Państwowa dotacja w wysokości 150 000 euro na jedno mieszkanie miała gwarantować, że stawki czynszu będą o co najmniej 25% niższe od realiów rynkowych.
Rzeczywistość gospodarcza brutalnie zweryfikowała te kalkulacje. Drastyczny wzrost kosztów materiałów budowlanych, robocizny oraz późniejszego utrzymania nieruchomości sprawił, że dotychczasowy poziom dofinansowania stał się dalece niewystarczający. Szef działu dostaw w Agencji Mieszkalnictwa Krajowego Jim Baneham przyznał przed Radą Miasta Dublina, że system stoi w obliczu krytycznych wyzwań związanych z rentownością.
Najlepszym i najbardziej niepokojącym dowodem na niewydolność obecnych ram finansowych jest decyzja organizacji Clúid, jednego z największych dostawców mieszkań społecznych i czynszowych w Irlandii. W kwietniu tego roku Clúid podjął dramatyczną decyzję o wycofaniu się z planów budowy przystępnych cenowo domów w Cabra (północny Dublin). Projekt stał się finansowo nierealny, a bez zwiększenia dotacji, niedochodowe stowarzyszenie nie było w stanie zaoferować stawek wymaganych przez ustawowe zniżki.
Ślepy upór ministra i departamentu
Podczas gdy samorządy lokalne oraz Departament Mieszkalnictwa doskonale rozumieją powagę sytuacji i apelują o zwiększenie dotacji powyżej sztywnej granicy 150 000 euro, kluczowy decydent pozostaje nieugięty. Chodzi o Departament Wydatków Publicznych, na którego czele stoi minister Jack Chambers.
Jak ujawnił Jim Baneham, resort Chambersa „nie jest chętny”, aby pozwolić na waloryzację i podniesienie kwot tych funduszy. To klasyczny przykład administracyjnego oporu, w którym suche tabelki w arkuszu kalkulacyjnym biorą górę nad potrzebami społecznymi i realną koniecznością ratowania rynku mieszkaniowego.
Sytuację ostro skomentował niezależny radny Cieran Perry, wskazując na ideologiczne zacięcie rządu: „Wynajem po kosztach nie powinien być nastawiony na komercyjną opłacalność, ponieważ budujemy to z myślą o przyszłości pokoleń. Musimy przekonać rząd do tego argumentu, zamiast pozwalać mu kierować się ideologicznym nastawieniem, w którym za wszelką cenę wszystkie wyliczenia w Excelu muszą się zgadzać, a w obecnych czasach one nigdy się nie zgodzą. 'Magiczne drzewko pieniędzy’ jest przywoływane przez rządzących wtedy, kiedy sami go potrzebują. Gdy jednak my staramy się o zwiększenie funduszy na cele społeczne, oskarża się nas o szukanie mitycznych zasobów, które rzekomo nie istnieją”.
Samorządy na skraju ryzyka, obywatele na skraju bezdomności
Brak elastyczności ze strony ministerstwa Jacka Chambersa spycha olbrzymie ryzyko finansowe bezpośrednio na władze lokalne. Szef Wydziału Budownictwa Mieszkaniowego w Radzie Miasta Dublina Mick Mulhern zaznaczył, że aby w ogóle realizować projekty cost rental, rada musi zaciągać ogromne pożyczki na pokrycie brakujących kosztów inwestycji. Szczególnie trudne jest to w rejonach takich jak Ballymun czy Ballyfermot, gdzie rynkowe stawki czynszów są niższe, co drastycznie zawęża margines błędu.
Samorządy nie mogą jednak bez końca zadłużać się i ryzykować bankructwem. Jeśli państwo nie zwiększy dotacji, budowa mieszkań o obniżonym czynszu zostanie całkowicie wstrzymana.
Dla tysięcy irlandzkich rodzin i singli o średnich dochodach oznacza to wyrok. Przy obecnych, astronomicznych stawkach na wolnym rynku najmu, brak dostępu do dotowanych lokali doprowadzi do sytuacji, w której opłacenie czynszu i jednoczesne zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych stanie się niewykonalne. Konsekwencją tego scenariusza nie będzie jedynie spadek stopy życiowej – będzie nią masowy, bezprecedensowy wzrost bezdomności dotykający ludzi, którzy uczciwie pracują na pełen etat, lecz zostali cynicznie pozostawieni bez pomocy przez Departament Wydatków Publicznych.
Bogdan Feręc
Źr. The Irish Times
Photo by Jakub Żerdzicki on Unsplash
