Tarcza nad zatoką. Francuski okręt wojenny u wrót Dublina
Pojawienie się zaawansowanej technologicznie francuskiej fregaty obrony przeciwlotniczej na Morzu Irlandzkim tuż u wybrzeży Zatoki Dublińskiej, stanowi bezprecedensowy sygnał dotyczący realiów współczesnej architektury bezpieczeństwa państwa. Okręt dopłynął w rejon misji w miniony weekend, zajmując pozycję w odległości od dwunastu do czternastu mil morskich od dublińskiego wybrzeża.
Obecność tej potężnej jednostki wielozadaniowej, a wyposażonej w niezwykle czuły radar obrony powietrznej, systemy pasywne oraz standardowo dysponującej arsenałem pocisków rakietowych i dział, nie jest przypadkowa. Stanowi ona kluczowy element rozszerzonych środków bezpieczeństwa wdrożonych bezpośrednio przed zaplanowanym na ten tydzień rozpoczęciem sześciomiesięcznej prezydencji Irlandii w Radzie Unii Europejskiej. Oficjalne uroczystości inaugurujące ten polityczny maraton rozpocząć się mają już jutro na Dublińskim Zamku, a kolejne wydarzenia zaplanowano także w Cork.
Operacja, mimo że osłonięta ścisłą tajemnicą wojskową, stała się widoczna dla postronnych obserwatorów. Choć stacjonujące na granicy wód terytorialnych okręty wojenne, wśród których obok jednostki francuskiej znajdowały się dwa inne statki, w tym co najmniej jeden należący do irlandzkiej marynarki wojennej, maskowały swoją obecność poprzez wyłączenie jawnych transmiterów systemu śledzenia pozycji. W niedzielny wieczór zostały jednak dostrzeżone z pokładów samolotów operujących z dublińskiego lotniska oraz pasażerskich promów. Aktywność w tym sektorze potwierdził również lot śmigłowca irlandzkiej straży przybrzeżnej, którego trajektorię można było śledzić w otwartych źródłach monitorujących ruch lotniczy.
Świadkowie zauważyli, że radar obrony powietrznej francuskiej fregaty stale się obracał i skanował przestrzeń, działając tuż za linią dwunastu mil morskich wyznaczających suwerenne wody Irlandii. Ta dyskretna, lecz demonstracyjna obecność uwypukla problem państwa gospodarza. Irish Naval Service nie posiada bowiem na swoim wyposażeniu radarów zdolnych do identyfikacji zagrożeń z powietrza, co wymusiło zawarcie dwustronnego porozumienia z Paryżem w celu zabezpieczenia tej strategicznej luki.
Angażowanie zagranicznych sił zbrojnych do ochrony kluczowych wydarzeń państwowych rodzi jednak poważne dylematy natury prawnej i konstytucyjnej, które były przedmiotem poufnych spotkań na najwyższym szczeblu rządowym. Jak wynika z doniesień, prokurator generalna Rossa Fanning sformułowała jednoznaczne ostrzeżenia dotyczące zawiłości prawnych powierzenia bezpieczeństwa narodowego obcemu wojsku. Oś sporu i niepokoju konstytucyjnego koncentruje się wokół tak zwanych zasad zaangażowania, czyli sztywnych procedur określających warunki i sposób użycia siły bojowej w przypadku realnego zagrożenia.
Zgodnie z wypracowanymi opiniami prawnymi, stacjonowanie francuskiego okrętu poza granicami wód terytorialnych opiera się na uniwersalnej doktrynie prawa do samoobrony załogi. W praktyce oznacza to, że to dowództwo francuskiej fregaty będzie samodzielnie i obiektywnie decydować, jakie zachowanie w otoczeniu stanowi zagrożenie wymagające odpowiedzi militarnej. Ze względu na operacyjny charakter misji, szczegóły ewentualnego współdziałania bojowego między siłami francuskimi a irlandzką marynarką w przypadku wykrycia niebezpieczeństwa pozostają ściśle tajne, a przedstawiciele ambasady Francji oraz Irlandzkich Sił Obronnych konsekwentnie odmawiają komentarza w tej sprawie.
Mimo napięć proceduralnych i oczywistych wyzwań logistycznych, strona rządowa stara się tonować nastroje i emanować pewnością co do powodzenia całej operacji, na której czele stoi odpowiedzialna za bezpieczeństwo wewnętrzne An Gharda Síochána.
Minister obrony, spraw zagranicznych i handlu Helen McEntee, w wypowiedzi dla mediów zapewniła, że państwo włożyło ogromny wysiłek w planowanie tego przedsięwzięcia, a niezbędne procedury bezpieczeństwa zostały już wdrożone. Szefowa resortu przyznała jednocześnie, że w obecnej sytuacji międzynarodowej żaden kraj nie jest całkowicie wolny od ryzyk, co uzasadnia podjęcie tak radykalnych kroków prewencyjnych.
Obecność zaawansowanego technicznie francuskiego okrętu u bram stolicy pozostanie symbolem tych przygotowań, unaoczniając jednocześnie, jak wielką cenę w postaci suwerenności operacyjnej musi zapłacić państwo, polegając na zewnętrznych sojusznikach w kluczowych obszarach obronności.
Bogdan Feręc
Źr. The Irish Times
Fot. CC XIIIfromTOKYO
