Irlandzki kryzys czynszowy wymyka się spod kontroli – "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii

Irlandzki kryzys czynszowy wymyka się spod kontroli

Jeszcze kilka lat temu wynajem mieszkania w Irlandii był kosztowny, ale dla wielu nadal osiągalny. Dziś staje się luksusem, a rynek najmu coraz bardziej przypomina grę przetrwania, w której zwykły pracownik, młoda para czy student stoją na z góry przegranej pozycji wobec systemu napędzanego spekulacją, chronicznym niedoborem mieszkań i polityką, która miała usprawnić sytuację, a w praktyce dolała benzyny do pożaru.

Nowy raport portalu Daft.ie pokazuje skalę problemu w sposób bezlitosny. W pierwszym kwartale 2026 roku czynsze wzrosły o 4,4 procent, dokładnie tyle, ile wzrosły przez cały poprzedni rok. To największy skok od niemal ćwierć wieku. Dla przeciętnego najemcy te liczby nie są ekonomiczną abstrakcją. To kolejne setki euro miesięcznie, kolejne wyrzeczenia i kolejne pytania o to, czy życie w Irlandii nadal ma finansowy sens. Średni miesięczny czynsz za dwupokojowe mieszkanie osiągnął już poziom 2176 euro. W centrum Dublina przekroczył 2800 euro miesięcznie, a w Galway przekroczyło 2300 euro. Nawet Cork, które jeszcze niedawno uchodziło za bardziej przystępne, dobiło do średniej 2103 euro. W praktyce oznacza to, że wynajem zwykłego mieszkania pochłania dziś ogromną część dochodów klasy średniej, nie mówiąc już o osobach pracujących w usługach, handlu czy sektorze publicznym.

Irlandia coraz bardziej przypomina więc kraj, w którym ludzie pracują przede wszystkim po to, by móc opłacić dach nad głową.

Najbardziej uderzające jest jednak to, że obecny wzrost czynszów nie jest wyłącznie efektem „niewidzialnej ręki rynku”, bo to również rezultat decyzji politycznych i reformy wprowadzone przez rząd na początku roku miały pobudzić inwestycje i zwiększyć podaż mieszkań na wynajem. W praktyce doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen niemal natychmiast po wejściu w życie nowych przepisów. Nowy system umożliwia właścicielom ustalanie czynszu na najwyższym poziomie rynkowym przy zmianie najemcy. Po latach ograniczeń wynikających z przepisów dotyczących Stref Presji Czynszowej rynek dostał sygnał, że można podnosić ceny znacznie agresywniej niż wcześniej, a właściciele skorzystali z tej okazji błyskawicznie.

Profesor ekonomii z Trinity College Dublin Ronan Lyons nie pozostawia złudzeń i według autora raportu obecny wzrost czynszów jest większy niż jakikolwiek zanotowany w ciągu ostatnich 25 lat. Reformy miały zachęcić inwestorów do budowy nowych mieszkań, ale pierwszym widocznym skutkiem okazał się gwałtowny wzrost kosztów dla najemców. To klasyczny przykład polityki tworzonej na papierze przez ludzi, którzy najwyraźniej dawno nie musieli szukać mieszkania na rynku.

Rząd przekonuje, że długoterminowo zmiany zwiększą podaż mieszkań. Problem polega na tym, że ludzie nie żyją w „długim terminie”, a tu i teraz, a na dodatek płacąc rachunki co miesiąc. Budowa nowych mieszkań zajmuje lata, natomiast podwyżki czynszów wchodzą w życie natychmiast. W efekcie tysiące rodzin znalazły się w sytuacji, w której ich pensje przestały nadążać za kosztami życia. Najbardziej dramatyczne są skutki społeczne tego kryzysu i coraz więcej młodych ludzi wraca do rodziców nie dlatego, że chce, lecz dlatego, że nie ma alternatywy. Inni z kolei wybierają emigrację, czyli Irlandia, która przez lata próbowała zatrzymać własne młode pokolenie, ponownie obserwuje odpływ ludzi wykształconych i pracujących, którzy zwyczajnie nie są w stanie pozwolić sobie na normalne życie we własnym kraju. A przecież problem nie kończy się na samych kosztach najmu, ponieważ rynek nadal cierpi na chroniczny brak podaży. Owszem, liczba dostępnych nieruchomości wzrosła do około 2500 w skali kraju, ale eksperci ostrzegają przed nadmiernym optymizmem. W Dublinie sytuacja nadal pozostaje dramatyczna, a wzrost dostępności może być jedynie chwilowym efektem opóźniania ofert przez właścicieli czekających na wejście nowych przepisów.

Irlandzki rynek najmu coraz bardziej przypomina więc system permanentnego kryzysu, gdzie czynsze są dziś o 40 procent wyższe niż przed pandemią i aż o 81 procent wyższe niż dekadę temu. W niektórych regionach kraju wzrosty były wręcz szokujące i w Connacht-Ulster osiągnęły poziom 86 procent od czasów COVID-19.

Wszystko to dzieje się w państwie, które jednocześnie uchodzi za jedną z najbogatszych gospodarek Europy. To paradoks współczesnej Irlandii, iż kraj pełen globalnych gigantów technologicznych, ogromnych inwestycji i imponujących wskaźników wzrostu gospodarczego staje się miejscem, gdzie zwykły człowiek coraz częściej nie może pozwolić sobie na podstawowe poczucie stabilności.

Największą porażką polityków nie jest jednak sam kryzys mieszkaniowy, bo kryzysy zdarzają się wszędzie. Prawdziwą porażką jest to, że dla coraz większej liczby obywateli chaos na rynku najmu przestaje wyglądać jak przejściowy problem, a zaczyna przypominać nową normalność. Właśnie to budzi dziś w Irlandii największy gniew. Nie tylko wysokie czynsze, lecz poczucie, że państwo utraciło zdolność zapewnienia swoim obywatelom czegoś tak podstawowego jak możliwość spokojnego życia pod własnym dachem.

Bogdan Feręc

Źr. Journal Media

Photo by Adrien Olichon on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE – chronione są prawem autorskim.
ZNAJDŹ NAS:
KE na ratunek niemie
"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

"Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Privacy Overview

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.