Zostało tylko 10 dni

Tylko tyle czasu zostało, a wtedy okaże się, czy będzie źle, czy może bardzo źle, a chodzi o przełom we wznowionych dzisiaj rozmowach.

Minister spraw zagranicznych Simon Coveney powiedział, że zostało już bardzo mało czasu, aby osiągnąć porozumienie w zakresie umowy handlowej między Wielką Brytanią a Unią Europejską. To jest kluczowe 7 do 10 dni, w których wszystko powinno się rozstrzygnąć, a o ile nie dojdzie do porozumienia, w równym stopniu Wielka Brytania, jak i Unia Europejska, będą miały poważne kłopoty, by uzgodnić i wprowadzić wszelkie umowy wraz z terminem ostatecznego wyjścia Brytyjczyków z UE.

Potrzebny jest obecnie znaczący przełom, mówił dalej Simon Coveney, a do omówienia zostały kwestie najbardziej drażliwe, więc kwoty połowowe, uczciwa konkurencja i równe szanse. Minister Coveney podkreślił, że w tych zagadnieniach, nic nie zmieniło się od kilku tygodni, chociaż obie strony wyrażają wolę dyskusji i osiągnięcia konsensusu.

Simon Coveney:

– Naprawdę jesteśmy w ostatecznym terminie tygodnia lub najdalej dziesięciu dni i jeżeli w tym czasie nie nastąpi przełom, to myślę, że naprawdę będziemy mieć poważne kłopoty. Uwaga nie będzie wtedy zwrócona w kierunku porozumienia, a przeniesiona zostanie przez wszystkich na przygotowania do braku umowy handlowej i zakłócenia, jakie mogą być tym wywołane. Myślę, że brytyjski rząd, aż za dobrze rozumie, iż umowa, musi powstać w tym tygodniu. Pytanie brzmi jednak, czy istnieje polityczna wola, aby je osiągnąć? Odnoszę wrażenie, że dojdziemy jednak do jakiegoś porozumienia, i takie były moje przewidywania od jakiegoś czasu, ale nie będę w szoku, jeżeli wszystko się rozpadnie.

Unijni negocjatorzy od początku rozmów z Wielką Brytanią podkreślali, że nie może ona liczyć na takie same warunki, z jakich korzystała, będąc członkiem Unii Europejskiej i chociaż skorzysta na bliskości z Unią, nie może ona opierać się również na zasadach zbliżonych do umowy, jaką podpisano np. z Kanadą. Bruksela wciąż podkreśla, że gotowa jest zawrzeć kompromis, ustalić warunki współpracy z Wielką Brytanią, ale nie może zrobić tego wbrew woli państw członkowskich i na zasadach, jakie określone i przynależne są państwom unijnym. Tego natomiast, nie chce przyjąć do wiadomości strona brytyjska i kurczowo trzyma się swoich propozycji, a te, jako żywo, łudząco przypominają warunki dla państw Unii Europejskiej.

Sytuację nieco inaczej relacjonuje główny negocjator Wielkiej Brytanii David Frost, który stwierdził, że nastąpił postęp w rozmowach, ale nadal należy negocjować, by ustalić warunki umowy handlowej.

David Frost dodał:

– Może się to jednak nie udać. Pracujemy nad zawarciem umowy, ale jedyną możliwością jaka pozostała, jest nasza pełna suwerenność, pełna kontrola naszych praw, nad naszym handlem i naszymi wodami.

Bogdan Feręc

Źr: NewsTalk/SkyNews

Polska-IE: Udostępnij
Profesor Mirosław M
Zapowiedź „lockdo