Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Znów miliony wyrzucone w błoto. Cyfrowa niemoc i systemowe marnotrawstwo w NTA

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Krajowy Urząd Transportu (NTA), jako kolejny udowodnił, że zarządzanie publicznymi środkami oraz realizacja nowoczesnych projektów technologicznych to obszary, w których agencja radzi sobie wyjątkowo słabo. Zamiast sprawnie działającej, nowoczesnej infrastruktury transportowej, pasażerowie w Irlandii regularnie otrzymują obietnice bez pokrycia, podczas gdy miliony euro z kieszeni podatników znikają w otchłani niedokończonych i porzuconych systemów informatycznych.

Oficjalne dane pokazują przerażający obraz instytucji, która lekką ręką odpisuje ogromne straty, nie ponosząc przy tym żadnej odpowiedzialności za rażącą niekompetencję i brak strategicznego planowania. Ostatnie doniesienia ujawniają, że w ciągu zaledwie poprzednich pięciu lat NTA musiała spisać na straty prawie półtora miliona euro z powodu całkowicie nieudanych i ostatecznie skasowanych projektów IT.

To jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej. Agencja ta pełni przecież kluczową funkcję organu zatwierdzającego wydatki kapitałowe dla spółki kolejowej Iarnród Éireann. Ta sama spółka dopuściła się niedawno gigantycznego skandalu, wyrzucając w błoto astronomiczne 50 milionów euro na system zarządzania ruchem pociągów, który ostatecznie wylądował w koszu. Fakt, że instytucja nadzorcza, jaką jest NTA, sama boryka się dokładnie z tą samą patologią marnotrawstwa, doskonale tłumaczy, dlaczego nadzór nad wielomilionowymi kontraktami kolejowymi całkowicie zawiódł.

Szczegółowa analiza zmarnowanych kwot budzi jednak uzasadnione oburzenie. W okresie od marca 2020 roku do października 2022 roku urzędnicy zdołali bezużytecznie wydać blisko 1,45 miliona euro na tak zwane scentralizowane rozwiązanie TaxSaver. Projekt ruszył z początkowym budżetem przekraczającym 4,6 miliona euro, jednak z powodu nieustannych opóźnień w dostawach i braku decyzyjności, kierownictwo po prostu go skasowało, gdy przepalono już ponad 30 procent tej kwoty. Tłumaczenie agencji, że pandemia COVID-19 zmieniła model pracy i podróżowania, przez co program stracił sens, brzmi jak wyjątkowo słaba wymówka. Pandemia wybuchła w tym samym miesiącu, w którym uruchomiono projekt, a jej wpływ na upowszechnienie pracy hybrydowej był jasny już pod koniec 2020 roku. Mimo to NTA potrzebowała kolejnych dwóch lat i kolejnych setek tysięcy euro, aby się zorientować, że buduje system niedostosowany do nowej rzeczywistości.

Jeszcze bardziej kompromitująca dla wizerunku agencji jest kwestia cyfryzacji flagowego systemu biletowego, czyli wirtualnej karty Leap. Podczas gdy niemal cała Europa od dawna pozwala pasażerom na korzystanie z biletów i kart płatniczych zapisanych bezpośrednio w telefonach czy zegarkach, Irlandia pozostaje technologicznym skansenem, w którym podróżni wciąż są zmuszeni do noszenia fizycznych kawałków plastiku.

Między czerwcem a grudniem 2023 roku NTA wydała ponad 42 tysiące euro na plany wdrożenia wirtualnej karty do cyfrowych portfeli. Całość nagle przerwano, zasłaniając się kuriozalnym argumentem o wymaganiach technicznych telefonów marki Apple, które rzekomo wykluczyłyby część użytkowników na rok. Szczytem absurdu i braku wewnętrznej komunikacji w strukturach państwowych był fakt, że niespełna cztery miesiące po porzuceniu tych planów, projekt wirtualnej karty Leap triumfalnie trafił do finału studenckiego konkursu NTA Smarter Travel Student Awards. Przedstawiciele projektu publicznie przekonywali wówczas, że nie ma żadnych przeszkód, by technologia ta trafiła do pasażerów, podczas gdy kierownictwo wyższego szczebla zdążyło już dawno postawić na pomyśle krzyżyk.

Lider Aontú Peadar Tóibín, który poprosił o wyjaśnia w tych sprawach, słusznie zauważa, że obywatele w tej sytuacji tracą podwójnie – najpierw płacą wysokie podatki na niedziałające i porzucane systemy, a na koniec i tak nie otrzymują nowoczesnych usług transportowych, które ułatwiłyby im codzienne dojazdy.

Permanentne pasmo porażek informatycznych w sektorze transportu publicznego, od Irish Rail po NTA, stało się więc stałym elementem krajobrazu, który przechodzi w przestrzeni publicznej niemal bez echa. Brak dymisji, brak wyciągania konsekwencji personalnych i brak realnej kontroli nad wydawaniem publicznego grosza sprawiają, że miliony euro przeznaczone na modernizację kraju są bezkarnie marnowane, a transportowa nowoczesność w Irlandii pozostaje jedynie odległym i niespełnionym marzeniem.

Bogdan Feręc

Źr. Breaking News

Fot. CC Sgrossert

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version