Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Zniknie widmo transatlantyckiego odwetu? Aer Lingus apeluje do Waszyngtonu o zakończenie sporu o Dublin

Reklama
Reklama

NO REPRO FEE 27/05/2026 Dublin, Ireland. Aer Lingus cabin crew members Laura Stapleton and Nicola Crimmins are pictured with EI-ABI, known as Iolar (Irish for eagle), a rare de Havilland DH.84 Dragon, which dates back to 1936. The recently-restored aircraft will today fly from Dublin to Bristol, recreating Aer Lingus’ inaugural flight of 27 May 1936 – a journey which marked the beginning of the airline’s story of growth and resilience, which continues today. Photographer: Leon Farrell / Photocall Ireland

Reklama
Reklama

Lobbying ze strony potężnego amerykańskiego stowarzyszenia lotniczego Airlines for America (A4A) wszedł w fazę, która zagraża stabilności połączeń transatlantyckich. Spór, u którego podstaw leży kontrowersyjny limit pasażerów na lotnisku w Dublinie, staje się poważnym sprawdzianem dla relacji handlowych i lotniczych pomiędzy Irlandią a Stanami Zjednoczonymi.

W samej osi konfliktu znajduje się obowiązujący przepis, ograniczający roczny ruch na dublińskim lotnisku do 32 milionów pasażerów. Przepustowość ta została jednak faktycznie przekroczona już w roku ubiegłym, kiedy stołeczny port obsłużył 36,4 miliona osób. Mimo że zastosowanie pułapu pozostaje w praktyce zamrożone, a ze względu na równoległe postępowania przed Sądem Najwyższym oraz Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), uchwalona latem ustawa otwiera drogę do formalnego zniesienia limitu.

Procedura ta nie wejdzie jednak w życie wcześniej niż w przyszłym roku, a ta prawna niepewność stała się dla amerykańskich linii lotniczych pretekstem do wywierania nacisków na własny rząd.

A4A – reprezentujące takich gigantów jak Delta, JetBlue czy United, złożyło na początku roku formalną skargę do Departamentu Transportu USA, domagając się kroków odwetowych wobec irlandzkich przewoźników. Zdaniem amerykańskiego lobby, limit uderza w interesy gospodarcze linii z USA i łamie postanowienia umowy Otwartego Nieba między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Obecnie A4A dąży do bezterminowego przedłużenia procedury odwetowej, argumentując, że ryzyko ograniczenia slotów dla ruchu transatlantyckiego nadal pozostaje realne.

Zdecydowane stanowisko przeciwko działaniom A4A zajął Aer Lingus, wchodzący w skład koncernu IAG. To właśnie narodowy przewoźnik Irlandii, który kierowany jest przez Lynne Embleton, poniósłby największe konsekwencje ewentualnych restrykcji ze strony Waszyngtonu.

W pismach skierowanych do Departamentu Transportu USA prawnicy Aer Lingus podkreślają, że postępowanie trwa już niemal dziewięć miesięcy i dawno przekroczyło uzasadnione terminy.

W ocenie irlandzkiego przewoźnika podnoszone przez amerykańską stronę zarzuty mają charakter czysto hipotetyczny. Od momentu złożenia skargi w styczniu żaden przewoźnik z USA nie utracił swoich praw do lądowania, nie został zmuszony do ograniczenia operacji ani nie poniósł szkód finansowych. Przydział slotów w Dublinie odbywa się na dotychczasowych zasadach i limitowany jest jedynie realną wydolnością infrastruktury, a nie dyskryminacyjnymi decyzjami administracyjnymi.

Aer Lingus apeluje więc do amerykańskich władz – o natychmiastowe odrzucenie wniosku A4A. Utrzymywanie wniesionej skargi w stanie zawieszenia, jedynie jako bezterminowego straszaka na wypadek potencjalnych strat w przyszłości, nie znajduje uzasadnienia w faktach i stwarza niepotrzebną niepewność prawną dla całego sektora przewozów transatlantyckich.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. Aer Lingus

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version