Odbudowa dynamiki na rynku nieruchomości i skrócenie czasu oczekiwania na nowe lokale stały się priorytetem rządowej strategii mieszkaniowej. Departament Mieszkalnictwa przedstawił projekt nowych regulacji prawnych, które mają znacząco ułatwić procedury administracyjne dla inwestorów.
Najważniejsza zmiana dotyczy wyłączenia z obowiązku przeprowadzania pełnej oceny oddziaływania na środowisko inwestycji obejmujących budowę do dwóch tysięcy pięciuset mieszkań. Nowelizacja przepisów ma zapobiec dublowaniu analiz oraz zredukować biurokrację, która dotąd spowalniała proces przygotowania gruntów pod zabudowę.
Uzasadniając proponowane reformy, wiceminister budownictwa John Cummins wskazał, że obecne wymogi proceduralne prowadziły do powielania prac na różnych etapach planowania. Władze lokalne przeprowadzają już szczegółowe analizy środowiskowe w momencie przekwalifikowywania i zmiany przeznaczenia gruntów pod mieszkalnictwo. Dotychczasowy brak progu wyłączenia powodował, że wymóg ten stosowano powszechnie, co sztucznie podnosiło koszty inwestycji i wydłużało czas reakcji branży budowlanej na kryzys mieszkaniowy.
Nowe przepisy zastąpią dotychczasowe regulacje obowiązujące od dwóch tysięcy pierwszego roku, dostosowując irlandzki system planowania do standardów powszechnie stosowanych w innych państwach Unii Europejskiej.
Zgodnie z zaproponowaną drabiną regulacyjną, obowiązek sporządzania ocen środowiskowych będzie stopniowany w zależności od skali przedsięwzięcia. Przy projektach obejmujących od dwustu pięćdziesięciu do pięciuset lokali wymagania będą uproszczone, natomiast pełna procedura oceny środowiskowej pozostanie obligatoryjna dla osiedli przekraczających siedemset pięćdziesiąt jednostek mieszkalnych. Przepisy unijne nakazują bezwzględne stosowanie pełnych ocen w odniesieniu do wielkich projektów infrastrukturalnych, takich jak autostrady czy linie kolejowe, dając państwom członkowskim swobodę w regulowaniu procedur dla mniejszych inwestycji kubaturowych oraz lokalnych prac przeciwpowodziowych.
Nowelizacja nie ogranicza się wyłącznie do budownictwa mieszkaniowego, lecz obejmuje również towarzyszącą infrastrukturę techniczną. Wyłączenia z procedur środowiskowych mają dotyczyć napowietrznych linii przesyłowych energii elektrycznej, budowy dróg prywatnych oraz gminnych oczyszczalni ścieków dedykowanych dla obszarów zamieszkanych przez mniej niż dziesięć tysięcy mieszkańców. Zmiana ta ma bezpośrednio odciążyć spółkę Uisce Éireann, pozwalając na szybsze usuwanie wąskich gardeł w infrastrukturze wodno-kanalizacyjnej w mniejszych miejscowościach i wsiach na terenie całego kraju.
Planowane uproszczenia wywołały jednak natychmiastową dyskusję wśród ekologów i polityków opozycji.
Senator Partii Zielonych Malcolm Noonan sformułował obawy, że odstąpienie od indywidualnych ocen środowiskowych na poziomie konkretnych projektów może doprowadzić do przeoczenia kluczowych uwarunkowań przyrodniczych i terenowych. Wskazał on na ryzyko nieuwzględnienia map zagrożenia powodziowego, niszczenia naturalnych żywopłotów oraz lokalnych korytarzy ekologicznych, co w dłuższej perspektywie może niekorzystnie wpłynąć na stabilność lokalnych ekosystemów i bezpieczeństwo infrastruktury.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Troy Mortier on Unsplash


