Zmiana tonu w irlandzkich mediach

Mary Lou McDonald, do niedawna, traktowana była przez irlandzkie media, jak i całe Sinn Féin, jako zło konieczne, bo obecność w środkach masowego przekazu, łączyła się z grillowaniem członków ugrupowania.

To powoli odchodzi do przeszłości, bo coraz rzadziej łączy się Sinn Féin z jej historią i związkami z IRA, a jednocześnie, dziennikarze zaczęli traktować przedstawicieli ugrupowania McDonald, z większą łagodnością i pytają nie o niecne sprawki, a drążą tematy gospodarcze i stricte polityczne. Takie zachowanie każe domniemywać, że do wszystkich już dotarło, iż nadchodzą zmiany, a ton irlandzkiej polityce, nadaje, przed przejęciem władzy, Sinn Féin. Same media realizują też zapotrzebowanie publiczne na obecność Sinn Féin w środkach masowego przekazu, więc znacznie częściej liderka, jak i reprezentanci tego ugrupowania, pokazywani są w mediach.

Co należy podkreślić, nie zrezygnowano jeszcze całkowicie z połajanek wobec Sinn Féin, chociaż nie mówi się już, że najpopularniejsza polityk w kraju, czyli Mary Lou McDonald, ma coś na sumieniu. Wyciąga się natomiast na światło dzienne potknięcia jej samej, ale są to raczej drobiazgi, jak np. podpisywanie kartek świątecznych podczas posiedzenia Dáil w bloku pytań liderów, ale dzieje się tak chyba tylko dla zachowania pozorów i łagodnego przejścia do hołubienia Sinn Féin.

*

Ważne jest w tym wszystkim, iż o ile media zmieniają ton, to ów zmieniają też partie zasiadające w irlandzkim parlamencie, bo ugrupowania rządzące, zaostrzyły kurs i coraz wyraźniej uderzają w Sinn Féin. Po drugiej stronie ceny politycznej także widać zmiany, gdyż plankton polityczny, nie prezentuje już tak dużej rezerwy do działań proponowanych przez Sinn Féin, albowiem wie, że i on może coś ugrać na spadku notowań hegemonów. W tym przypadku istotne też jest, że mniejsze partie, nie odrzucają już ze stanowczością możliwości współpracy z Mary Lou McDonald, a i są sygnały, iż opór w tym zakresie, spada również w Fine Gael. W tym wszystkim pamiętać jednak należy, iż partia, która wprowadziła duże zamieszanie na scenie polityki wewnętrznej Irlandii, zyskuje na popularności, z jednego tylko powodu, a jasno też widać, że jej słowa, przyjmowane są bezkrytycznie. Wyborcy, zmęczeni lockdownem i przeciągającą się pandemią, wyraźnie wskazują winnego całej sytuacji, więc rząd i triumwirat. To z kolei zakłada im czarną opaskę na oczy, by zauważyli populizm wylewający się szerokim strumieniem z propozycji Sinn Féin, a te, w większości, nie będą zrealizowane. Dobrze będzie, o ile trend zostanie zachowany, jeżeli dokonają się zmiany na szczytach władzy, więc dwie partie, które rządzą naprzemiennie od 100 lat, a obecnie w kolacji, odsunięte zostaną od rządowych gabinetów. To da im chwilę na przemyślenia i może dokonać się także w nich pewna przemiana. Od miesięcy mówię też, że Sinn Féin, musi bardzo dokładnie przemyśleć swoją strategię, bo o ile przejmie władzę, a nie zrealizuje obietnic, ponownie zepchnięte zostanie do roli opozycji, bez możliwości powrotu do gabinetu premiera.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Donohe chce kupić w
Król życia i gospo
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська