Źle nie będzie, ale dobrze też nie

Irlandia powinna zachować wzrost gospodarczy w najbliższych kilkudziesięciu miesiącach, jednak nie będzie on już tak wysoki, jak miało to miejsce w latach ubiegłych.

Głównym hamulcowym dla rozwoju ekonomicznego Irlandii stanie się Brexit, który wpłynie na wyspę w sposób długotrwały, jednak gospodarka powinna poradzić sobie całkiem dobrze, o ile wyjście Brytyjczyków, poparte będzie umową, jaką wynegocjowała premier Theresa May.

W tym drugim przypadku, czyli wyjścia bez umowy, co oznacza twardy Brexit, a jest on prawdopodobny, stracimy ekonomicznie znacznie więcej. Jest jeszcze jedno źródło problemu, jakie zauważają ekonomiści z ESRI, a tym jest wojna celna na linii USA – Chiny, co także wpływa i będzie wpływać na wyniki ekonomiczne Irlandii.

O ile Zjednoczone Królestwo wyjdzie z Unii Europejskiej bez umowy, to niższy wynik ekonomiczny spowoduje również utratę miejsc pracy, czyli wzrośnie bezrobocie, a co się z tym wiąże, podniosą się obciążenia socjalne dla Skarbu Państwa.

Wskaźniki prognoz mówią, że w tym roku wzrost gospodarczy wyspy będzie o 4% wyższy od ubiegłorocznego, a w roku 2020 powinien osiągnąć przyrost 3,2%. Wskaźniki opracowane zostały dla okresu, kiedy Wielka Brytania wyjdzie z umową, gdyż w innym przypadku o takich danych mowy być nie może.

Wg ESRI stopa bezrobocia w dobrym scenariuszu, nadal będzie spadać, więc do końca przyszłego roku obniży się do około 4%, a może nawet niżej, jednak nadal rosnąć będą koszta pracy. Wzrastać mają także wynagrodzenia, ale te nie będą rosnąć w takim tempie, jak dzieje się to w tym roku oraz miało miejsce w 2018 roku.

Ogólne prognozy krótkoterminowe dla Irlandii są całkiem dobre, ale ta musi przygotować się na cięższe czasy, ale także powinna zacząć mocniej regulować gospodarkę, żeby uniknąć jej przegrzania, co też może spowodować konsekwencje ekonomiczne dla kraju. Gdyby jednak rząd postanowił odrzucić działania schładzające gospodarkę, to możemy mieć do czynienia ze zjawiskiem, które doprowadzi po wzroście popytu konsumpcyjnego oraz inwestycyjnego do zmniejszenia oszczędności, co w konsekwencji doprowadzi do braku inwestycji, więc i niedoborów czynników wytwórczych. To z kolei prowadzi do niekontrolowanego wzrostu cen, podnoszenia się kosztów produkcji, ale też do szukania oszczędności, więc i zwolnień pracowników.

Bogdan Feręc

Źr: ESRI

Podziel się:

Darmowe burgery
Lista Przebojów Pol
Translate »
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn