Źle dopiero będzie, bo inaczej być nie może

Jeszcze wszyscy walczą, jeszcze mają nadzieję, jeszcze wierzą, że uda się przetrwać ten dziwny okres, ale sygnały płynące z rynku, mówią coś całkiem innego.

Niewiele firm i samych przedsiębiorców dopuszcza do siebie myśl, że kryzys dopiero się rozpoczyna, ale eksperci ds. rynku wewnętrznego Irlandii ostrzegają, iż to, z czym mamy do czynienia obecnie, jest zaledwie wstępem do głębokiego kryzysu i upadłości wielu firm. Takiego zdania jest wiodąca firma ubezpieczeniowa, która już teraz zauważyła, że problem zaczyna narastać, a wnioski wyciągnięto po tym, jak niektóre z firm zaczęły wycofywać się z rynku. Mowa tu oczywiście o bankach i firmach ubezpieczeniowych, których analitycy uznali, że nie ma na co czekać i lepiej będzie, jeżeli opuści się Irlandię, niż w niej tkwić, a stopniowe zamieranie rynku, powodować będzie zmniejszenie ilości klientów i popadanie w zadłużenie.

Irlandzki rynek wewnętrzny, z całą pewnością nie jest na tyle silny, by przetrwać okres, w który właśnie zaczął wchodzić i można powiedzieć, że jedynym ratunkiem dla niego, jest powrót gości zagranicznych, którzy stanowią istotny element rozwoju gospodarczego. O ile tych nie ma, to sektor hotelarski, restauracyjny i szeroko pojęty rozrywkowy oraz współpracujące z nimi, nie mają na tyle dużych dochodów, aby się utrzymać na biznesowej powierzchni, więc mieć jakąkolwiek płynność finansową.

Ważne w tym wszystkim jest, co nawiasem mówiąc, podkreślałem już wiele razy, że płyną do nas ostrzeżenia, iż będzie źle, a nikt nie próbuje zabezpieczyć się przed nieuchronnym, więc pozyskać nowych klientów, żyjąc złudną nadzieją, że jakoś to będzie. Nie, nie będzie, to się po prostu nie uda, bo ogólnoświatowy kryzys, pociągnie Irlandię za sobą, a ta, dodatkowo uderzana jest poprzez utratę rynku zbytu, czyli wyjście z UE Wielkiej Brytanii.

To wszystko, już wkrótce, doprowadzi do załamania gospodarki Irlandii i mniejsze oraz większe biznesy, zaczną padać jak muchy. Co zastanawiające, nie ostrzega przed takim scenariuszem rząd, a specjaliści, bo gabinet, wciąż utrzymuje nas w przeświadczeniu, że idzie ku lepszemu, a nie idzie. Wystarczy przyjrzeć się zapowiedziom polityków najwyższego szczebla, wsłuchać w słowa, jakie wypowiadają, a okaże się, iż oni wiedzą, że nie mogą pozwolić sobie na kolejny lockdown, bo to, dobije cały kraj, a wyspa, płynność finansową straciła już dawno i przed pogrążeniem się w odmętach nicości, chronią ją jedynie pożyczki dodrukowanych na świecie pieniędzy.

O kryzysie zaczęli mówić natomiast eksperci, jak np. prezes Underwriting Exchange Stephen O’Connor, który przewiduje zapaść niektórych, a wymienionych wcześniej sektorów, ale to, pociągnie za sobą w tę kryzysową przepaść inne działy gospodarki.

Przykre, ale prawdziwe i niebawem, wszyscy się o tym przekonamy.

Bogdan Feręc

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Łukasz Tygerski: Sk
Uczniowie będą tes
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська