Zjednoczenie Irlandii nie jest oczywiste

Coraz więcej mówi się o zjednoczeniu obu części Irlandii, więc Ulsteru z resztą wyspy, ale nie można powiedzieć, że projekt ma duże poparcie, przynajmniej w Irlandii Północnej.

Najnowsza szeroka ankieta przeprowadzona przez Kantar Worldpanel na zlecenie Irish Independent jasno pokazała, że na Północy 35% mieszkańców chce zjednoczenia wyspy, natomiast 43% jest przeciwnego zdania. Trochę inaczej sprawa przedstawia się na Południu, bo już 2 z 3 respondentów twierdzi, że są przekonani, iż do zjednoczenia powinno dojść, a 16% nie chce takiego rozwiązania.

Co ciekawe, Irlandczycy z Republiki, niechętni są obciążyć się dodatkowym opodatkowaniem, gdyby do zjednoczenia doszło, ale pamiętajmy, że ten proces, pociągnie za sobą takie właśnie koszty.

Jeżeli natomiast zagłębimy się w samą ankietę, to ujawnią się podziały, więc przeciwnicy zjednoczenia wskazują przede wszystkim na podziały religijne i tożsamość narodową, co w głównej mierze staje na przeszkodzie zjednoczenia w Irlandii Północnej. To pokazuje, że po ewentualnym zjednoczeniu, podziały, jakie obserwowane są na Północy, przeniesione zostaną na „Wielką Irlandię”. Co należy zaznaczyć, a także wynika to z badania, iż w grupie republikanów, nie ma pełnego wsparcia dla zjednoczenia, bo tylko 3 na 4, chce takiego rozwiązania.

1 na 5 mieszkańców Irlandii Północnej mówi natomiast, że nie jest ani unionistą, ani republikaninem, a dodają, że są po prostu Północnymi Irlandczykami.

39% jest zdania, że do zjednoczenia całej wyspy dojdzie jednak w najbliższych kilkunastu lub najdalej kilkudziesięciu latach, a 37% wyraża pogląd odwrotny. W Republice wynik jest nieco inny, bo prawie połowa respondentów stwierdziła, że połączenie będzie faktem za ich życia.

Warto jest zaznaczyć, iż inaczej, niż świat polityki do kwestii referendum zjednoczeniowego podchodzą mieszkańcy obu Irlandii, gdyż odrzucają słowa premiera Wielkiej Brytanii, który sprzeciwia się takiemu głosowaniu, a chcą oficjalnie wyrazić swoją opinię i chcą zorganizowania plebiscytu, a na dodatek w niedługim czasie. 7 na 10 biorących udział w ankiecie powiedziało, że referendum powinno odbyć się w najbliższych 5 latach.

Sondaż to jedna strona całej zagmatwanej sprawy, bo drugą jest polityka, a nie do końca widać wolę, by referendum się odbyło. Ważne jest, że takiej woli nie ma nie tylko na Północy, ale i na Południu, więc problemem będzie samo wyrażenie zgody na takie referendum. Premier Micheál Martin uważa, iż obecnie, jest zbyt wcześnie, żeby mówić o datach głosowania, ale dodaje, że w okresie kolejnych pięciu lat, takie głosowanie mogłoby się dokonać.

Obecnie, koła polityczne czekają na dwa wydarzenia, więc Spis Powszechny w Irlandii Północnej oraz w Republice Irlandii, bo w obu krajach w ankietach spisowych, znajdują się informacje o poglądach politycznych, a to da obraz politycznych przekonań społeczeństwa.

Na placu referendalnego boju zdeklarowaną zwolenniczką zarówno referendum, jak i zjednoczenia jest teraz tylko partia Sinn Féin, a żeby przekonać do swoich idei, musi wykonać ogromną pracę, bo przekonać do samego głosowania, ale też głosowania na tak, musi rzeszę mieszkańców wyspy.

Kantar Worldpanel ankietę przeprowadził na 2250 dorosłych mieszkańcach wyspy, zarówno tych z Irlandii Północnej, jak i z Republiki, a respondentami byli przedstawiciele 32 hrabstw.

Bogdan Feręc

Źr: Kantar/Independent

Polska-IE: Udostępnij
Polish inflation at
Irlandzki handel spo
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian