Zimne szkoły to wylęgarnia chorób

Wykonując zalecenia NPHET i rządu, szkoły intensywnie wentylują klasy w szkołach, a to prowadzi do ich nadmiernego wyziębienia.

Nauczyciele szkół pierwszego i drugiego poziomu nauczania zwrócili uwagę, że dzieci, „przemarzają podczas zajęć”, a to może prowadzić do fali zachorowań grypowych. Uczniowie są również rozkojarzeni, próbując utrzymać ciepłotę ciała, a ilość uczniów z przeziębieniami, stale wzrasta. Rośnie też ilość absencji uczniów w szkołach, bo rodzice, zatrzymują przeziębione dzieci w domach, co z kolei odbija się na ich poziomie nauczania.

Kadra nauczycielska dodaje, że drzwi i okna w szkołach są teraz otwarte, w klasach panują przeciągi, a temperatura tych pomieszczeń jest bardzo niska.

Zgodnie z przepisami, w szkole powinna być utrzymywana temperatura pomieszczeń na poziomie 18 stopni Celsjusza, a minimalną dozwoloną, przy której mogą odbywać się zajęcia, jest 16 stopni. Jak jednak mówią nauczyciele w większości szkół, warunki są raczej arktyczne, bo nie spełniają one tego wymogu. Większość szkół, która mierzy temperaturę pomieszczeń, stwierdza, że jest tam od 12 do maksymalnie 14 stopni Celsjusza, więc nie jest możliwe spełnienie minimalnych standardów dotyczących temperatury pomieszczeń szkolnych, ale też innych, co wynika z przepisów BHP.

Dyrektorzy szkół podkreślają z kolei, że nie mają specjalnego wpływu na tę sytuację, bo wykonują zalecenia dotyczące zdrowia publicznego, a te standardy, narzucone zostały przez Departament Edukacji i NPHET.

W szkołach na porządku dzienny są więc lekcje, gdzie zarówno uczniowie, jak i nauczyciele, podczas zajęć są w kurtkach, mają też nałożone czapki, szyje owinięte są szczelnie szalikami, a i do łask wróciły też rękawiczki.

Część nauczycieli, rodziców i opiekunów mówi, że to nie może być stanem permanentnym, bo wraz z chłodami, jakie pojawiły się w Irlandii, wzrosły ich obawy o stan zdrowia dzieci, a o ile chronić się je będzie przed koronawirusem, to poprzez panujące przenikliwe zimno i przeciągi, wywołane zostaną inne choroby. Wezwano więc Departament Zdrowia, aby przyjrzał się sytuacji i zaproponował jakieś rozwiązanie tego problemu.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

Polska-IE: © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
W Dublinie powstanie
„Dyktator”, czyl
EnglishGaeligePolskiРусский
EnglishGaeligePolskiРусский