Zima zaczyna się w Newgrange

Z szarówki porannej mgły wyłoniły się 3 niewielkie autobusy wiozące ludzi o podekscytowanych twarzach. Pojazdy podjechały pod bramę wejściową, pasażerowie wysiedli, zbili się w jedną grupę i razem ruszyli ścieżką w kierunku grobowca.

Jest 8:30 rano, 21go grudnia 2009, do wschodu słońca, po najdłuższej nocy w roku zostało jeszcze pół godziny. Ten tłumek ludzi to szczęśliwcy, którzy spośród ponad 30 tysięcy zgłoszeń wygrali los uprawniający  do wejścia do wnętrza grobowca w Newgrange. Tylko w ten szczególny poranek odbywa się tam pradziejowy spektakl, kiedy to pierwsze promienie wschodzącego słońca oświetlają korytarz i wnętrze komory grobowej. To zjawisko możliwe jest dzięki przemyślanej konstrukcji otworu na wejściem do kurhanu.

Oprócz uczestników loterii do wnętrze komory wchodzą również osoby z klucza „vipowskiego”. W tym roku byli to Lord Mayor Dublina, pani Emer Costello z mężem i belgijski ambasador z żoną.

Lord Mayor Dublina pani Emer Costello

Choć grę światła we wnętrzu kurhanu może podziwiać tylko kilkanaście osób, to przed wejściem wschód słońca wita kilkaset osób. Są wśród nich okoliczni farmerzy, turyści, hobbiści, którzy co roku starają się tu witać początek zimy, osoby sympatyzujące z kręgiem neo-pogańskim, dziennikarze. Dla wszystkich jest to szczególne wydarzenie, choć zapewne nie tak doniosłe w skutki jak dla  budowniczych tego wspaniałego kompleksu.

Wśród oczekujących na pierwsze promienie słoneczne była też grupka irlandzkich szamanów z Karen Ward i Johnem Cantwellem, twórcami szamańskiego centrum Sli An Chroi (www.pathwayoftheheart.ie/). Ośrodek ten prowadzi konsultacje z zakresu medycyny niekonwencjonalnej, organizuje warsztaty i seminaria szamanistyczne.

Szamani witają świt

Do Newgrange przybyli, jak mówi John -„..aby uczcić ten specjalny dzień, który miał wielkie znaczenie dla naszych przodków. W ten szczególny moment w roku, w tym szczególnym miejscu możemy tak jak dawniej poczuć więzy z Naturą i innymi ludźmi”.

Grobowiec niezwykły

Korytarz i komorę grobową wykonano z kamiennych płyt, które przykryto ziemnym kopcem z 200 tysięcy ton ziemi. Taki olbrzymi wysiłek był zapewne podyktowany jakimś specjalnym przesłaniem. Kurhan pełnił rolę grobowca, więc być może spoczął w nim ktoś niezwykłe ważny. Niestety zawartość komory grobowej została w dużej części wyrabowana, a to co odkryli archeolodzy w latach 70-tych XX wieku nie budziło zachwytu, ot, kilka  glinianych naczyń, krzemiennych narzędzi i resztki ludzkich kości. Jednak pełne znaczenie grobowca leży daleko poza jego pogrzebową funkcją.

Wejście do grobowca

Jako pierwszy zwrócił na to uwagę Amerykanin, irlandzkiego pochodzenia, archeolog – amator Martin Brennan. Ponad 30 lat temu wydał on książkę „The Boyne Valley Vision”, w której podważył dotychczasowe poglądy „zawodowych” specjalistów od prahistorycznych grobowców. Twierdzili oni, że kurhan w Newgrange był co prawda  wspaniałym grobowcem, ze względu na wielkość i konstrukcję, ale jego funkcję na tym się kończyły, a iluminacja komory podczas przesilenia była tylko czymś w rodzaju „efektu specjalnego”.

Odkrycia amatora

Brennan udowodnił, że sam grobowiec jak i otaczające go menhiry („stojące kamienie”), a także pobliskie kurhany w Dowth i Knowth były częścią pradziejowego obserwatorium astronomicznego.

Brennan wydał także kilka innych książek o megalitach w Irlandii. Podczas pracy nad nimi dokonał ważnego odkrycia w kurhanie na wzgórzu Loughcrew, hr.Meath.

Nikt z profesjonalnych archeologów nie zauważył dotychczas, że wnętrze jednego z grobowców jest oświetlane przez promienie wschodzącego słońca w czasie zrównania dnia z nocą.

Odkrycia Brennana wytyczyły nowe horyzonty dla badań archeologicznych.

W późniejszych latach zanotowano jeszcze więcej podobnych przypadków w innych zabytkach megalitycznych. Znaczenie ciał niebieskich dla starożytnych mieszkańców Irlandii było dużo większe niż przypuszczano. Usytuowanie grobowców i innych pradziejowych konstrukcji z epoki megalitycznej okazało się dalekie od przypadku. Budowniczowie tych wspaniałych obiektów kierowali się skomplikowanymi wyliczeniami, uwzględniając ruchy ciał niebieskich dzięki obserwacji których obliczali upływ czasu. Symboliczny wymiar tych działań jest bezsprzeczny ale ich pełnego znaczenia nie poznamy chyba nigdy.

Martin Brennan gościł w tym roku w Newgrange na konferencji astroarcheologicznej, która odbyła się w przeddzień przesilenia. Oczywiście był także obecny przy wschodzie słońca w kurhanie.

Ale no właśnie – wschód słońca to trochę  przesadne określenie, bo w tym roku gęsta mgła spowiła dolinę Boyne i promienie słoneczne nie miały szans na spenetrowanie starożytnego monumentu. Widzowie wewnątrz komory grobowej mogli obejrzeć rekonstrukcję całego zjawiska z użyciem sztucznego światła (pokaz ten zresztą powtarzany przy każdej grupie zwiedzających w ciągu całego roku). Czekający wokół  grobowca musieli zadowolić się tylko satysfakcją bycia w tym szczególnym miejscu w tym szczególnym czasie. Może za rok pogoda będzie łaskawsza.

Więcej o  Newgrange na stronach

www.newgrange.com/winter_solstice.htm

www.mythicalireland.com/ancientsites/newgrange/index.html

Tekst/fot.

Tomasz Szustek

Współpraca

Katarzyna Sudak

Opis zdjęć:

1.Czekanie na świt

2.Szamani witają nadejście nowego dnia

3. Lord Mayor Dublina pani Emer Costello wychodzi z grobowca w Newgrange

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
O pewnej skardze rze
Sellin: to nie jest
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська