Zieloni proponują utrudnienia w ruchu i marihuanę w każdym domu

Najbardziej fantastyczne pomysły pojawiają się w tej kampanii wyborczej, a dzisiaj zajmiemy się Zielonymi i ich pomysłem na…

… na skuteczne zablokowanie skrzyżowań. Chodzi o to, że Partia Zielonych wykoncypowała, iż więcej praw na drogach należy się pieszym i rowerzystom. W tym pierwszym przypadku przechodzień, nie powinien czekać na zielonego ludzika na przejściu dla pieszych dłużej niż 30 sekund, co ma w zamyśle usprawnić ruch pieszy i zlikwidować przebieganie przez ulice na czerwonym świetle.

Pomysł dobry, ale nikt z Zielonych nie mówi, jak bardzo ograniczy to ruch pojazdów, w i tak zakorkowanych już irlandzkich miastach. Kolejnym problemem jest koszt wprowadzenia takiego systemu, bo można domniemywać, że to elektronika „wyczuwać” będzie pieszego, który zbliżył się do przejścia dla pieszych i odliczać będzie rzeczone 30 sekund. W tym przypadku system, jego montaż, jak i późniejsza obsługa, będą kosztować, a nie mówi się też o jego finansowaniu.

Idąc dalej w swoich wizjach utrudniania ruchu na skrzyżowaniach, Zieloni proponują, nadać rowerzystom więcej uprawnień drogowych, a ci podczas wykonywania manewru lewoskrętu, mogliby sami włączyć czerwone światło, głównie dla korzystających z przejść dla pieszych.

Nie wiem, jak Zielonym, ale mnie obie inicjatywy trochę się kłócą.

Jest też propozycja nieco mniej kontrowersyjna i Partia Zielonych w swoim manifeście wyborczym zaproponowała zakończenie w szkołach programu zadawania prac domowych, co niektórym może przypaść do gustu.

Na kolejną również zadziwiającą propozycję nie trzeba było długo czekać, bo inicjatywy sypały się, jak z rękawa, a te mają pojawić się w ukonstytuowanym po wyborach Dáil, a będą dziełem Zielonych. Pomysł to narkotyki. Tu zastanawiam się, czy manifest wyborczy, nie powstał przypadkiem przy ich wsparciu, ale do meritum. Green Party chce, aby każdy mieszkaniec Irlandii, mógł posiadać w domu zapas narkotyków, na szczęście miękkich, ale na tydzień użytkowania.

Kolejna glossa, bo ta propozycja, zalegalizuje właściwie dealerską działalność, gdyż dystrybutorzy, legalnie będą mogli posiadać w domu „prochy”. W tym przypadku, kto udowodni mi, że 0,5 kilograma marihuany, nie jest moim zapasem na tydzień jarania? Proste?

Zieloni i tu mają moje pełne poparcie, chcą, aby transport publiczny finansowany był w 100-procentach z pieniędzy budżetowych, więc był dla nas pozornie bezpłatny.

To nie koniec pomysłów Partii Zielonych, ale uznajmy, że te są najciekawsze i „godne” upublicznienia.

Bogdan Feręc

Źr: Green Party

Polska-IE
Uwaga, będzie zimno
Będzie miał proble
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish