Zieloni nie zyskają na popularności. Podatki to ich sposób na ekologię

Ostatnie dni pokazały, że ugrupowanie prowadzone przez Eamona Ryana, stanie się swoistym kamieniem u szyi mieszkańców Irlandii.

Wcześniejsze propozycje Zielonych szły w kierunku inwestycji w szeroko pojęte działania ekologiczne, natomiast te ostatnie, wyraźnie mają jeden kierunek i uderzać będą w nasze portfele. Chodzi o jedną z propozycji, a ta mówi, iż powinno się dokonać przeglądu podatku od nieruchomości i podatku od emisji dwutlenku węgla. W obu przypadkach kwestie znajdują się w bieżącym toku rozmów koalicyjnych, ale z całą pewnością, nie zmierzają w tym kierunku, którego życzyłoby sobie społeczeństwo.

O ile w przypadku podatku od nieruchomości (LPT), nie ma jeszcze precyzyjnych informacji, bo ma być on wykorzystany na rzecz pobudzenia rozwoju budownictwa mieszkalnego, to nie wiadomo, na co jeszcze pieniądze z tej daniny mogłyby być przeznaczone. W rozmowach przewija się jednak pogląd, iż raczej nie powinno się dążyć do jego obniżania, a skoro ma być pomocą inwestycyjną, to może być nawet podniesiony. To z kolei podniesie koszty ponoszone przez właścicieli domów i mieszkań, a w konsekwencji podniesie ogólną kwotą przeznaczaną na utrzymanie domu, również dla najemców, bo wyższy podatek LPT, zawsze był wykorzystywany do manipulacji czynszem.

Zieloni proponują również wprowadzenie wyższego niż przewidywany podatku od emisji dwutlenku węgla, co będzie kolejną składową podniesienia kosztów życia w Irlandii. Pamiętajmy, że podatek emisyjny CO2, zawarty jest w cenie benzyny, oleju napędowego i grzewczego oraz innych paliwach kopalnych. Wraz ze wzrostem cen paliw, rosną koszty transportu, więc i towaru dostarczanego do sklepów, a ceny paliw mają także przełożenie na nasze portfele, kiedy tankujemy swój samochód. Paliwa grzewcze i kopalne, więc olej opałowy, węgiel, torf, to także paliwa, za które my płacimy, więc po podniesieniu podatku od emisji dwutlenku węgla, wzrośnie koszt ogrzewania domu.

To nie koniec podatkowego szaleństwa Zielonych, bo proponują wprowadzenie podatku od posiadanego majątku, 80-procentowego podatku od sprzedaży gruntów i wprowadzenia innych podatków, co nazywają „zachętami do walki ze zmianami klimatycznymi”.


Generalnie Zieloni mogą jeszcze opodatkować także oddychanie, bo przecież w ten sposób zużywa się cenny tlen, produkuje dwutlenek węgla, a i opodatkować wydalanie z człowieka gazów cieplarnianych, bo przecież takie też produkujemy, szczególnie po zjedzeniu grochówki.

Trzeba mieć teraz nadzieję, że ta koalicja nie przetrwa zbyt długo, Zieloni ponownie spadną do roli politycznego planktonu z nierealnymi pomysłami, a i mieszkańcy wyspy, wpłyną na swoich posłów Green Party, by pomyśleli realnie, nie zaś tworzyli przepisy, uderzające w ludzi, którzy już teraz ledwo wiążą koniec z końcem.

Bogdan Feręc

Źr: The Irish Times

Polska-IE: Udostępnij...
Irlandia nie powinna
Irlandia współprac
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish