„Zero Covid” nie, ale zero wakacji tak

Zbierając w całość informacje, jakie płyną z kręgów rządowych, już teraz z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że jego wszystkie działania dążą do tego, by zatrzymać nas w wakacje na wyspie.

Najnowsze propozycje rządu, skutecznie zablokują możliwość mniej lub bardziej istotnych wyjazdów, a z całą pewnością wpływać będą na plany potencjalnych wczasowiczów. Obowiązkowa kwarantanna po przybyciu na wyspę, niezależnie od ustalonych kar, to nic innego, jak środek odstraszający, więc raczej niewiele osób zdecyduje się, żeby lecieć na wypoczynek, a po powrocie, siedzieć dwa tygodnie w hotelu i jeszcze za to płacić, jak i za testy, których trzeba będzie wykonać przynajmniej dwa.

To z kolei doskonale wpisuje się w zapowiedź ministra finansów, który chce zatrzymać oszczędności, jakie zgromadzone zostały na kontach mieszkańców kraju, na wyspie, bo zablokowani ograniczeniami albo udamy się na lokalne wczasy, albo będziemy kupowali przez Internet, co też generować będzie wpływy do gospodarki. Częściowe uwolnienie nas spod rygorów, da nam możliwość poruszania się w obrębie miast lub nawet hrabstw, co z kolei, napędzać będzie lokalne gospodarki, więc rzucimy się, uwolnieni spod jarzma pandemicznej blokady, do sklepów, by mieć choćby taką namiastkę wolności.

Jakby tego było mało, to rząd, nie myśli jeszcze o znoszeniu ograniczeń dla osób zaszczepionych, czyli niezależnie od tego, czy wakcynę przyjmiemy, czy odmówimy szczepienia, na wyspie mamy siedzieć i już.

Niestety trochę w głowach namieszał nam Ryanair, bo jego nowy rozkład lotów sugerował, że latem, będzie można wyrwać się na kilkudniowy wypoczynek, ale i to nie jest takie pewne, bo przecież rząd wyraźnie powiedział, iż istotne zmiany w zasadach kwarantanny i ograniczeniach, ulegną zmianie, kiedy zaszczepiona zostanie tzw. masa krytyczna. Ta z kolei wynosi 70% ogółu społeczeństwa, a do czerwca, zaszczepionych ma być tylko ponad połowa mieszkańców Irlandii. Jeżeli pójdziemy tą właśnie drogą i tokiem rozumowania gabinetu, to najszybciej, cel „masy krytycznej”, osiągnięty zostanie w okolicach końca sierpnia. Na całe szczęście, Ryanair, przygotował i opublikował też jesienno-zimowy rozkład lotów, więc może z tego, uda nam się skorzystać. Zastanawia tylko jedno, czy Irlandki przewoźnik, ma tyle samolotów, żeby udało się w nie wtłoczyć wszystkich, którzy będą chcieli uciec, od wyspiarskiej codzienności? A jeżeli tak, to ile osób zostanie w Irlandii?

Wtedy, z końcem lata, będzie można też powiedzieć, że jest już pozamiatane, bo trzeba przecież przygotować się na rozpoczęcie roku szkolnego, wyposażyć latorośle w sprzęt i ubranka wymagane w systemie edukacji, więc będą inne wydatki i o zamorskich wakacjach, przestaniemy myśleć.

Ogólnie rzecz ujmując, udało się rządowi załatwić swoimi rozporządzeniami dwie sprawy, bo w okresie letnim, i zatrzyma nas na wyspie, a i zmusi do szczepień wszystkich. Dlaczego? Ponieważ zmienia ustawę o zdrowiu publicznym, a ta, obowiązywać będzie bezterminowo, czyli testy PCR, nadal będą wymagane, a już mówi się, chociaż nieoficjalnie, że podróżni, zobowiązaniu zostaną do okazania aktu szczepienia, by móc wejść na pokład samolotu, ale tego nie będzie wymagać rząd, bo agencje, które regulują przepisy lotnicze.

Więc ręce gabinetu pozostaną czyste…, ale czy na pewno?

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij
Milion szczepionek m
Irlandia powraca do
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian