Zapowiada się trudna wiosna dla rządu

Gabinet twierdzi, iż stara się wszelkimi możliwymi sposobami powstrzymać inflację i wpływać na obniżenie kosztów życia, ale spodziewa się również, że wkrótce, spotka się z żądaniami płacowymi.

Chodzi tutaj o związki zawodowe, które ustaliły nowe poziomy potrzebnych podwyżek wynagrodzeń pracowniczych, co może uruchomić cały cykl żądań, w tym pracowników budżetowych. O ile sektor prywatny, może starać się porozumieć ze swoimi pracownikami, to brak zgody, może prowadzić do akcji protestacyjnych i wywierania nacisków na rząd, by wsparł zatrudnionych w negocjacjach z pracodawcami. Może być też tak, iż sektor publiczny, rozpocznie negocjacje płacowe, a o ile ich żądania nie zostaną spełnione, dojdzie do fali strajków.

W obu kontekstach sytuacja jest nieciekawa dla gabinetu, bo może mieć do czynienia z buntem pracowników, więc ich wyjściem na ulice, a powodem będzie nic innego, jak inflacja i spadający standard życia.

Zarówno rząd, jak i pracodawcy, przygotowują się do żądań, jakie wysuwać będą pracownicy, a mówi się o lawinie podwyżek, jaka może wkrótce pojawić się w zakresie oczekiwań pracowniczych.

Premier Martin powiedział, że należy z dużą uwagą śledzić całą sytuację inflacyjną, a wygórowane żądania, „mogą przynieść więcej szkody, niż będzie z tego pożytku„.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Firmy mają ponad 3
Konwoje Wolności zb
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська