Zamieszanie na scenie, czyli fikcja polityczna

Coraz częściej dochodzą do nas sygnały, że układ sceny politycznej w Irlandii może zostać wkrótce bardzo zmieniony, więc lekko złamana dominacja dwóch największych partii politycznych w kraju.

Nie widać tego oczywiście w oficjalnych danych i sondażach, ale kiedy przyjrzymy się lokalnym preferencjom wyborczym, to pojawi się nam obraz wyraźnego odejścia od dotychczasowych schematów, więc większe szanse daje się kandydatom z ugrupowań niewielkich.

Rosną w siłę więc politycy mieniący się socjalistami, ale i ci, dla których ważna jest ekologia, co nawiasem mówiąc, zgodne jest ostatnimi z trendami społecznymi.

Owszem, nie można powiedzieć, że scena polityczna przemodelowana będzie drastycznie, bo już teraz, na nieco ponad tydzień przed wyborami widać, że dwa największe ugrupowania zachowają swój duopol władzy, ale ogółem, wprowadzić mogą mniejsza ilość parlamentarzystów, więc stracić na rzecz tzw. planktonu politycznego.

Z oficjalnych sondaży wynika, też, że nawet wielka koalicja małych i średnich partii, nie będzie miała siły na przejęcie władzy w kraju, a przynajmniej takiego kształtowania polityki, by zablokować pomysły hegemonów, ale o ile spełnią swoje przedwyborcze obietnice, to nie jest wykluczone, że za kolejne cztery lata, tak właśnie się stanie. Gdyby jednak koalicja negacji powstała, to i w nadchodzącym parlamencie siły opozycyjne, mogą nieźle namieszać. Chodzi tu o większość zwykłą i konstytucyjną, a to oznacza, że zwykłą większością przegłosować można ustawy i projekty w sprawach bieżących, dostosowujące przepisy do wymogów państwa, ale nie można zmieniać konstytucyjnych zasad działania kraju.

Co ważne, jest także możliwość pewnego rodzaju pominięcia większości konstytucyjnej, bo wystarczy przeprowadzić referendum, a w tym, to mieszkańcy kraju wypowiadają się na tematy ważne lub kontrowersyjne, a posłowie, są właściwie zobowiązani do działania zgodnego z wolą narodu. Zaznaczyć tu jednak trzeba, iż referendum, każde referendum, jest jedynie wyrażeniem woli narodu, więc może być zaledwie brane pod uwagę, bo tak naprawdę, nie ma mocy więżącej i prawej.

W każdym razie, gdyby udało się stworzyć koalicję małych ugrupowań, to działania partii rządzącej, niezależnie od tego, która w poniedziałek 10 lutego 2020 roku rozpocznie prace nad utworzeniem gabinetu, byłyby mocno ograniczone.

Niestety to political-fiction, bo podziały są wśród politycznego planktonu duże, więc i o współpracę będzie trudno, a szkoda.

Bogdan Feręc

Polska-IE
Wzrosną koszty ubez
Ostateczne potwierdz
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish