Zamieniła drzewo w bibliotekę i zachwyciła cały świat!

W dobie internetu coraz częściej mówi się o tym, że czas tradycyjnych bibliotek dobiega końca. I kiedy jedni stanowczo temu zaprzeczają, to drudzy swoim działaniem pokazują, że jest całkiem odwrotnie.

Nie wszyscy miłośnicy literatury (w tym sami bibliotekarze) uważają jednak, że to definitywny kres czytelni i wypożyczalni książek. Mimo że wciąż brakuje odpowiedniego wsparcia ze strony ministerstwa, a cięcia budżetowe przyprawiają o zawrót głowy niejednego pracownika bibliotek, to nadzieja jest. I to przede wszystkim na to, że takich miejsc jak to (które powstało w jednym z amerykańskich stanów) będzie przybywać, a przynajmniej będzie inspirować innych pasjonatów czytelnictwa, aby tworzyć biblioteki wszędzie tam, gdzie tylko się da. A możliwości, wbrew pozorom, może być całkiem sporo!

Idaho, to jeden z północno-zachodnich stanów Ameryki, słynący głównie z górzystych krajobrazów, upraw ziemniaków, cebuli, kukurydzy, hodowli bydła, owiec, a także kilku dobrych uniwersytetów. Ostatnio jednak o Idaho zaczęto mówić z powodu powstałej tam biblioteki. Biblioteki niezwykłej, którą zlokalizowano w starym pniu ponad stuletniego drzewa.

Jak do tego doszło?

Na taki pomysł wpadła Sharalee Armitage Howard, bibliotekarka, artystka zatrudniona w Bibliotece Publicznej  Coeur d’Alene w Idaho. Pewnego dnia kobieta postanowiła zamienić jedno ze swoich starych drzew w miejsce, które stanie się sławne nie tylko w Stanach Zjednoczonych.

I jak powiedziała, tak zrobiła.

Drzewo, które miało dokładnie 110 lat miało zostać wykopane, a następnie zniszczone.

– Wtedy dopiero postanowiłam, że stanie się inaczej. A wnętrze pnia drzewa zamieni się w miejsce, które nazywane będzie „Biblioteką Małych Drzew”. I stanie się czymś magicznym, czymś, co sprawi, że ludzie będą tutaj chętnie przychodzić – powiedziała Sharalee Armitrage Howard w jednym z prasowych wywiadów.

Drzewo, w którym dziś mieści się niewielkich rozmiarów biblioteka, od wielu już lat stanowiło poważny problem.

– Gałęzie łamały się w zasadzie niezależnie od pogody, warunków atmosferycznych. Wszystko trzeszczało, kruszyło się. Bałam się nawet, że spadające gałęzie na chodnik oraz ulicę mogą wyrządzić komuś krzywdę. Dlatego też najpierw zapadła decyzja o jego ścięciu, a potem– co wynika pewnie z mojej miłości do książek oraz wykonywanego zawodu- przerobieniu pnia w bibliotekę – wyznaje Sharalee.

Jak pień przerobić na bibliotekę?

– To niezwykle proste! – mówi bibliotekarka i pomysłodawczyni projektu. – Najpierw trzeba było wykuć kikut topoli od wewnątrz, potem zamontować na niego dach, a następnie wyposażyć go w przytulne oświetlenie zarówno te w środku, jak i na zewnątrz. A wszystko po to, aby uzyskać nieco bajkowy wygląd. Oczywiście, nie mogło zabraknąć także książek!

Sharalee podkreśla jednak, że jej inspiracja nie zrodziła się, jak mogą twierdzić niektórzy, spontanicznie.

– Przyznaję, że wpadłam na to dzięki programowi „Little Free Library”, który ma celu zachęcać ludzi do wzajemnego pożyczania sobie książek i ich wymiany w lokalnych społecznościach.

Program „Little Free Library” został stworzony przez Todda H. Bola. W 2009 roku przed swoim domem postawił niewielkie pudełeczko, do którego przynoszono książki. Jedni je zabierali, drudzy pozostawili te, które już przeczytali i z którymi chcieli podzielić się z innymi. Pomysł Todda odniósł tak ogromny sukces, że w ślad za nim podobne pudełeczka zaczęto tworzyć na całym świecie. Z czasem zamiast pudełeczek powstawały coraz to nowsze, oryginalniejsze miejsca, które zamieniały się w tętniące życiem biblioteki. Głównym zamierzeniem  „Little Free Library” jest więc nie tylko propagowanie czytelnictwa, ale również znajdowanie miejsc, które koniecznie muszą być małe.

Według oficjalnych danych, jakie możemy znaleźć na stronie internetowej „Little Free Library”, wynika, że obecnie istnieje ponad 75 tysięcy zarejestrowanych bibliotek, które zostały (dzięki programowi) utworzone przez lokalne społeczności na wszystkich kontynentach.

***

Wydaje się więc, że dzięki takim ludziom jak chociażby Sharalee tego typu biblioteki są bardziej potrzebne niż kiedykolwiek wcześniej. Bo przecież nie chodzi o zatrzymanie postępów technologicznych i rozwoju samego internetu, ale o zachowanie tradycji oraz kultywowaniu tego, co w literaturze jest najpiękniejsze – magii…

Agencja Informacyjna

Ewelina Rubinstein

Agencja Informacyjna, Kultura>>>

Znajdź nas:

KWP/KMP: 24-LATEK ZA
150. rocznica urodzi
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn