Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Zalegalizowany drenaż kieszeni kierowców. System NCT zamienił się w bezduszną machinę zysku

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Obowiązkowe badania techniczne pojazdów, które z założenia miały służyć wyłącznie poprawie bezpieczeństwa na irlandzkich drogach, ostatecznie przekształciły się w cyniczne narzędzie do generowania rekordowych zysków. Najnowsze sprawozdania finansowe złożone w Biurze Rejestracji Spółek (CRO) jednoznacznie obnaża komercyjną rzeczywistość systemu badań pojazdów.

Średni tygodniowy przychód zagranicznego podmiotu obsługującego ten państwowy kontrakt poszybował w zeszłym roku do astronomicznej kwoty 2,26 miliona euro. To bezpośredni efekt drastycznych podwyżek opłat, którymi bez skrupułów obciążono i tak już skrajnie nadwyrężone budżety irlandzkich kierowców.

Za tym finansowym sukcesem stoi hiszpańska firma Applus Inspection Services Ireland Ltd, która bezlitośnie monetyzuje swój monopolistyczny status. Zysk przed opodatkowaniem tej spółki wzrósł o 7 procent, zwiększając się z 6,59 miliona euro w 2024 roku do 7,06 miliona euro w 2025 roku. Stało się to możliwe dzięki potężnemu skokowi przychodów o ponad 14,44 miliona euro, co oznacza czternastoprocentowy wzrost z poziomu 103,22 miliona euro do aż 117,67 miliona euro. Władze spółki z dumą ogłaszają, że ogólna wydajność była dodatnia, ukrywając pod tym korporacyjnym żargonem fakt, że przeciętny mieszkaniec kraju płaci za podstawowe usługi znacznie więcej niż dotychczas.

Głównym motorem napędowym tej finansowej hossy była decyzja Urzędu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (RSA), który po raz pierwszy od 2012 roku zatwierdził drastyczne podwyżki cen. Od 1 stycznia 2025 roku koszt standardowego badania technicznego wzrósł z 55 do 60 euro, natomiast cena ponownego badania (retestu) skoczyła drastycznie z 28 do aż 40 euro. Te zmanipulowane taryfy natychmiast przełożyły się na rekordowe przychody, jako że firma przeprowadziła w 2025 roku bezprecedensową liczbę 1,74 miliona testów, przebijając dotychczasowy rekord z roku poprzedniego. Masowy charakter tego procederu trwa w najlepsze, o czym świadczy fakt, że tylko od stycznia do końca kwietnia bieżącego roku wykonano już kolejne 626 307 testów, co idealnie wpisuje się w biznesowe plany korporacji.

Szczegółowa analiza struktury finansowej spółki Applus pokazuje, jak potężne strumienie pieniędzy płyną z kieszeni podatników do prywatnej kasy. Z łącznych przychodów, aż 108 milionów euro wygenerowały same badania NCT, kolejne 9,4 miliona euro przyniosły kontrole zgodności importu VRT, a ponad 410 tysięcy euro stanowiły przychody dodatkowe. Po uwzględnieniu bezgotówkowych kosztów amortyzacji na poziomie 4,8 miliona euro, zysk operacyjny wyniósł 6,96 miliona euro. Ostatecznie, nawet po zapłaceniu podatku dochodowego w kwocie ponad 831 tysięcy euro, czysty zysk netto wyniósł 6,22 miliona euro.

Podczas gdy zwykli obywatele zastanawiają się, jak związać koniec z końcem, kapitał akcjonariuszy spółki zamknął się w kwocie 9,23 miliona euro, a elitarne kierownictwo pobierające wynagrodzenia i świadczenia emerytalne rzędu 287 422 euro rocznie, ma powody do świętowania. Co więcej, drenaż ten nie jest zjawiskiem nowym, bo w 2024 roku, ze spółki wypłacono gigantyczną dywidendę w wysokości 7 milionów euro.

Fakt, że ta sama firma po zakończeniu poprzedniej dziesięcioletniej umowy w 2020 roku bez przeszkód zabezpieczyła kolejny 10-letni kontrakt. Dodatkowo na potężne wpływy do kasy NCT, ma brak pełnego nadzoru przez RSA oraz polityczne przyzwolenie na permanentne łupienie kierowców w imię korporacyjnych zysków.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Fot. Dzięki uprzejmości RTE

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version