Zajączek nie króliczek i dlaczego jest symbolem Wielkanocy?

Abstrahując od czysto religijnego wymiaru świąt Wielkiej Nocy, czyli bezpośredniego związku z męczeńską śmiercią Chrystusa i Jego zmartwychwstaniem, we współczesnych tradycjach znajdziemy też symbole, które są, jakby wyciągnięte z kapelusza.

Wiadomo, że z kapelusza wyciąga się królika, ale symbolem Wielkanocy jest zajączek, chociaż bardziej znany i popularny, głównie wśród osób starszych jest baranek. Baranek, bo taki tytuł nadał Jezusowi Jan Chrzciciel, o czym można się dowiedzieć z Nowego Testamentu.  

W naszej wielkanocnej tradycji bardziej jednak zadomowił się wielkanocny króliczek, a ma to bezpośredni związek z czasami pogańskimi, w których właśnie królik oznaczał płodność i dobrobyt. Święta Wielkiej Nocy to też święta wiosny, rodzącego się na nowo życia i późniejszych plonów, więc naturalną konsekwencją tych zjawisk, stał się właśnie królik – symbol płodności.

W innych krajach i religiach około-chrześcijańskich także występują symbole Wielkanocy, ale te bardziej związane zostały właśnie z okresem wiosennym, jak np. w Grecji, gdzie sam zajączek symbolizuje anglosaską boginię wiosny Ēostre. Jej imię dało natomiast nazwę, którą znamy np. w Irlandii, czyli Easter, oznaczając Wielkanoc.  

Ciekawie interpretowało się symbolikę zajączka zarówno w Polsce, jak i na świecie, bo jako symbol płodności, symbolizował także sprośność i rozpustę. To za wzór wzięło sobie jedno z amerykańskich pism dla dorosłych i powstał „Playboy” i wraz z nim „króliczki” Playboya – króliczki, bo lepiej nazwa brzmiała marketingowo. Następnie wytworzył się cały „króliczkowy” przemysł, czyli w przypływie fantazji, panie stroją się w królicze uszy, nosy i ogonki, które mają wpływać na męskie zmysły.

Zając jest też symbolem zwierzęcia lunarnego, a w tym kontekście uważny jest za zwierzę symbolizujące kobiecego demona i niekiedy występuje, jako odpowiednik czarnego kota, który przyniesie pecha, przebiegając drogę.


W czasach nam współczesnych, a i w teraźniejszości, zajączek symbolizuje płodność, okres plonów, a wraz z barankiem, za sprawą handlowej komercji, wszedł w czekoladowej lub pluszowej postaci do symboliki Wielkanocy.

Tak dzieje się w przypadku Polski i części świata, bo nieznacznie inaczej te kwestie wyglądają w Irlandii, chociaż nie odbiegaj zbytnio od ogólnego wydźwięku. Na Zielonej Wyspie nadal w niektórych domach nie znajdzie się zajączka, w żadnej formie, a to za sprawą Biblii, a dokładnie Trzeciej Księgi Mojżeszowej (11: 6), w której jasno stoi napisane, że zając jest zwierzęciem nieczystym.  

Jednak i starożytnych wierzeniach Celtów, odbywał się wiosenny festiwal na cześć bogini płodności Eostre, a jej symbolem był zając, więc także symbol płodności. Zwyczaj z wielkanocnym zajączkiem pojawił się otwarcie w Irlandii na przełomie XVI i XVII wieku, kiedy wraz z niemieckimi misjonarzami i emigrantami, przybyło do całej Europy wierzenie, że zajączek, przynosi prezenty dobrym dzieciom. Ten zwyczaj połączony został natomiast z tradycją zdobienia jajek, czyli symbolu odrodzenia, a w konsekwencji, pozostał zajączek, który przynosi nam i ukrywa w ogrodach wielkanocne jajka.

W początkach XIX wieku zwyczaj ten stał się na tyle popularny, że pomysł podchwycił handel i wraz z rewolucją przemysłową oraz rozwojem różnych dziedzin produkcji, powstały zajączki z ciasta, drewniane, tandetno-plastikowe, pluszowe i te najbardziej chyba lubiane, czekoladowe.

Bogdan Feręc

Źr: mat. prasowe

Polska-IE: Udostępnij...
Świat oddycha pełn
Powinniśmy czerpać
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish