Za imprezę domową, pozwie przed sąd minister. Uważaj na sąsiada konfidenta

Rząd postawił na swoim, czyli jednak będą karać za domowe przyjęcia na 7 osób, ale zamiast Gardy, to minister zdrowia będzie wnioskował o ukaranie przez sąd.

Wicepremier Leo Varadkar powiedział podczas wieczornej konferencji prasowej, że gospodarstwa domowe, mogą zostać pozwane, jeżeli naruszą przepisy o zakazie odwiedzin przez więcej niż sześć osób w jednym czasie, a sprawy mają toczyć się przed sądami cywilnymi.

Leo Varadkar:

–  To nie będzie przestępstwo jako takie. Nie zostaniesz oskarżony, ale ta sprawa będzie toczyć się, jako proces cywilny.

W tym przypadku skarżącym nie będzie Garda, a przed sąd, stawiać będzie osoby naruszające przepisy bezpieczeństwa zdrowotnego Covid-19 minister zdrowia, który jednocześnie stanie się stroną w procesie. Co ciekawe, wicepremier, nie wyjaśnił, w jaki sposób minister zdrowia, kontrolować ma ilość osób odwiedzających w domach, a i nie udzielił jasnej odpowiedzi, w jaki sposób Garda będzie monitorować liczbę osób na domowym przyjęciu, a i nie powiedział, w jaki sposób, złamanie tego przepisu, doprowadzi „przestępcę” przed oblicze Temidy.

Varadkar powiedział natomiast, że przepisy, które przyjęte zostały przez gabinet, stanowić mają podstawę działań stwierdzających naruszenie prawa, ale nie będą dotyczyć „prób wysyłania Gardy do domów”. Varadkar dodał, iż kraj potrzebował takiego przepisu, co pozwoli na kierowanie do społeczeństwa informacji, o ograniczeniu wielkości spotkań.

Leo Varakdar:

– Wiemy, że ponad 90 procent przypadków, klastrów, infekcji ma miejsce w domach prywatnych i jedynym sposobem na to jest ograniczenie liczby osób, które zapraszają do swoich domów gości. O to naprawdę prosimy ludzi, ponieważ to powstrzyma rozprzestrzenianie się wirusa z człowieka na człowieka i pozwoli nam wznowić otwieranie naszej gospodarki i społeczeństwa w sposób, w jaki każdy tego chce.

*

Czyli będzie tak, że Garda nie może wejść do domu i sprawdzić listy obecności, nie może też wnioskować o ukaranie, ale może zrobić to minister zdrowia. Sam Stephen Donnelly, jako nadzorca wykonywania przepisu, nie będzie miał natomiast możliwości przeprowadzenia kontroli, bo chłopina, nie może pojawiać się wszędzie, gdzie akurat odbywa się domowy bankiet. Tak prawdę mówiąc, to przepis będzie martwy, a poza tym, może być wstępem do tego, co nazywa się penalizacją zachowań, więc wstępem do głębokiej kontroli społeczeństwa, czyli państwa policyjnego. Jasne jest, że rząd, nie może w takim kraju, jak Irlandia, oficjalnie powiedzieć, iż chce nas złapać za gardło i nadzorować wszędzie, gdzie mu się tylko podoba, więc robi to drobnymi kroczkami, a pierwszym z nich, jest obecnie poniekąd martwy przepis.

Proces cywilny, jako taki, może odbywać się też np. na wniosek sąsiada, co wskazuje, że rząd, cudzymi rękoma, wykonywać będzie wprowadzone przez siebie przepisy, a to oznacza, że zaczął właśnie „produkować” sobie konfidentów.

Bogdan Feręc

Źr: Gov.ie

Polska-IE: Udostępnij...
Caspian Hope – Wri
Koronawirusa cztery
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish