Z Irlandii znikną sklepy obuwnicze?

Sytuacja w tym sektorze handlu jest obecnie bardzo zła, a najgorzej przedstawia się w zakresie butów dla dzieci, o czym mówią przedstawiciele sklepów obuwniczych i związki branżowe.

Całość sprzedaży obuwia w Irlandii przeniosła się teraz do sieci, ale co podkreśla Retail Ireland, niewiele transakcji online, rejestruje się w kraju, jak na wcześniejsze wyniki sprzedaży tej branży. Klienci sklepów obuwniczych, nawiasem mówiąc, nie ma się czemu dziwić, bo oferta od lat była w tym segmencie uboga, przenieśli swoje preferencje zakupowe poza granice Irlandii i tam kupują obuwie dla siebie i dzieci.

Jak już zostało zaznaczone, w najgorszej sytuacji są obecnie sprzedawcy obuwia dziecięcego, gdyż po pierwsze ich obroty spadły o około 80%, a po drugie, nie mają pewności, czy w ogóle, uda się im ponownie otworzyć swoje sklepy. Co ciekawe, w kraju dojdzie prawdopodobnie do sytuacji, a ta wynika z opinii rządu, że tylko sklepy z obuwiem dziecięcym będą mogły być otwarte, więc sprzedaż butów dla dorosłych, nadal będzie zakazana. To ciekawostka na niemałą skalę i nie jest to żart na 1 kwietnia, więc obawy sprzedawców obuwia są duże.

Decyzję ze zdziwieniem przyjęli sprzedawcy obuwia, a i reprezentujące ich stowarzyszenie Retail Ireland, które zaskoczone zostało słowami premiera. Micheál Martin stwierdził, że już wkrótce, sprzedaż detaliczna obuwia dziecięcego, włączona zostanie do listy artykułów podstawowych, więc obuwie dziecięce, będzie mogło być sprzedawane w formule „kliknij i odbierz”. Klienci będą mogli też umówić wizytę w sklepie, aby dziecko mogło przymierzyć buty, jednak na taką, trzeba będzie się zapisać.

Sprzedawcy obuwia obawiają się również, że rynek detaliczny w tym zakresie, bardzo mocno się zmienił, a to oznacza, iż na masowe zakupy butów, nawet po przywróceniu normalnego handlu, nie będą już obserwowane, więc ten segment sprzedaży detalicznej, zacznie zamierać.

*

Obuwie dla dorosłych, nie jest wg rządu niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania mieszkańców Irlandii i rząd w tym zakresie ma pełną rację, czyli decyzja nie może dziwić. Skoro mamy lockdown, mamy siedzieć w domach i się izolować, to na cholerę nam buty? Dzieci to inna sprawa, bo te, chodzą do szkoły, więc i butki muszą mieć na swoich nóżkach. Po co to zaraz robić z tego aferę? Chciał rząd nas uziemić i zrobił to, odbierając buty. 😉

Bogdan Feręc

Źr: The Times

Polska-IE: Udostępnij
Prawo do odłączeni
Minister budownictwa
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian