Wzrosty cen w UE mają charakter regionalny

Dane o inflacji w Europie i na świecie pokazują, że nie wszystkie kraje dotknięte zostały skokowym wzrostem cen w ubiegłym miesiącu, co opublikował właśnie Eurostat.

W Unii Europejskiej są więc kraje, które mogą cieszyć się inflacją na poziomie bardzo niskim, ale i takie, w których mieszkańcy łapią się za kieszenie i z niepokojem obserwują wzrosty cen. W tym zakresie bryluje obecnie wschód UE, bo największy wzrost inflacyjny w kwietniu zanotowano na Węgrzech, gdzie drożyzna jest widoczna gołym okiem, a ceny liczone ogółem podskoczyły o 5,2%.

Nie jest lepiej w naszej ojczyźnie i Polska znalazła się tuż za swoimi bratankami, więc kwietniowa inflacja wyniosła 5,1%. Wpływ na wzrost inflacji miały podwyżki cen paliw i koszt wywozu śmieci, natomiast ceny rosły w Polsce znacznie szybciej, niż wynosi średnia unijna. Najbardziej zdrożał jednak transport pasażerski wodny o 54% i usługi bankowe o 47,3%.

Na miejscu trzecim znalazła się Islandia, ale tutaj inflacja w kwietniu wyniosła już tylko o 3,5%, a w Czechach 3,1%.

Dużo powodów do zadowolenia mogą mieć mieszkańcy Irlandii, bo o ile wzrosty cen są tutaj widoczne, to gospodarka wciąż utrzymuje przyzwoity ich wzrost, chociaż w niektórych sektorach, widać, że zaczyna się marsz cen w górę. Tak dzieje się w zakwaterowaniu, a i ceny artykułów spożywczych lekko wzrosły. Niemniej jednak Irlandia może być zadowolona ze swojej kwietniowej inflacji, więc wzrost w ubiegłym miesiącu wyniósł 1,1%.

W naszej części świata znajdziemy też kraj z galopującą inflacją, bo np. w Turcji ceny podniosły się w ujęciu ogólnym o 17,1%, natomiast w USA o 4,9%. Będąc przy inflacji ogólnej, to ta w kwietniu w całej UE podniosła się o 2%, a dla strefy euro wskaźnik wzrostu zatrzymał się na poziomie 1,6%. W krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego inflacja za poprzedni miesiąc wyniosła także 2%.

Wspomnieć należy również, że znajdziemy kraje, gdzie widoczna jest deflacja, czyli ogólny trend spadkowy cen, a do tych należą Portugalia, Szwajcaria i Grecja, gdzie spadki wyniosły odpowiednio 0,1, 0,1 i 1,1 procent.

Trend, co zapowiadają ekonomiści z Europy, może zacząć się zmieniać, kiedy kraje unijne, na pełną skalę zaczną uruchamiać swoje gospodarki, a właściciele przedsiębiorstw, odbudowywać potencjał firm. Wtedy, wzrosty cen mogą być wyższe, ale wiele zależeć będzie tu od rządów lokalnych i prowadzonej przez nie polityki fiskalnej.

Bogdan Feręc

Źr: Eurostat

Polska-IE: Udostępnij
Polish unemployment
Eksperci obawiają s
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian