Wzrost zachorowań a ekologia

W kraju doszło do zaskakującej wolty, bo rząd z namów zrezygnował, a wręcz zabrania zachowań ekologicznych, co przełoży się na wzrost zanieczyszczenia powietrza.

Zieloni w rządzie nie mają żadnej mocy, a jak już wiele razy mówiłem, są wyłącznie maszynką do głosowania, nie zaś pełnoprawnym koalicjantem. Widać to teraz, kiedy rządowe tuzy namawiają, aby przestać korzystać z transportu publicznego, więc przesadzają nas do własnych samochodów, co wywoła zjawisko permanentnego zakorkowania miast, wzrost emisji dwutlenku węgla i kilku innych zanieczyszczeń.

To jednak nic nie znaczy dla gabinetu, bo ów, mając na względzie nasze zdrowie, zamiast wprowadzić odpowiednie środki zabezpieczające, idzie linią rozmontowywania kolejnych sektorów gospodarki, więc padło na transport publiczny. Najbardziej ucierpią oczywiście prywatne firmy przewozowe, gdyż te państwowe i półpaństwowe, dotowane z budżetu, jakoś sobie poradzą, czyli wykończą konkurencję, nieswoim rękami.

Gabinet namawia obecnie mieszkańców wyspy, aby w drodze do pracy, bo już jesień, korzystać z siły własnych mięśni, więc jeździć rowerami, chodzić pieszo, a dzieje się tak chyba dlatego, żeby poprawić statystyki zachorowalności na koronawirusa, bo innego powodu nie wiedzę. Każe się nam też używać taksówek, a jeżeli jedziemy z kimś lub kilkoma osobami, dla obniżenia kosztów, to „trza” maski nakładać. Widać niekonsekwencję? Autobus i tramwaj, beee, a taksówka dobra, podobnie, jak piesza wędrówka i przejażdżka rowerem w deszczu.

Tak się zastanawiam, kto tu oszalał?

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij...
Czynsze nadal rosną
Komunikaty i zalecen
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish