Wzrosną opłaty lotnicze, które zmuszą nas do ograniczenia ilości lotów?

Jeżeli przyjrzymy się niektórym nowym pomysłom, to pod płaszczykiem dbałości o środowisko, ceny biletów lotniczych, z całą pewnością się podniosą.

Zarówno były senator O’Ceidigh, jak i komentator wydarzeń związanych z ochroną środowiska John Gibbons są zdania, że wkrótce doczekamy się wielu zmian na światowym niebie, bo zniknie od kilku do kilkunastu przewoźników, a ci, nie wytrzymają presji odciśniętej przez pandemię koronawirusa. John Gibbons jest też przekonany, że linie lotnicze, aby osiągnąć cele klimatyczne, muszą zmienić całkowicie podejście do swojej działalności i wprowadzić radykalne zmiany.

Wg Gibbonsa, niewiele jest już rzeczy, które mogą zrobić przewoźnicy, w celu zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych, a to oznacza, że teraz należy zmusić nas, czyli podróżnych, do rezygnacji z lotów. Jak to uzyskać? Jednym z rozwiązań może być wprowadzenie limitu mil przelotowych, więc tylko za ich określoną ilość, nie będziemy wnosić dodatkowych opłat, natomiast po przekroczeniu, zapłacimy i to znacznie więcej.

John Gibbons:

– Myślę, że brakuje nam opcji radzenia sobie z emisjami związanymi z lotami. Oczywiście koronawirus uderzył dość mocno w głowę przewoźników w 2020 roku, ale nie możemy wykorzystać takiego kryzysu zamiast polityki. UE powiedziała, iż przewoźnicy twierdzą, że osiągną cele w unijnym sektorze transportu w ramach ładu ekologicznego, a emisje muszą spaść o 90% w ciągu najbliższych trzech dekad. Obliczono, że godzina po godzinie najbardziej emisyjną czynnością, w jaką kiedykolwiek zaangażuje się człowiek, jest siedzenie w samolocie. Jest wiele trudnych wyborów, które musimy podjąć, jeśli chodzi o rzeczy, z których musimy zrezygnować, ale jeśli chodzi o zwrot z każdego zainwestowanego euro, to ograniczenie lotów jest jedną z tych rzeczy. Chodzi o opłaty za loty nie o zwiększanie przychodów, a chodzi o ograniczenie popytu. Z tego samego powodu nakładamy znaczne opłaty na papierosy i jest to przede wszystkim kwestia zdrowia publicznego. Musimy znaleźć najskuteczniejszy sposób uniknięcia załamania klimatu, ponieważ jego załamanie, pochłania wszystkich. Przemysł lotniczy musi odegrać w tym swoją rolę.

Były senator i założyciel Aer Lingus Regional Padraig O’Ceidigh, powiedział, że przemysł lotniczy dba o ochronę środowiska i dodał, że po kryzysie COVID-19 zobaczymy pewne naturalne zmiany w sposobie latania.

Padraig O’Ceidigh:

– Absolutnie branża lotnicza musi odegrać swoją rolę, a do zrobienia jest znacznie więcej. Jednak wprowadzenie programów ograniczeń mil dla osób często podróżujących samolotem i podobnych rzeczy nie jest moim zdaniem dobrym rozwiązaniem: to tylko ułamek, bo 1% podróżnych, którzy często podróżują. Większość ludzi podróżujących samolotem lata średnio raz lub dwa razy w roku. Będziesz miał ogromną redukcję liczby linii lotniczych. Będziesz miał znaczną redukcję liczby opcji pod względem miejsc, w których możesz latać bezpośrednio. To wpłynie na zniszczenie przemysłu lotniczego na świecie.

*

Co to oznacza? Będzie się latać mniej, ale za to drożej? Tak, jeżeli do ochrony środowiska, wtłoczone zostaną wszystkie osoby, które korzystać będą z przewozów samolotowych. Pomysł wydaje się nierealny? Nie do końca, bo skoro zmniejszy się ilość pasażerów, ilość linii lotniczych, to te, które pozostaną, w chwili walki o przetrwanie, mogą zrezygnować z promowania swoich przedsiębiorstw obniżkami cen, a do biletów doliczać będą opłaty ekologiczne.

Bogdan Feręc

Źr: NewsTalk

Polska-IE: Udostępnij...
Profesor Mirosław M
Rząd sceptyczny do
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish