Wywiad z Prezydentem RP w programie „Tydzień”

Małgorzata Motecha-Pastuszko, witam Państwa w specjalnym wydaniu programu „Tydzień”. Dziś naszym gościem jest Prezydent Rzeczypospolitej, Andrzej Duda. Dzień dobry, Panie Prezydencie.

Prezydent RP, Andrzej Duda: Dzień dobry, Pani Redaktor. Dzień dobry również dla naszych widzów.

Panie Prezydencie, mimo że od wyborów minęło już kilka tygodni, to jednak naszego programu nie sposób nie zacząć inaczej jak od pytania o Pańską refleksję na temat rekordowego poparcia, jakie uzyskał Pan na polskiej wsi. Ja tylko przypomnę krótko, że zagłosowało na Pana aż 81 proc. rolników.

Tak. Przede wszystkim wielkie dziękuję za zaufanie. W jakimś sensie jest to dla mnie wzruszające, bo traktuję to także jako ocenę – z jednej strony – mojej pracy, ale z drugiej – mojego stosunku do obszarów wiejskich, do życia na wsi, do wartości, jakie polska wieś, polscy rolnicy w sobie noszą. Cieszę się, bo rzeczywiście starałem się je bardzo mocno podkreślać i o nie dbać przez całe pięć lat prezydentury. Ten wynik faktycznie pokazuje, że to zostało dostrzeżone, za co jestem ogromnie wdzięczny i co traktuję jako dodatkowe, coraz większe dla mnie zobowiązanie.

No właśnie, Panie Prezydencie, jaka to będzie prezydentura w kontekście polskiej wsi?

Taka jak była, tylko – mam nadzieję – jeszcze bardziej intensywna. Bo obszary wiejskie – czyli mniejsze miasta, właśnie polska wieś – były dla mnie cały czas bardzo ważne. I jeżeli ktoś uważnie przyjrzał się tym pięciu latom prezydentury, widział, jak bardzo wiele czasu i uwagi poświęciłem tej właśnie części Polski, o której wcześniej bardzo często mówiło się przecież Polska B itd. Nie boję się tego powiedzieć, tak.

Jeżeli ktoś tę Polskę poza wielkimi miastami nazywał kiedyś Polską B, to ja poświęciłem więcej uwagi Polsce B niż Polsce A. Dlatego że Polską A zajmowano się przez ostatnie lata, Polską A zajmują się politycy samorządowi, którzy dysponują ogromnymi budżetami. A właśnie ta Polska wiosek i małych miasteczek była bardzo często opuszczona, porzucona. To właśnie tam zwijano posterunki policji przed 2015 rokiem, to właśnie tam likwidowano urzędy pocztowe, to właśnie tam bardzo często słyszało się, że nie ma warunków życia. I stamtąd też najwięcej ludzi – przede wszystkim młodych – wyjeżdżało, nie widząc dla siebie żadnej szansy, bo nie było tam pracy, nie było połączeń komunikacyjnych.

Postawiłem sobie jako wielki cel, by te trendy odwrócić – i to się działo przez ostatnie lata. One w ogromnym stopniu są już odwrócone. Oczywiście jeszcze nie wszystko zostało naprawione, zbudowane, ale są to procesy, które trwają, one się dzieją, zostały rozpoczęte i na pewno chcę to kontynuować.

Panie Prezydencie, dziś dużo rozmawia się o przyszłości rolnictwa, a tej nie sposób oderwać od unijnego wsparcia. Przed nami nowa perspektywa finansowa i jedno z najważniejszych chyba pytań, jakie zadają nam dzisiaj nasi telewidzowie, rolnicy. Czy uda się wyrównać poziom dopłat bezpośrednich polskich rolników do poziomu takiego, jaki otrzymują farmerzy z Europy Zachodniej?

Z całą pewnością będę do tego obligował rząd. Poprzednio podniesiono dopłaty bezpośrednie, dodano po prostu pieniądze z innych zakładek – jak to się mówi. I przez najbliższą perspektywę finansową być może również trzeba będzie podjąć podobne zabiegi.

Natomiast przede wszystkim chcę podkreślić jedno: dla mnie ogromnie ważny jest rozwój obszarów wiejskich, a tu możemy dysponować bardzo różnymi środkami w tym celu. Przecież to nie są tylko środki właśnie dokładnie na rozwój obszarów wiejskich, ale to także kwestia polityki spójności. Więc tych pieniędzy na polską wieś można przeznaczyć bardzo dużo i z całą pewnością będę tu obligował rząd do takiej polityki, by właśnie jak najwięcej tych środków wędrowało na polską wieś – także z Europejskiego Funduszu Odbudowy. Bo to są także małe przetwórnie – taka wiejska przedsiębiorczość, którą w Polsce trzeba w ogromnym stopniu odbudowywać.

No właśnie, Panie Prezydencie, porozmawiajmy jeszcze o pieniądzach. Liczymy w nowej perspektywie finansowej na duże wsparcie. Czy polska wieś, polscy rolnicy są przygotowani, aby wykorzystać taką szansę?

Myślę, że są do tego przygotowani. Przede wszystkim nie mam żadnych wątpliwości, że mamy też już duże doświadczenie, jeżeli chodzi o korzystanie ze środków europejskich. A polski rolnik to dzisiaj człowiek wykształcony, który zna świat, jest bywały, wykorzystuje nowoczesne technologie i nowoczesny sprzęt.

Odwiedziłem wiele gospodarstw rolnych, choćby w czasie kampanii. Ale też przez całe pięć lat odwiedzałem polskich rolników i wiem dzisiaj, co to znaczy polski rolnik na gospodarstwie rodzinnym. Że często ma zgromadzony bardzo duży majątek. Może to nie jest pieniądz w ręku. Ale są to ludzie wykształceni, którzy zainwestowali w swoje gospodarstwa ogromne pieniądze i rzeczywiście uprawiają dziś rolę w sposób bardzo zmechanizowany. Ale jednocześnie nie jest to przemysł. To jeszcze cały czas ziemia dotknięta ręką rolnika. I to jest nasza ogromna wartość, dlatego że dzisiaj na tego typu produkcję rolną stawia się także w Unii Europejskiej.

Jeżeli mówimy tam o Zielonym Ładzie, to mówimy o mniejszej ilości pestycydów, nawozów – w związku z tym o znacznie bardziej ekologicznej, przyjaznej człowiekowi produkcji rolnej. Ale takiej, która właśnie nie ma charakteru przemysłowego. I takie jest dzisiaj w ogromnej części polskie rolnictwo. Na pewno musimy to pielęgnować – właśnie gospodarstwa rodzinne jako fundament naszego ustroju rolnego. One powinny być wielkimi beneficjentami tych środków.

Panie Prezydencie, rozmawiamy o rolnictwie, a rolnictwo to także agroturystyka. I wybierana coraz częściej przez Polaków oferta wypoczynku na wsi. Czy nowa propozycja, nowa oferta – polski bon turystyczny – będzie wspierał takie wybory Polaków?

Mam nadzieję, że tak. I chciałbym, aby właśnie jak najwięcej tych pieniędzy trafiło do polskich rolników, do tych, którzy mają gospodarstwa agroturystyczne. Dzisiaj są to bardzo często naprawdę wręcz ekskluzywne wnętrza, niezwykle zadbane, przygotowane z niezwykłą pieczołowitością i smakiem – takie gospodarstwa również odwiedzałem. Więc śmiało mogę powiedzieć, że w polskiej agroturystyce jest dziś oferta rzeczywiście dla każdego – jestem przekonany, że na każdą kieszeń.

W związku z powyższym jest to duża szansa dla polskich rolników i warto się tym programem zainteresować, bo rzeczywiście może to być istotny wkład. Tym bardziej że jest to program, w ramach którego do końca 2021 roku w każdej rodzinie na każde dziecko właśnie do wykorzystania w celach wypoczynkowych, turystycznych jest 500 zł. A w rodzinach, gdzie są dzieci z niepełnosprawnością, jest 1000 zł dla dziecka, czyli można powiedzieć, że 500 zł dla dziecka i 500 zł dla opiekuna.

Więc są to istotne pieniądze, które – gdyby rzeczywiście trafiły do polskiej agroturystyki, do polskich rolników – z całą pewnością będą stanowiły zastrzyk finansowy. A ich konstrukcja jest tak zrobiona, że mogą trafić wyłącznie do turystyki. Więc trzeba tylko zachęcać do tego, by jak najwięcej naszych rodaków rzeczywiście korzystało z oferty agroturystycznej. Mam nadzieję, że tak będzie.

Panie Prezydencie, na wsi można nie tylko bardzo dobrze wypocząć, ale i bardzo dobrze zjeść, wspierając przy tym dochody rolników, i to w sposób bardzo bezpośredni. Czy rolniczy handel detaliczny, małe przetwórstwo to jest dobre rozwiązanie dla obu stron – i producentów, i konsumentów?

Nie mam żadnych wątpliwości, że tak. Bo jeżeli ktoś chce rzeczywiście niewytwarzanej przemysłowo żywności – takiej żywności jak najbliżej natury – to najlepszym sposobem na to jest właśnie ta prosta droga od pola do stołu, i przy tym stole usiąść. Jest to zresztą zgodne z najnowszymi trendami europejskimi. Unia Europejska właśnie takie rolnictwo i takie wytwarzanie żywności w tej chwili premiuje.

Cieszę się, że jest u nas coraz więcej właśnie tak funkcjonujących rodzinnych, drobnych zakładów wytwarzających różnego rodzaju żywność. Cieszę się, że mamy ustawę, która pozwala na sprzedaż bezpośrednią także właśnie do restauracji, w innych miejscach czy w gospodarstwach, bo to zawsze zasila budżet rolników. Do tego są też stworzone bardzo dogodne warunki podatkowe.

W związku z powyższym są to także bardzo dobre sposoby na wspieranie polskiego rolnictwa. W ciągu ostatnich pięciu lat stworzyliśmy je właśnie po to, by poszerzyć możliwości działania polskich rolników, możliwości zarabiania. A jednocześnie by stworzyć naszym współobywatelom możliwość dotarcia właśnie bezpośrednio do żywności, którą faktycznie wytwarza rolnik. Więc nie tylko supermarket, lecz także mały wiejski sklep, mała wiejska gospoda, gospodarstwo agroturystyczne i także po prostu rolnik, u którego bezpośrednio można nabyć różnego rodzaju produkty. Tego na szczęście jest coraz więcej.

Do tego dołącza też bardzo dynamicznie rozwijająca się działalność kół gospodyń wiejskich. My z żoną prowadzimy co roku Dożynki Prezydenckie, także finał AgroLigi, więc mogę powiedzieć, że wytwarzane są u nas produkty, o jakich w innych miejscach na świecie bardzo często nawet się ludziom nie śniło, że można jeść tak pyszną żywność. I to jest polska żywność – są to wytwory naszych rolników, to pochodzi z naszych pól.

A przede wszystkim rzecz najważniejsza, którą zawsze z całą mocą podkreślam, oddając wielki szacunek rolnikom: polscy rolnicy zapewniają nam bezpieczeństwo żywnościowe. To między innymi dlatego uważam, że absolutnie obowiązkiem Prezydenta jest dbałość o polską wieś i polskich rolników, ponieważ Prezydent stoi na straży bezpieczeństwa państwa. A bezpieczeństwo państwa to także właśnie bezpieczeństwo żywnościowe.

Zawsze podaję ten przykład od czasu, gdy mamy problem z koronawirusem. Mam nadzieję, że wszyscy pamiętają początek pandemii, gdy był moment, że była trochę panika, ludzie pobiegli do sklepów, robili wielkie zakupy, wykupywali, przez dwa czy trzy dni pokazywano puste półki. I co? I nic, bo rano wszystkie półki były zapełnione, dlatego że polski rolnik dostarcza swoje produkty, towary są dostarczane do sklepów, żywność pochodząca od nas po prostu jest, nie brakuje jej – i to jest właśnie najlepszy dowód zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego.

My zresztą jesteśmy dziś wielkim eksporterem żywności. To także jest nasza siła i to także pokazuje, jak wiele polscy rolnicy robią dla polskiego państwa i na jak wielki szacunek zasługują. To jest dzisiaj duża część naszego PKB.

No właśnie, polska żywność smakuje również i na świecie. Co roku eksport produktów rolno-spożywczych bije rekordy popularności. Panie Prezydencie, czy nadal będzie Pan wspierał promocję polskiej żywności? Bo ta promocja jest konieczna, żebyśmy byli obecni na rynkach całego świata.

Zapewniam, że tak będzie, i w ogóle chcę rozwijać tę działalność. Nazywamy to dyplomacją gospodarczą, bo jest to przecież jej element – sprzedawanie żywności także jest rodzajem tej działalności gospodarczej. Oczywiście, że tak – promowanie polskiej żywności na wielkich rynkach zbytu, jak np. Chiny. Mam nadzieję, że wielu polskich rolników widziało mnie z panem prezydentem Xi Jinpingiem, gdy staliśmy i prezydent Chin trzymał w ręku polskie jabłko. To było we wszystkich chińskich gazetach, więc można powiedzieć, że miliard ludzi na świecie to widział.

I to jest właśnie zachęcanie do tego, by kupować – że dobre, co polskie. Ten eksport ruszył. Cały czas musimy poszukiwać nowych rynków zbytu. I tu polscy rolnicy, polscy producenci żywności mogą być pewni, że będę tę politykę, właśnie takiej ekspansji gospodarczej – także w zakresie polskiej produkcji rolnej – nadal realizował, bo uważam, że musimy wrócić na drogę dynamicznego rozwoju gospodarczego, a to jest jeden ze sposobów.

Panie Prezydencie, polska wieś się rozwija i zmienia niemalże w oczach. Które z działań rządu i Pańskich inicjatyw uważa Pan za najbardziej trafione, potrzebne, słuszne?

Ojej! Które z inicjatyw, jeżeli chodzi o wsparcie polskiej wsi? Myślę, że dla wielu rolników mających przede wszystkim mniejsze gospodarstwa były ważne takie programy społeczne jak 500+. Bo jak popatrzymy średnio, to polska rodzina właśnie na wsi ma więcej dzieci niż w wielkim mieście, i właśnie tam to wsparcie rzeczywiście było bardzo odczuwalne. Tam zresztą były też wcześniej dużo niższe dochody. W związku z powyższym na pewno uważam ten program w ogóle za jeden z najważniejszych, które zrealizowaliśmy – to był przełom w Polsce. Ale też wszystkie inne programy wsparcia dla rodziny doskonale działają na wsi.

Jednak jeżeli chodzi o programy absolutnie dedykowane polskiej wsi, a jednocześnie trafiające w to, co dla mnie ważne, to myślę, że jest to nowa ustawa o kołach gospodyń wiejskich – ta, która spowodowała, że poszły za nią środki finansowe, o które aplikują dzisiaj koła gospodyń wiejskich; to, że dzięki temu mogą realizować swoją działalność, że jest to 40 mln także na ten rok i koła gospodyń wiejskich dostaną po kilka tysięcy złotych. To, że tyle tysięcy kół gospodyń wiejskich powstało w Polsce właśnie w ciągu ostatnich dwóch lat, jest zasługą tej ustawy, zmiany podejścia.

I jest to wielka aktywizacja w jakim zakresie? Właśnie w zakresie wytwarzania wspaniałej żywności, bo są to już prezentowane przez panie wyroby, to kuchnia lokalna, regionalna, powrót do lokalnych zwyczajów, to haft, stroje, to także właśnie wychowanie dziewcząt w tradycji na wsi, by o tej tradycji pamiętano. Więc jest to bardzo ważne również dla polskiej tradycji, dla rozwoju naszego społeczeństwa i rozwoju naszego państwa.

Więc gdy na to patrzę, z mojego punktu widzenia powiedziałbym tak: dla polskiej wsi, dla jej rozwoju i w związku z tym dla rozwoju naszej tradycji, utrzymywania jej i rozwoju naszej kultury, właśnie to miałoby znaczenie fundamentalne.

Z takiego czysto życiowego, materialnego punktu widzenia – oczywiście programy społeczne, jak 500+, 300+ itd. 13. emerytura tam, gdzie ktoś ją otrzymuje.

Natomiast tu – właśnie to wsparcie pnia kulturowego, naszej tradycji bardzo dla mnie ważnej, która była też fundamentem naszego narodowego przetrwania w poprzednich wiekach.

No właśnie, wieś to nie tylko nowoczesność, ale i tradycja, o której Pan dużo mówi. Dlaczego akurat na wsi ona jest tak mocno pielęgnowana?

Ona jest pielęgnowana wszędzie tam, gdzie jest głęboki związek przede wszystkim z ojcowizną – to jest ważne – gdzie ziemia przechodzi w rodzinach, gdzie cały czas trwa gospodarstwo. Tam właśnie tradycja jest niezwykle istotna. To tu jest ten fundament – tak przynajmniej ja to postrzegam i czuję.

Oczywiście były czasy, że Polacy byli tysiącami – wręcz milionami – przenoszeni, tak jak z ziem wschodnich do Polski środkowej czy dzisiejszej Polski zachodniej. Ale tradycja również z nimi szła. Na nowo obejmowali gospodarstwa, próbowali odbudować swoje życie i w ciągu kilkudziesięciu lat udało się to stworzyć. Dzisiaj mówią: „Tak, to jest nasza tradycja, to jest nasze, mamy tu swoje”. Przecież całe wioski były przenoszone na nowe miejsca. Więc to było dla nich straszne. Ale przetrwali jako wspólnoty właśnie też dzięki temu, że byli tak mocno swoją tradycją powiązani. Więc to także pokazywało, jak bardzo jest ona ważna.

Cieszę się, że dzisiaj jest właśnie taka sytuacja, że mamy bardzo światłych rolników, śmiało można powiedzieć, że są światowcami, świetnie ubrani, świetnie wykształceni, mają piękne domy, świetnie wyposażone, bardzo modnie urządzone. A jednocześnie ich żony, mamy, córki ubierają się w tradycyjne stroje ludowe, kultywują obrzędy związane z wiarą, Święta Wielkanocne itd. Czy po prostu tańce ludowe, właśnie lokalny haft, lokalny strój – wszystko, co ważne, jest przenoszone z matki na córkę, z ojca na syna.

Zresztą podobnie jest, jeżeli chodzi o ochotnicze straże pożarne, to też jest rodzinna tradycja. Uśmiecham się, ale – mówię z całą odpowiedzialnością – mam kolegę, który jest świetnie prosperującym adwokatem zarabiającym ogromne pieniądze w superznanej światowej firmie prawniczej, która działa w naszym kraju, zapisał się do ochotniczej straży pożarnej tam, gdzie mieszka, i z dumą nosi mundur strażaka ochotnika. Bo to jest właśnie wpisanie się w lokalną tradycję, z której ludzie są dumni. On też jest z niej dumny, chociaż mieszka tam od niedawna – wcześniej mieszkał w mieście, wyprowadził się na wieś. Ale chce być częścią tej społeczności i w związku z tym przyjmuje tę tradycję. To pokazuje, jak ta tradycja jest silna i ważna.

Panie Prezydencie, bardzo dziękuję za rozmowę. Państwu dziękuję za uwagę.

Dziękuję.

Prezydent.pl

Polska-IE: Udostępnij...
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish