Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Wojna w Iranie uderzy w portfele. Były minister ostrzega przed falą podwyżek

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie może w najbliższych miesiącach odczuwalnie uderzyć w irlandzką gospodarkę. Były minister energii Eamon Ryan ostrzegł, że jeśli wojna z Iranem będzie się przeciągać, ceny paliw w Irlandii znacząco wzrosną, a ich skutki odczują praktycznie wszystkie sektory gospodarki.

Iran dysponuje jednymi z największych złóż ropy naftowej na świecie, dlatego eskalacja konfliktu natychmiast odbiła się na globalnych rynkach energii. W ostatnich dniach odnotowano gwałtowne wzrosty cen paliw kopalnych, a pierwsze sygnały podwyżek pojawiły się na irlandzkich stacjach benzynowych. Ryan w rozmowie ze stacją News Talk przyznał, że choć początkowa reakcja rynku może wydawać się zbyt szybka, w dłuższej perspektywie wzrost cen jest niemal nieunikniony. „Nie da się kontrolować cen ropy czy gazu. Są one ustalane na rynkach międzynarodowych i jako kraj nie mamy możliwości zabezpieczenia się przed nadchodzącymi podwyżkami” – powiedział.

Według byłego ministra większość firm energetycznych posiada obecnie zapasy paliw wystarczające zaledwie na tydzień lub dwa. Oznacza to, że jeśli napięcie w regionie utrzyma się przez dłuższy czas, skutki dla rynku mogą stać się szybko odczuwalne.

Już teraz pojawiają się doniesienia o rosnących cenach benzyny i oleju napędowego, choć Ryan podkreśla, że tempo pierwszych podwyżek wzbudza uzasadnione kontrowersje. „Problemem jest szybkość, z jaką ceny zaczęły rosnąć. Wiele osób widzi podwyżki niemal natychmiast i trudno się dziwić, że budzi to gniew” – zaznaczył. Jednocześnie były minister zwrócił uwagę na mechanizm, który konsumenci znają od lat, bo ceny paliw potrafią rosnąć bardzo szybko, natomiast gdy spadają na rynkach światowych, obniżki w sprzedaży detalicznej pojawiają się znacznie wolniej, więc konsekwencje konfliktu mogą jednak wykraczać daleko poza ceny na stacjach benzynowych.

Ryan ostrzegł, że ewentualny wzrost cen gazu ziemnego w średnim terminie przełoży się również na rachunki za energię elektryczną. W irlandzkim systemie energetycznym gaz nadal odgrywa kluczową rolę w produkcji prądu, dlatego jego drożenie automatycznie podnosi koszty energii dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. „Wyższa cena gazu będzie szczególnie problematyczna, ponieważ podnosi również cenę naszej energii elektrycznej” – powiedział.

Podwyżki w sektorze energii mogą następnie rozlać się na całą gospodarkę od transportu i logistyki po ceny żywności i usług. „Z mojego doświadczenia wynika, że firmy w dużej mierze konkurują ceną” – stwierdził jednocześnie były minister i podkreślił, że w debacie publicznej często pojawia się pokusa przerzucania odpowiedzialności na sektor prywatny. „Łatwo powiedzieć z politycznego punktu widzenia, że wysokie ceny to tylko wina branży. Nie sądzę, żeby sprawa była aż tak prosta” – dodał.

Eamon Ryan uważa jednak, że prawdziwe rozwiązanie problemu leży gdzie indziej, czyli wrócił do swojej starej śpiewki i zaznaczył, że w stopniowym odchodzeniu od paliw kopalnych. W 2024 roku około 41 procent energii elektrycznej w Irlandii, mówił dalej, pochodziło ze źródeł odnawialnych, głównie z energii wiatrowej i słonecznej. Jego zdaniem właśnie dalszy rozwój tego sektora może w przyszłości ograniczyć podatność kraju na geopolityczne kryzysy. „Naszą jedyną realną ochroną jest zaprzestanie spalania gazu i ropy naftowej”.

Według Ryana obecna wojna jest kolejnym przypomnieniem, jak silnie globalne konflikty mogą wpływać na codzienne życie obywateli w krajach oddalonych o tysiące kilometrów od frontu.

*

To przypomnę tylko, że Pan minister Ryan, łaskaw był zablokować rozbudowę magazynów kontenerowych na ropę i gaz, które właśnie dzisiaj, zabezpieczyłyby Irlandię przed taką sytuacją, z jaką się mierzymy. Do tego wypowiedź o ograniczeniu zużycia paliw kopalnych, w gospodarce, która cierpi na niedobory energetyczne, jest całkowicie pozbawiona sensu, więc to kolejne przypomnienie, aby nawet przez przypadek nie głosować na Zielonych, bo ich klimatyczne opętanie doprowadzi ten kraj do ruiny.

Bogdan Feręc

Źr. News Talk

Photo by Ilse Driessen on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version