Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Wojna na Ukrainie ma dwa oblicza. Drony to nie wszystko

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nowoczesne technologie zmieniły sposób prowadzenia wojny, ale nie wyeliminowały brutalnych walk piechoty o kolejne miejscowości – uważa dr Józef Orzeł. Przywołując opinię płk. Piotra Lewandowskiego wskazał, że właśnie to tłumaczy spór wokół kierownictwa ukraińskiej armii i różne wizje prowadzenia działań wojennych.

Ukraińskie drony nad Moskwą, fot. ilustracyjne/Open AI

W tym artykule:

  1. Spór o kierunek prowadzenia wojny
  2. Drony dominują, ale nie zdobywają miast
  3. O zwycięstwie nadal decyduje piechota

https://share.transistor.fm/e/235fe303#?secret=XIJZnRd2F8

Spór o kierunek prowadzenia wojny

Zdaniem dr Józefa Orła konflikt między byłym ministrem obrony Mychajłem Fedorowem a naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandrem Syrskim nie sprowadza się wyłącznie do różnicy charakterów. W jego ocenie jest to starcie dwóch odmiennych koncepcji prowadzenia wojny – jednej opartej na nowych technologiach i drugiej wykorzystującej klasyczne działania wojsk lądowych.

Przywołał przy tym opinię płk. Piotra Lewandowskiego, który zwracał uwagę, że obie koncepcje są dziś Ukrainie potrzebne.

– Fedorow prowadził działania w kierunku unowocześnienia tej wojny z jak największym użyciem dronów i technologii zdalnych. Z drugiej strony są miejsca, w których ta brutalność wojny jest po prostu niezbędna – mówił, cytując płk. Lewandowskiego.

Drony dominują, ale nie zdobywają miast

Orzeł podkreślił, że bezzałogowce całkowicie zmieniły pole walki. To właśnie podczas przemieszczania się do linii frontu rosyjskie oddziały ponoszą dziś największe straty. Nie oznacza to jednak, że nowoczesne technologie są w stanie samodzielnie przesądzić o wyniku wojny.Koalicja antybalistyczna bez Polski. Dr Orzeł ostrzega przed skutkamiPolska może zostać pominięta przy rozwoju najważniejszych europejskich technologii obronnych – uważa dr Józef Orzeł. Jeg…

– Dziewięćdziesiąt procent strat Rosjan to nie walki na pierwszej linii, ale próby dojścia do niej. Tam właśnie drony eliminują większość żołnierzy – powiedział dr Józef Orzeł, przywołując analizę płk. Lewandowskiego.

O zwycięstwie nadal decyduje piechota

Zdaniem rozmówcy Radia Wnet najlepszym przykładem pozostaje sytuacja wokół Konstantynówki. Mimo ogromnego znaczenia dronów ostateczne zdobywanie zniszczonych miast nadal wymaga bezpośrednich starć żołnierzy.

– Ta wojna ma dwa oblicza. Same drony jej nie wygrywają. W ruinach miast wygrywają noże i bagnety. To okropne, ale tak dziś wygląda wojna – powiedział dr Józef Orzeł.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Autorzy:

Jaśmina Nowak

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version