– Polska może być kandydatem na tego, kogo będzie się oskarżać o wbicie noża w plecy Ukrainie – ostrzega w Radiu Wnet Marek Budzisz. Ekspert Strategy&Future przewiduje potężny wstrząs w nastrojach społecznych za naszą wschodnią granicą w wypadku wymuszonego pokoju i kreśli zarysy nowego formatu obronnego z udziałem USA i Warszawy.
W tym artykule:
- Psychologiczna trauma i zarzut zdrady
- Amerykanie proponują format Bergen
- Wycofanie wojsk USA z Europy Zachodniej
Zawieszenie broni w Ukrainie nie będzie oznaczało trwałego pokoju, lecz początek zupełnie nowego, niebezpiecznego rozdziału dla całej Europy Środkowo-Wschodniej. Obok rosnącej presji militarnej Rosji, Warszawa może stanąć w obliczu gwałtownego kryzysu politycznego w relacjach z Kijowem.
O ciemnych stronach powojennego krajobrazu mówił na antenie Radia Wnet analityk do spraw bezpieczeństwa Marek Budzisz.
https://share.transistor.fm/e/271c0277#?secret=RvtgKzvQrb
Psychologiczna trauma i zarzut zdrady
Zakończenie walk na warunkach narzuconych przez Moskwę wywoła potężny szok w ukraińskim społeczeństwie. W ocenie eksperta w Kijowie może utrwalić się poczucie zdrady ze strony zachodnich partnerów, którzy w decydującym momencie wstrzymali kroplówkę pomocową.
Gorycz porażki może uderzyć rykoszetem bezpośrednio w nasz kraj.
– Ukraina wyjdzie z tej wojny jako państwo wewnętrznie, psychologicznie przeświadczone o tym, że Zachód wbił nóż w plecy. Polska może być tu kandydatem na tego, kogo będzie się oskarżać o wbicie tego noża – przestrzegł Marek Budzisz.
Ekspert nakreślił dwa potencjalne scenariusze dla naszego sąsiada. Pierwszy z nich to model armeński – bolesna adaptacja społeczeństwa do utraty terytoriów i próba budowy państwa w nowych granicach. Drugi to chaos i radykalizacja nastrojów.
– Mamy negatywny scenariusz: Ukraina zdestabilizowana, z problemami asymilacji ludzi wracających z frontu do życia cywilnego, z dramatyczną zapaścią demograficzną. Państwo będące ciężarem dla sąsiadów i wspólnoty europejskiej – wyliczał gość rozgłośni.
Amerykanie proponują format Bergen
Jednocześnie zamknięcie walk na wschodzie natychmiast postawi w stan gotowości kraje bałtyckie i Polskę. Kreml już teraz testuje narrację o rzekomym prześladowaniu mniejszości rosyjskiej w państwach regionu.
Odpowiedzią Waszyngtonu na to zagrożenie jest nowa koncepcja strategiczna firmowana przez wpływowego analityka Elbridge’a Colby’ego – tzw. format Bergen. Spotkanie robocze w tej formule ma odbyć się w Warszawie.
– To propozycja głębszej, bliższej współpracy między Stanami Zjednoczonymi a państwami skandynawskimi, Polską i Niemcami jako jądrem wschodniej flanki NATO – ujawnił Marek Budzisz.
Wycofanie wojsk USA z Europy Zachodniej
Realizacja tego planu oznacza głęboką rewolucję w dyslokacji sił sojuszniczych. Pentagon zamierza przesunąć żołnierzy i sprzęt bezpośrednio w rejon potencjalnego uderzenia.
– Siły amerykańskie najprawdopodobniej byłyby wycofane z Europy Zachodniej – z Hiszpanii, częściowo z Włoch, a bombowce strategiczne już wycofano z Wielkiej Brytanii. Trzeba być po prostu bliżej ewentualnej linii frontu – wyjaśnił rozmówca Radia Wnet.
Uderzający jest fakt, że w nowej amerykańskiej układance zabrakło tradycyjnych mocarstw zachodnioeuropejskich.
– Do formatu Bergen ani Londyn, ani Paryż nie zostali zaproszeni, co ma oczywistą wymowę. Mamy wybór: albo opcja amerykańska, albo europejski format E3 i próba kontynuowania wojny. Tych dwóch dróg za prezydentury Trumpa nie uda się pogodzić – spuentował analityk.


