„Wojna domowa”

Trwająca od kilkunastu dni kampania wyborcza to festiwal obietnic i już teraz można powiedzieć, że niespełnionych.

Politycy skoncentrowali się na kilku zagadnieniach, a co ciekawe, bledną obecnie te związane z bezpieczeństwem kraju i w kraju, ale też te związane ze zdrowiem, gdyż główne uderzenie poszło na kierunku mieszkalnictwa.

W takim przypadku mamy więc wręcz feerię obietnic, a ugrupowania konkurują między sobą za pomocą ilości potencjalnie wybudowanych w przyszłości domów.

Zaczyna się od 50 000 domostw, które mają być wybudowane, by przejść do 60 i 80, a ekstremum przypada na 100 tysięcy domów, jakie powstaną, o ile dokona się odpowiedniego wyboru. W przypadku rozgrywki mieszkaniowej mówi się też dużo o ułatwieniach dla kupujących, więc o tanich domach i mieszkaniach, ale na tym właściwie można zakończyć, bo z rzadka wspomina się o najemcach, chociaż i ci są w kręgu zainteresowania kandydatów. Tu jednak jest pewnego rodzaju problem, a to za sprawą rozwiązań, jakie proponuje się, by uczynić życie lokatora łatwiejszym, a można też powiedzieć, że zmian nie będzie, albowiem kosmetyka, jaką chcą przykryć problem, nie rozwiązuje go wcale.

W związku z takim postępowaniem ugrupowań politycznych, ale też poszczególnych kandydatów, z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że kolejny raz karmieni jesteśmy frazesami, a te mają tylko jeden cel, czyli wprowadzenie w czyn zasady „wybierz i zapomnij”.

W swoich obietnicach prym wiodą dwie największe partie w kraju, ale tu pewna ciekawostka, bliżej ludzkich spraw, są ugrupowania mniejsze, bo te proponują programy skierowane bezpośrednio do społeczeństwa, a i nie wynika z nich, żeby nie były realne.

Dlatego podczas aktu wyborczego, uprawnieni do głosowania, w tym całkiem już spora grupa Polaków, powinna chyba zastanowić się, jakiego dokonać wyboru? Czy zagłosować na duże ugrupowanie, które zazwyczaj prezentuje się w parlamencie w licznej grupie, czy może postawić na mniejszych, podeprzeć ich swoim głosem, a i dać możliwość wprowadzenia do Dáil większej ilości posłów, co z kolei zaburzy dwuwładzę ugrupowań, które od dawna brylują na irlandzkiej scenie politycznej.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Podziel się...
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish