Właściciele pubów obawiają się długiego przestoju

Niedawno pojawiła się informacja, iż część placówek handlowych może otrzymać zezwolenie na wznowienie działalności, jednak właściciele pubów obawiają się, że ich luzowanie ograniczeń nie będzie obejmować.

Niepokój wywołała wypowiedź ministra zdrowia Simona Harrisa, który na jednej z konferencji prasowych sugerował, iż puby w Irlandii, są miejscami specyficznymi, więc trudnymi do utrzymania zasad dystansu społecznego, a to może oznaczać, że w ich przypadku, zakaz prowadzenia działalności, obowiązywać będzie do chwili wynalezienia szczepionki przeciwko koronawirusowi.

Ta wypowiedź przestraszyła właścicieli pubów, które jak wiemy, są bardzo popularnymi miejscami spotkań, a ich dalsza blokada, przyniesie falę bankructw, co podkreśla się w wypowiedziach.

Jak zaznaczają szefowie i managerowie pubów, przestoje już teraz mocno nadszarpnęły stan finansów wielu knajp, a spodziewają się, że o ile rząd nie wyda zgody na ponowne ich otwarcie i to w krótkim czasie, wiele, głównie tych mniejszych i wiejskich, stanie przed wizją bankructwa. Nie jest dobrze także w przypadku dużych pubów, najczęściej miejskich, bo właściciele tych miejsc, także ponoszą konsekwencje koronawirusa, więc płacą czynsz za wynajęte lokale, a jak wiadomo, na ten nie zarabiają.

Wielu właścicieli pubów twierdzi, iż mogą przystosować te miejsca do ostrych zasad, jakie w ich przypadku nakreślą władze medyczne, więc znaczące obniżenie ilości gości wewnątrz pubu, ale muszą zacząć działać, by ratować swoje biznesy.

Nie wiadomo, w jakim kierunku potoczą się sprawy, ponieważ w tym tygodniu rząd omawiać będzie problematykę uruchomienia części sklepów, ale jest nadzieja, iż na wniosek stowarzyszeń zrzeszających właścicieli pubów, gabinet zajmie się też ich postulatami.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

Polska-IE: Udostępnij...
Kolejki po zasiłek.
Złodzieje kradną p
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish