Właściciele hoteli i pensjonatów mają strach w oczach

Dzisiaj mamy ostatni dzień wakacji, więc już jutro 1 września, wracamy do tradycyjnego cyklu życia, czyli oczekiwania na kolejny sezon letnich wypadów.

W tym roku lato było nieudane i tym razem, nie ze względu na pogodę, a na wprowadzenie blokady kraju, a po jej zniesieniu, na wiele ograniczeń. Tegoroczny sezon wakacyjny do dramatycznie nieudanych zaliczy branża turystyczna, która pomimo jej otwarcia, cierpiała na brak gości, a co się z tym wiąże, duże straty finansowe. Trochę lepiej był w sierpniu, kiedy mieszkańcy Irlandii, zamiast na zagraniczne wojaże, korzystali z oferty wakacyjnej rodzimych hoteli, pensjonatów i pól kempingowych, ale ten okres właśnie się skończył i widmo głębokiego kryzysu zajrzało do wielu firm utrzymujących się z ruchu turystycznego.

O ile hotelarze w większych miastach mają pewną ilość rezerwacji, a wiąże się to głównie z ruchem biznesowym, to całkiem inaczej jest w przypadku niewielkich hoteli w miejscach atrakcyjnych turystycznie. Wielu właścicieli hotelików, pensjonatów i B&B już teraz mówi, że wrzesień może okazać się swoistym gwoździem do ich trumny, bo rezerwacji jest jak na lekarstwo, a to dopiero początek ich kłopotów. Jeszcze gorzej sprawa wygląda z październikiem, bo większość takich miejsc, nie ma nawet jednej rezerwacji, co oznacza, ogromną niepewność.

W tym roku martwym będzie też sezon Bożego Narodzenia i Nowego Roku, gdyż bardzo mało jest zapytań o możliwość zarezerwowania pokoju w tym okresie, a jak dodają hotelarze, we wrześniu, zazwyczaj mieli już komplet rezerwacji.

Przerażone jest wizją upadku całe południowe i zachodnie wybrzeże Irlandii, tradycyjnie utrzymujące się z turystyki, a północ wyspy mówi, że do końca prowadzenia przez nich działalności, pozostały już tylko dni.

Wraz z właścicielami hotelików, pensjonatów i B&B, cierpieć będą także zatrudnione w nich osoby, bo o ile część pracowników wróciła, aby zająć się gośćmi, to teraz stanęli przed wizją zwolnień i nie okresowych, a na stałe.

Jeżeli jest w tym wszystkim jakakolwiek nadzieja, dodają hotelarze, to nadejdzie wyłącznie ze strony rządu, który albo powinien uwolnić ruch turystyczny i utworzyć bardzo długą „zieloną listę”, albo przygotować taki program wsparcia dla tego sektora, by pomógł przetrwać wszystkim od właścicieli po pracowników oraz firmy kooperujące z nimi.

Bogdan Feręc

Źr: Informacja własna

Polska-IE: Udostępnij...
Imprezy i koncerty t
List do rodziców. A
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish