Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Wielki triumf plastikowej rewolucji. Jak zbieranie butelek stało się szczytem irlandzkiej edukacji

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W czasach, gdy globalne systemy edukacyjne borykają się z wyzwaniami ery cyfrowej, sztuczną inteligencją i reformami programowymi, Irlandia znalazła swój własny, unikalny przepis na pedagogiczny sukces. Okazuje się, że kluczem do nowoczesnego kształcenia, budowania ducha wspólnoty, a nawet do finansowania podstawowych potrzeb placówek oświatowych nie są nowoczesne laboratoria językowe czy zaawansowane programy informatyczne. Są nim plastikowe butelki i aluminiowe puszki, pieczołowicie gromadzone przez młodzież w ramach Systemu Kaucji Zwrotnej.

Pierwsza edycja Re-turn Awards pokazała dobitnie, że współczesna szkoła najwyższe laury zdobywa nie za wyniki egzaminów, ale za innowacyjne podejście do segregacji odpadów.

Ponad trzysta szkół podstawowych w całym kraju stanęło w szranki w tym prestiżowym plebiscycie, udowadniając, że irlandzka młodzież szkolna potrafi przekroczyć wszelkie oczekiwania, jeśli tylko postawi się przed nią odpowiednio wysoki kontener na butelki po napojach. Finałowa gala, która odbyła się na legendarnym stadionie Croke Park, miała w sobie ten cały blichtr i powagę godną najważniejszych wydarzeń państwowych. Znany radiowiec Ian Dempsey w roli prowadzącego oraz były reprezentant kraju w rugby Donncha O’Callaghan jako gość specjalny nadali całemu wydarzeniu rangę narodowego święta ekologii. Szesnaście wyróżnionych szkół opuszczało stolicę w przeświadczeniu, że oto stali się forpocztą nowej ery, w której walutą przyszłości staje się plastik.

Główny laur oraz imponujący czek na pięć tysięcy euro trafiły do rąk społeczności z Pelletstown Educate Together National School w Dublinie. Ich flagowy projekt pod chwytliwą nazwą „Kosz na potwory” zaangażował dosłownie wszystkich, od dyrekcji, przez uczniów i rodziców, aż po lokalnych przedsiębiorców. Powołanie Młodszego Komitetu Zwrotu okazało się strzałem w dziesiątkę, pokazującym, że struktury zarządzania odpadami można wdrażać już od najmłodszych lat. Sukces ten ma jednak drugie, nieco bardziej prozaiczne dno. Zebrane w ten sposób fundusze szkoła musi przeznaczyć na cele, które w idealnym świecie byłyby zapewne finansowane z budżetu centralnego, takie jak sala sensoryczna, projekty ogrodowe czy organizacja szkolnych uroczystości. W ten sposób system kaucyjny stał się alternatywnym funduszem rozwoju oświaty, gdzie każda oddana puszka przybliża placówkę do standardów XXI wieku.

W całym tym festiwalu ekologicznego entuzjazmu pojawiły się jednak momenty o głębszym, niezwykle poruszającym wymiarze społecznym. Szkoła St. Malachy’s Boys National School z Dublina otrzymała specjalną nagrodę jurysdykcyjną za kampanię, która zjednoczyła lokalną społeczność, klub sportowy GAA i okoliczny biznes wokół pięknego celu. Środki ze zbiórki pomogły w stworzeniu ogrodu pamięci dla ich zmarłego kolegi z klasy, Joshuy. To dobitny dowód na to, że dziecięca empatia i solidarność potrafią przekształcić czysto komercyjny mechanizm zwrotu kaucji w coś autentycznie wartościowego, co wykracza daleko poza ramy zwykłego recyklingu.

Wypowiedzi liderów tego sukcesu dopełniają obrazu tej specyficznej rzeczywistości. Dyrektor generalny Re-turn Ciarán Foley z dumą ogłosił, że małe, codzienne działania prowadzą do znaczących zmian, a program doskonale wspiera edukację w zakresie zrównoważonego rozwoju. Trudno odmówić mu racji, choć można odnieść wrażenie, że lekcja przetrwania ekonomicznego stała się tu ważniejsza niż sama ekologia. Z kolei Donncha O’Callaghan zachwycał się niesamowitą pasją i przywództwem uczniów, którzy zmieniają oblicze swoich małych ojczyzn.

Szeroki wachlarz przyznanych kategorii nagród pokazuje, jak precyzyjnie rozparcelowano sukces pomiędzy poszczególne hrabstwa. Swoje chwile chwały przeżywały zarówno duże, jak i mniejsze placówki, odbierając tytuły Lokalnych Legend w Tipperary, Cork czy Cavan. Nagrodzono rzekome osiągnięcia w nauce dla uczniów powracających w Donegal, doceniono kreatywność w Kerry, pomysłowość w Wicklow oraz przywództwo w Dublinie.

Zamiast więc inwestować w drogie podręczniki i reformować przestarzałe metody nauczania, system oświatowy otrzymał jasny sygnał, że przyszłość należy do tych, którzy sprawnie operują zgniatarką do butelek.

*

Dobrze, bo ktoś powie, że znowu się czepiam, ale sorry, bo jako żywo przypomina mi to moją komunistyczną szkołę podstawową, gdy obowiązkowa zbiórka makulatury była zjawiskiem powszechnym. Teraz jednak nie chodzi o PRL, a o Irlandię XXI-wieku, która indoktrynuje uczniów butelkami po napojach. Ogólnie akcja może i jest przydatna, ale to jednak państwo powinno łożyć na szkolnictwo, skoro ściąga z nas niemałe podatki.

Bogdan Feręc

Źr. News Talk

Photo by Sticker it on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version