Wielka Brytania – Przebudzenie

Niektórzy w Wielkiej Brytanii zapominają powoli dramatyczne zwroty akcji, jakie towarzyszyły rozmowom brexitowym, ile razy zmieniano terminy wyjścia, ale zaczęli zauważać, że w kraju, zaczyna dziać się źle.

U naszych wschodnich sąsiadów zmieniają się nastroje i coraz więcej osób twierdzi, iż o ile sprawy nadal będą podążać w tym kierunku, za rok, Wielka Brytania stanie się krajem pogrążonym w głębokim kryzysie i chaosie. Problemów jest wiele, bo chodzi zarówno o te wewnętrzne, jak i międzynarodowe, a tamtejsza opozycja, coraz częściej wzywa premier Johnsona, aby zajął się pracą i rozwiązał, a przynajmniej spróbował rozwiązać problemy, jakie dotykają Królestwo.

Presja, jakiej w ostatnich dniach poddany został szef brytyjskiego gabinetu Boris Johnson, narasta, a w żądaniach przewija się jeden temat główny. Chodzi przede wszystkim o gospodarkę, a ściśle rzecz ujmując o spadające wskaźniki ekonomiczne. Wskazuje się również, że już niebawem, może stać się też tak, iż Wielka Brytania pozostanie osamotniona na europejskim rynku, gdyż ściśle trzymając się umowy, zablokuje możliwość współpracy z Unią Europejską.

Dlatego pojawiło się stanowcze wezwanie opozycji w Westminsterze, aby Boris Johnson, zaczął normalizować stosunki z najbliższymi sąsiadami, ale też z unijnymi partnerami handlowymi, co może przynieść wyłącznie korzyści. Dużo mówi się również o uspokojeniu dążeń niepodległościowych w kraju, bo o ile nie uda się tego dokonać, to rozpad, obecnie jeszcze Zjednoczonego Królestwa, możliwy jest w najbliższym dziesięcioleciu.

Wg rządu, twierdzenia te są przesadzone i rząd kroczyć będzie obraną drogą, ale nie odrzucił możliwości modyfikacji swojego stanowiska, przy zachowaniu kierunku, jaki wytyczyło wyjście z UE. O ile stanowisko Londynu w kwestiach polityki handlowej jest jeszcze nieugięte i Królestwo chce samo narzucać warunki współpracy, to takiej woli, nie ma już w Szkocji i Walii, których rządy są przekonane, iż to zła polityka. Premier Johnson może teraz liczyć jedynie na Arelene Foster i jej Demokratyczną Partię Unionistów, ale tylko z tego kierunku, Downing Street, ma poparcie dla swoich idei, które mają prezentować twardą postawę wobec Unii Europejskiej.

*

Brytyjska opozycja, co warto podkreślić, ma wiele racji, a to za sprawą i samego brexitu, ale i w zakresie zawirowań gospodarczych wywołanych pandemią koronawirusa. Żadna z gospodarek, nie wyjdzie z tego bez szwanku, więc potrzebne są działania osłonowe, a i współpraca na niwie ekonomicznej, aby przezwyciężyć pojawiający się oficjalnie kryzys. Państwa unijne mogą liczyć na wsparcie Brukseli i chociaż pomoc może w wielu przypadkach być niewystarczająca, to jednak będzie. Z kolei Wielka Brytania, pozostawiona jest sama sobie, więc ratunkiem może być wyłącznie działanie i sprawność tamtejszego rządu. Tracąc unijny rynek, więc kierując się wyłącznie zapisami umowy brexitowej, Brytyjczycy mocno odczują popandemiczny kryzys.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Polish refiner PKN O
Koalicjant krytykuje
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian