Wieloletni okres stabilności relacji przemysłowych w Irlandii został poddany najpoważniejszej próbie od dekady. Sekretarz generalny Irlandzkiego Kongresu Związków Zawodowych (ICTU) Owen Reidy wystosował jednoznaczne ostrzeżenie pod adresem rządu, więc brak konkretnych działań osłonowych dla pracowników w obliczu drastycznie rosnących kosztów utrzymania sprawi, że akcje strajkowe staną się nieuniknione.
Deklaracja ta padła po posiedzeniu Forum Ekonomicznego Pracodawców i Pracowników (LEEF), któremu przewodniczył premier Martin wraz z kluczowymi ministrami odpowiedzialnymi za gospodarkę, wydatki publiczne oraz klimat.
Punktem zapalnym jest zbliżający się termin wygaśnięcia obecnej umowy płacowej w sektorze publicznym, co nastąpi z końcem czerwca. Związki zawodowe, w tym potężne struktury SIPTU oraz Irlandzka Organizacja Pielęgniarek i Położnych (INMO), domagają się rewizji dotychczasowych założeń, argumentując, że galopująca inflacja, napędzana głównie cenami energii i paliw, drastycznie obniża standard życia obywateli. Presja rośnie zwłaszcza w sektorze ochrony zdrowia i INMO już teraz apeluje o podniesienie stawek za przejazdy dla personelu medycznego pracującego w terenie, dla którego koszty transportu stają się barierą finansową.
Strona rządowa próbuje tonować nastroje, wskazując na dotychczasowe interwencje. Minister ds. przedsiębiorczości Peter Burke podkreślił, że ogłoszony niedawno pakiet wsparcia o wartości 500 milionów euro, obejmujący obniżki akcyzy i podatku węglowego, jest bezpośrednią odpowiedzią na potrzeby 2,8 miliona pracujących mieszkańców kraju. Według szacunków rządowych, aż 70 procent tego funduszu trafia bezpośrednio do portfeli osób dojeżdżających do pracy, a pozostała część ma na celu stabilizację cen podstawowych produktów spożywczych, takich jak pieczywo czy nabiał.
Sytuację komplikuje jednak niepewność geopolityczna i trwająca blokada kluczowych szlaków handlowych.
Minister Burke ostrzegł, że jeśli paraliż w transporcie morskim się utrzyma, ceny energii mogą wzrosnąć o kolejne 30 procent, co postawi budżet państwa w niezwykle trudnym położeniu. Rząd stoi na stanowisku, że obecny kryzys wynika z czynników zewnętrznych, na które władze krajowe mają ograniczony wpływ, niemniej deklaruje wolę dialogu w ramach nowo powołanego „Forum odporności pracy i gospodarki”.
Najbliższe cztery do sześciu tygodni okażą się kluczowe dla przyszłości pokoju społecznego w Irlandii. ICTU oczekuje, że w tym czasie zapadną wiążące decyzje dotyczące ochrony dochodów gospodarstw domowych. Związki zawodowe podkreślają przy tym, że dotychczasowy spokój w zakładach pracy był przez lata przyjmowany jako pewnik, jednak w obliczu zagrożenia egzystencjalnego wielu rodzin, organizacje pracownicze są gotowe na podjęcie radykalnych kroków, w tym ogólnokrajowych akcji protestacyjnych, aby wyegzekwować godziwe warunki nowej umowy płacowej.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Maayan Nemanov on Unsplash

