Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Wiatr w śmigła, prąd w piach. Dlaczego Irlandia wciąż marnuje potężne zasoby czystej energii?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Irlandzki sektor odnawialnych źródeł energii przypomina dziś wyścigowy bolid uwięziony na wiejskiej, wyboistej drodze. Z najnowszego raportu Wind Energy Ireland oraz danych operatora EirGrid wyłania się obraz bolesnej sprzeczności.

Z jednej strony bijemy kolejne rekordy wydajności, z drugiej – ogromne ilości „darmowej”, „czystej” energii dosłownie wyrzucamy w błoto, bo przestarzała infrastruktura przesyłowa pęka w szwach.

Mnożnik strat. Prąd dla pół miliona domów poszedł z wiatrem

Statystyki za pierwszą połowę 2026 roku dają do myślenia. W ciągu zaledwie sześciu miesięcy w Irlandii zmarnowano ilość energii wiatrowej, która wystarczyłaby do zasilenia aż 667 tysięcy gospodarstw domowych. To tak, jakby na pół roku całkowicie odciąć od zewnętrznych dostaw prądu cały Dublin, Westmeath oraz Wicklow razem wzięte.

Głównym wąskim gardłem okazuje się sztywność systemowa. Zamiast trafiać do gniazdek w Zielonej Wyspie, zielona energia jest odłączana. Jak wskazuje Justin Moran z Wind Energy Ireland: „W pierwszych sześciu miesiącach tego roku 15% najtańszej energii elektrycznej po prostu się zmarnowało. Nasza sieć nie była w stanie przepchnąć wolumenu wygenerowanego przez turbiny do odbiorców końcowych. Każda taka jednostka to utracona szansa na ścięcie rachunków dla mieszkańców i firm oraz dalsze uzależnianie się od sprowadzanych z zewnątrz paliw kopalnych”.

Rekordy produkcji na przekór infrastrukturze

To paradoks, bo same elektrownie wiatrowe radzą sobie wyśmienicie. Czerwiec przyniósł historyczny wynik i produkcja skoczyła o blisko 5% w porównaniu do dotychczasowego rekordu z połowy 2025 roku, pokrywając ponad 31% całego krajowego zapotrzebowania na prąd. Od początku roku wiatr generuje już ponad jedną trzecią energii elektrycznej w Irlandii.

Warto dodać, że wiatr nie jest odosobnionym liderem – w kwietniu próg 1 GW generacji po raz pierwszy przekroczyła krajowa fotowoltaika, a luty przyniósł absolutny rekord wiatrowy na poziomie 3,89 GW.

EirGrid broni pozycji i zapowiada miliardowy skok

Operator sieci przesyłowej EirGrid odpiera zarzuty, tłumacząc, że odłączanie wiatraków to naturalny hamulec bezpieczeństwa w nowoczesnych systemach opartych na zmiennej pogodzie. W pierwszej połowie roku do systemu wpuszczono 86,8% wygenerowanej energii z wiatru, podczas gdy 13,2% trzeba było wygasić z uwagi na wymogi stabilności sieci lub lokalne ograniczenia.

Obecnie irlandzki system potrafi bezpiecznie przyjąć do 75% energii ze źródeł odnawialnych w dowolnym momencie. Docelowy pułap to aż 95%. Aby to osiągnąć, rusza bezprecedensowy program modernizacji. Rząd wraz z regulatorem przyznali spółkom EirGrid i ESB Networks gigantyczny pakiet inwestycyjny o wartości 18,9 miliarda euro na najbliższe pięć lat.

Pytanie tylko, czy wielomiliardowe inwestycje zdążą przed dynamicznie rosnącymi mocami wytwórczymi. Eksperci apelują o wdrażanie rozwiązań pomostowych – od magazynów energii po elastyczne zarządzanie przepływem – zanim infrastruktura przesyłowa na dobre zablokuje potencjał irlandzkiej transformacji energetycznej.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Jonny Clow on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version