– Gratuluję panu prezydentowi decyzji – mówi w Radiu Wnet Piotr Semka o wecie do ustawy o „języku śląskim”. Jego zdaniem to blokada drogi do dalszych roszczeń.
Prezydent Karol Nawrocki po raz drugi zawetował ustawę dotyczącą „języka śląskiego”. W rozmowie na antenie Radia Wnet publicysta Piotr Semka oceniał, że decyzja głowy państwa zatrzymuje – przynajmniej na jakiś czas – projekt, który jego zdaniem miał prowadzić do dalszych roszczeń środowisk ślązakowskich.
„Krok do uznania języka – potem mniejszości”
Semka argumentował, że uznanie „języka etnicznego” byłoby w praktyce etapem przejściowym, służącym później do forsowania tezy o odrębności językowej.
„Musiałem pogratulować panu prezydentowi decyzji, że nie przyłożył ręki do hucpy, która się kolejny raz powtarza. To znaczy próby wykreowania godki śląskiej, która jest gwarą języka polskiego. To miał być krok do przeforsowania tego potem jako język (…) a za tym pójdzie hasło uznania Ślązaków za osobną mniejszość narodową.”
Publicysta wskazywał też, że w jego ocenie skutkiem takiego procesu byłby spór o „prawdziwą” śląskość i podział samych mieszkańców regionu.
„To byłoby dzielenie Ślązaków na lepszych i gorszych. (…) ci by mówili: to my jesteśmy prawdziwi Ślązacy, wy nie jesteście prawdziwi Ślązakami.”
Semka: to temat, do którego wrócą przy „innym prezydencie”
Zdaniem Semki środowiska popierające ustawę nie liczyły na podpis Nawrockiego, ale traktują temat jako długofalowy projekt polityczny – do zrealizowania w sprzyjających warunkach.
„Oddalona w tym sensie, że to środowisko będzie czekać na prezydenta, który będzie z obozu liberalno-lewicowego. (…) to jest cały czas podbijaniem bębenka i mówieniem: my nie ustąpimy.”
Flagi na manifestacjach i spór o symbole
W rozmowie pojawił się wątek demonstracji organizowanych przez środowiska autonomistyczne. Semka opisywał, że – w jego ocenie – część używanych symboli nawiązuje do okresu niemieckiego panowania na Śląsku, a nie do oficjalnych znaków województwa śląskiego.
„Województwo Śląskie ma herb i godło (…) Złotego Orła na niebieskim tle. Natomiast na tych demonstracjach używane są dwa typy flagi. Jeden typ (…) nawiązujący do flagi przedwojennej niemieckiej prowincji Górnego Śląska (…) A druga flaga to taki stylizowany orzeł, wykreowany w środowisku organizacji ślązakowskiej.”
Polityczna warstwa sporu: Platforma i lewica
Semka oceniał, że ustawa ma dziś mocne polityczne zaplecze, zwłaszcza wśród polityków Platformy Obywatelskiej i lewicy. Przywoływał także przykłady, które – jego zdaniem – nie wywołują adekwatnej reakcji części mediów.
„Platforma absolutnie stała się ugrupowaniem wspierającym ślązakowców i tutaj nie tylko, ale i lewica.”
„To konstrukcja polityczna”
W końcowej części wątku śląskiego Semka przekonywał, że sam spór o nazwę i status „języka” jest elementem walki politycznej, a nie rozstrzygnięciem czysto lingwistycznym.
„Zgoda na samo używanie «język śląski» jest zgodą na tą fikcję, na tą kreację. To jest przykład kreacji czysto politycznej.”
/ad
Radio Wnet
Fot. KPRP

