Walka o władzę w Socjaldemokracji

Nieciekawie dzieje się od kilku tygodni w Socjaldemokracji, a to za sprawą zarzutów wobec obecnych szefowych, które mają sobie nie radzić z sytuacją w ugrupowaniu oraz przyczyniły się jakoby do spadku notowań partii.

Współprzewodniczące SocDem Róisín Shortall i Catherine Murphy odrzucają te słowa w całości i powiedziały, że partia ma się całkiem dobrze, chociaż notowania mogłyby być nieco wyższe. Uznały jednak, iż nie ma podstaw, by nadal zajmować się kwestią przywództwa, więc odrzucają możliwość przyspieszenia wyboru nowych władz.

Innego zdania prezentują członkowie ugrupowania, którzy są przekonani, że Socjaldemokracja, poprzez nieumiejętne prowadzenie polityki ogólnej partii, traci na popularności, a i nie może przebić się przez barierę poparcia wynoszącą 5%.

Sprawa, w której ścierają się obecnie zdania władz naczelnych i organu wykonawczego partii oraz członków Socjaldemokracji, ma też drugie dno, bo część przeciwników Róisín Shortall i Catherine Murphy uważa, iż sytuacja dorosła do tego, by poprzez działania na forum krajowym, odebrać głosy wyborcze ugrupowaniom koalicyjnym, więc przygotować się na kolejne wybory parlamentarne i wejść do Dáil oraz Seanad z większą ilością posłów, oraz senatorów.

W przepychance stanowisk, a ta stała się już sprawą publiczną, częściej przebija się do mediów głos współprzewodniczących Socjaldemokracji, które uważają, że nie ma w partii żadnego problemu, a ugrupowanie jest „zjednoczone”. Ta opinia nie pokrywa się ze zdaniem szeregowych członków zbliżonych do władz partii, jak i reprezentantów tej partii w terenie.

Gwoli ścisłości trzeba dodać, że przeciwnikom obu pań, chodzi chyba tylko o zmianę władzy, bo do tej pory, nie przedstawili nowego programu, jakim miałaby kierować się Socjaldemokracja po zmianie na stanowiskach przewodniczących partii.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Mężczyzna oskarżo
Sztuczne drzewa, nie
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська